Inwestycje 100-lecia

2 grudnia 2018 r. w wieku 84 lat zmarł Zbigniew Stepanów, wieloletni dyrektor PBKD w Biłgoraju. Zakładu już nie ma, ale efekty działalności widoczne są do dziś.

Historia tej rodziny to wieczne podróże wymuszone przez wojny. Aleksander Stepanów, ojciec Zbigniewa, inżynier budowlany, był kierownikiem Powiatowego Zarządu Drogowego w Garwolinie do 1939 r. (w 1933 r. urodził się Zbigniew). Starosta przeniósł ojca z rodziną do Krzemieńca. W Białozórce ojciec był kierownikiem zarządu drogowego. 17 września 1939 r. wkroczyli bolszewicy. Zginęło wówczas około 600 osób. Rodzina pana Zbigniewa przetrwała, bo nazwisko brzmiało jak rosyjskie (Stepanów). Ojca przenieśli w okolice Zaleszczyk, gdzie prowadził roboty budowlane. Niemcy również potrzebowali fachowców, więc do 1943 r. budował lotnisko wojskowe. NKWD aresztuje go w Podhajcach i do 1947 r. przebywa w gułagu na Syberii. Tam również angażują go do prac budowlanych. Część rodziny mieszkała w Turkowicach i tu spotkała się z ojcem. Potem rodzina przemieszczała się do Hrubieszowa i Krasnegostawu. Zbigniew, mieszkając u ciotki w Lublinie, uczęszczał do gimnazjum im. Staszica. Ojciec zadecydował, że Zbigniew musi mieć wykształcenie techniczne i przeniósł go do Technikum Budowlanego w Lublinie.

Dyrektor Stepanów na tle nowej linii kolejowej do Stalowej Woli

W 1956 r. otrzymał nakaz pracy i trafił do Biłgoraja, gdzie został kierownikiem (potem dyrektorem) Powiatowego Zarządu Dróg Lokalnych. Tu pan Zbigniew zanotował pierwsze sukcesy. Pod jego nadzorem powstało około 2 tys. kilometrów dróg, 600 obiektów mostowych, linie kolejowe. PZDL był podwykonawcą dworca centralnego w Warszawie. Tak się zaczęło pasmo sukcesów pana Zbigniewa. Wspomina on Biłgoraj w połowie lat 50. jako miasteczko „zabite deskami”. Z Lublinem (miasto wojewódzkie) łączyły go dwie marne drogi przez Kraśnik i Zamość. Biłgoraj był słabo oświetlony i wręcz zacofany. Kiedy chciał zrezygnować z pracy w Biłgoraju, ojciec drogowiec powiedział stanowczo: „Miejsce drogowca jest tam, gdzie nie ma dróg i trzeba je budować!”. Pozostał więc ponad 40 lat. Tu tworzył Zarząd Dróg Lokalnych. Do dyspozycji była ciężarówka „ZIS-105”, stary ciągnik i 2 konne walce drogowe. Po 10 latach PZDL było już potężnym przedsiębiorstwem, szacowano go na 50 mln zł. Nowoczesna baza biłgorajska stawała się najlepsza w Polsce! Lata 70. to 130 ciężarówek, 150 maszyn drogowych, 42 tys. ton masy bitumicznej itd. Załoga liczyła ponad 1500 osób. Zakład miał „białych górników”, skalników pracujących w kamieniołomach: Gliniska, Ignatówka i Nowiny w powiecie tomaszowskim. Dwukrotnie obchodzono w tym zakładzie święta: Dzień Transportowca i Drogowca oraz Barbórkę, święto braci górniczej. W gabinecie dyrektora Stepanowa był sztandar ministra komunikacji, który co roku zdobywała załoga PZDL.

Praca wre w zakładzie PZDL w Hedwiżynie

 

W roku 1972 budowano i modernizowano drogi lokalne, a oprócz tego powstał nowy odcinek linii kolejowej na trasie Biłgoraj – Zwierzyniec (zastąpiono słynną „ciuchcię” wąskotorową), co było zaczątkiem magistrali przemysłowej. PZDL ciągnie tory kolejowe do Stalowej Woli. To jeszcze jedno „okno na świat”. Dwutysięczna załoga PZDL wykonuje nowe zadania i angażuje się w powstanie i rozwój biłgorajskich zakładów. Są to m.in.: Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Mewa” oraz „Bitra”, Zakłady Elementów Budowlanych w Długim Kącie, Zakłady Wapienno-Piaskowe w Hedwiżynie, Zakłady Napraw Taboru Kolejowego, przemianowane później na Biłgorajskie Zakłady Naprawy Samochodów.

Dyrektor obok służbowej Wołgi

 

23 maja 1976 r. na stację Stalowa Wola wjechał pierwszy pociąg relacji Stalowa Wola – Biłgoraj. Przecięcia wstęgi dokonał minister komunikacji Tadeusz Bejm, który podkreślił ogromny wkład pracy Przedsiębiorstwa Budownictwa Kolejowo Drogowego. Podziękowania władz za tę olbrzymią inwestycję, która stworzyła szansę rozwoju tych zacofanych regionów, były skierowane do dyrektora PBKD Zbigniewa Stepanowa. Odznaczeni zostali również: Józef Igras – koordynator budowy kolei, dyrektor PRB w Biłgoraju oraz pracownicy: Karol Wujec, Stanisław Pędziwiatr, Bolesław Szcząchor, Eugeniusz Skakuj oraz technicy drogowcy Henryk Wroński i Janusz Mazur. Ww. i inni pracownicy (15 osób) zostali odznaczeni Krzyżami Zasługi. Dyrektor Zbigniew Stepanów otrzymał liczne odznaczenia. Między innymi został nagrodzony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Śp Zbigniew Stepanów został pochowany na cmentarzu w Bełchatowie, gdzie pracuje jego syn, absolwent Liceum Ogólnokształcącego w Biłgoraju, Janusz Stepanów.

 

Kazimierz Szubiak

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.