Jarosław Piskorski

Inwestycje chcą mieć pod kontrolą

W gminie Goraj w tym roku dość dużo się dzieje. Mimo że potrzeby związane z infrastrukturą drogową są spore, do tej pory wykonano kilka niezbędnych zadań, ułatwiając tym samym życie mieszkańców. Kumulacja inwestycji odbywa się w samym Goraju, można rzec centrum gminy. To tutaj planowana jest przebudowa przedszkola i Gminnego Ośrodka Kultury, ocieplenie ośrodka zdrowia, termomodernizacja budynku urzędu gminy czy przebudowa głównych ulic miejscowości. Pisaliśmy o tym tydzień temu. Przypomnijmy. W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 gmina Goraj w 2016 roku otrzymała dofinansowanie na realizację zadania pn. „Przebudowa dróg powiatowych nr 2810L i 2811L stanowiących połączenie drogi krajowej nr 74 z drogą wojewódzką nr 835; I etap: droga nr 2810L Chrzanów – Goraj od km 18+541,00 do km 20+250,00″ w wysokości 63,63% kosztów kwalifikowanych zadania. Przebudowa drogi obejmuje odcinek 1709 m.b. od granicy gminy Chrzanów poprzez ul. Janowską, ul. Rynek 600-lecia, ul. Dymitra Gorajskiego do włączenia z drogą wojewódzką. Dodatkowo w ramach zawartego partnerstwa samorząd powiatu biłgorajskiego wykonał odcinek 763 m.b. drogi powiatowej nr 2811L w kierunku Kocudzy Górnej. Do zakresu robót drogi 2810L należą: wykonanie chodników, umocnienie skarp, wykonanie odwodnienia drogi oraz wykonanie nowej nawierzchni drogi. 

Taki stan rzeczy nie odpowiada jednak wszystkim samorządowcom, którzy uważają, że inwestycje powinny być dzielone równo w każdej miejscowości. Radny Władysław Sowa poprosił o wykaz wszystkich inwestycji wykonanych w przeciągu ostatniego roku. – Miałbym taką prośbę, żeby na następną sesję przygotować wykaz inwestycji w poszczególnych miejscowościach, ich wartość i dofinansowanie przez gminę, żebyśmy mieli pełny obraz tego gdzie, co i jak się robi – mówił radny Sowa, prosząc także o plany inwestycyjne na 2017 rok. Radną Danutę Jabłońską ciekawiło także, jak podział budżetu i inwestycji wygląda w przeliczeniu na jednego mieszkańca. 

Odpowiedzi na zgłoszoną interpelację udzielił wójt gminy Goraj. – Szczegółowy wykaz inwestycji za ostatni rok państwo radni otrzymali na koniec roku. Nie mniej jednak zgodnie z życzeniem zostanie to ponownie przeanalizowane i przedstawione radnym – mówił Antoni Łukasik. – Co do planów na rok przyszły będziecie mieć państwo możliwość, prawo dyskutowania na komisjach przy projekcie budżetu, dlatego na ten moment tego przedstawić nie możemy. Zrobimy to w stosownym czasie – dodawał. Przypomnijmy, to właśnie radni decydują o budżecie gminy i inwestycjach, jakie mają być wykonywane w danym roku. 

Wójt skomentował także insynuacje dotyczące niesprawiedliwego podziału środków na inwestycje w poszczególnych miejscowościach. – Jeśli mowa o dzieleniu typowo na mieszkańca, na wieś, to odnoszę wrażenie, że niektórzy radni oczekują tego, aby budżet gminy podzielić na części czy też na osobę. Ile mamy dochodów i wydatków, podzielić na mieszkańców, nie wiem może najlepiej każdemu mieszkańcowi dać do ręki, a jak nie to skierować to na wieś. Zrobić po 100 m drogi w każdej miejscowości i tak by było chyba sprawiedliwie – przedstawiał i podkreślał, że w takiej analizie trzeba brać pod uwagę budżet nie tylko ostatniego roku, ale też lata przeszłe. – To się naprawdę tak nie da, żeby zrobić we wszystkich miejscowościach w tym samym czasie takie same inwestycje. W jednej się robi więcej, w innej się robi mniej. Tak ta cała procedura wygląda – dodawał. 

Wójt zauważył, że faktycznie obecnie w Goraju tych prac wykonuje się najwięcej. Zastanawiał się, jak ma podać wyliczenie budżetu w przeliczeniu na mieszkańca, jeśli na przykład inwestycja ocieplenia ośrodka zdrowia dotyczy wszystkich mieszkańców gminy, a nie tylko tych mieszkających w samym Goraju. – Ośrodek służy całej gminie, szkoła służy całej gminie. Droga, która faktycznie znajduje się w Goraju, ale czy do szkoły czy ośrodka zdrowia nie przyjeżdżacie właśnie tą drogą? Trochę mnie to dziwi, że są tutaj takie rzeczy wyciągane, że inwestycje są tylko w Goraju, a gdzie indziej już nie – mówił wójt Łukasik, zaznaczając, że w każdej miejscowości samorząd stara się prowadzić inwestycje, ale podzielić się ich równo nie da. – Nie wiem, jakim kluczem by to dzielić. Chyba tylko podzielić budżet na jednostkę, każdemu dać i niech sobie robi, co chce, czy dać miejscowości, niech miejscowość zadecyduje, tylko do czego byśmy doszli? – pytał wójt, podkreślając, że w taki sam sposób zarządza się budżetem krajowym, wojewódzkim, powiatowym i gminnym. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.