Trzeba mieć cel wysoko postawiony - rozmowa z Szymonem Piętakiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trzeba mieć cel wysoko postawiony - rozmowa z Szymonem Piętakiem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskiePasja do sportu może zacząć się zupełnie niepozornie - czasem od decyzji rodzica, która z biegiem lat przeradza się w sposób na życie. Tak było w przypadku młodego zawodnika z powiatu biłgorajskiego, który od pierwszych treningów breakdance przeszedł drogę przez piłkę nożną i kalistenikę, by dziś realizować swoje marzenia związane z programem Ninja Warrior Polska. Mowa o Szymonie Piętaku.
reklama
Skąd wzięła się twoja pasja do sportu i aktywności fizycznej? 
Wszystko zaczęło się od tego, że mama zapisała mnie na treningi breakdance. Początkowo było to na przymus, ale z czasem się w to bardzo wkręciłem. Później długo była piłka nożna i kalistenika a teraz od pięciu lat trenuję Ninja. Podsumowując, zapoczątkowała to moja mama. Od szóstego roku życia jestem w sporcie i się od tego uzależniłem.
 
Kiedy po raz pierwszy pomyślałeś o starcie w Ninja Warrior Polska?
Pierwszy raz pomyślałem o starcie w Ninja Warrior Polska, jak wyemitowano pierwszą edycję. Powiedziałem sobie, że to jest marzenie, które muszę spełnić. 

Gdzie na co dzień trenujesz i jak wyglądają Twoje treningi? Jak często trenujesz?

reklama
Na co dzień trenuję w ogródku za domem, wraz z bratem. Od trzech lat sami budujemy sobie miejsce do treningu. Trenuję średnio 4-5 razy w tygodniu. 
 
Czym zajmujesz się na co dzień. Masz jakieś inne pasje?
Jestem uczniem technikum w Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju. Innych pasji nie mam, wszystko kręci się wokół sportu i skupiam się głównie na Ninja. 
 
Kto najbardziej wspiera Cię w rozwijaniu tej pasji?
Najbardziej wspiera mnie moja mama. Zawsze jest, gdy czegoś potrzebuję i robi wszystko, aby mi pomóc w rozwijaniu mojej pasji. Wspiera mnie także brat, z którym trenuję Ninja. 
 
Czy inspirujesz się kimś ze świata sportu?  
Moją inspiracją ze świata sportu jest Ninja Witcher - Paweł Murawski. Jest dla mnie inspiracją nie tylko życiową, ale też i sportową. To właśnie Paweł zaraził mnie tym sportem. Teraz mogę powiedzieć, że jest moim ziomkiem i trenerem, zawsze daje mi cenne wskazówki i rady. 
 
Co chciałbyś osiągnąć w sporcie? Gdzie widzisz swoją przyszłość?
Zawsze trzeba mieć cel wysoko postawiony, a więc moim celem są topowe zawody Ninja nie tylko w Polsce, ale też w Europie czy na świecie, takie jak World Ninja League w USA. Dalej chcę się rozwijać i bawić tym sportem.
 
reklama
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w światowych torach Ninja.  
Dziękuje również. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo