Koniec epoki weteranów w gminach. Prawo jest nieubłagane
W czwartek, 22 października 2026 roku, na wiejskiej Wiejskiej zapadły kluczowe rozstrzygnięcia dla przyszłości polskiego samorządu. Posłowie odrzucili przygotowany przez Polskie Stronnictwo Ludowe projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego, który miał znieść ustanowiony w 2018 roku za rządów Prawa i Sprawiedliwości limit sprawowania funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta do dwóch kadencji.
Wynik głosowania był niezwykle wyrównany – za przyjęciem ustawy opowiedziało się 213 posłów, przeciw było 215, a 9 wstrzymało się od głosu. O braku większości zdecydowały podziały wewnątrz samej koalicji rządzącej. Oznacza to, że uchwalona za rządów PiS w 2018 roku zasada dwóch kadencji (liczona od wyborów samorządowych w 2018 r.) wciąż obowiązuje. Nadchodzące wybory w 2029 roku będą więc granicą, za którą wielu dotychczasowych liderów lokalnych wspólnot odejdzie ze swoich urzędów.
Decyzja parlamentu wytycza jasną granicę w lokalnej polityce. Wygrani obecnego rozstrzygnięcia prawnego to włodarze, którzy po raz pierwszy zasiedli w fotelach wójtów i burmistrzów po wyborach samorządowych w 2024 roku. Sprawują oni dopiero swoją pierwszą kadencję, co sprawia, że w 2029 roku bez przeszkód prawnych będą mogli ubiegać się o reelekcję na drugą, pięcioletnią kadencję. Ale takich mamy w powiecie biłgorajskim tylko trzech. Zdecydowana większość to weterani, którzy w obecnym stanie prawnym, nie będą mogli walczyć o reelekcję.
Samorządowe trzęsienie ziemi w większości gmin
To polityczne "trzęsienie ziemi" dotknie weteranów lokalnej polityki, takich jak Stanisław Kozyra, rządzący gminą Łukowa nieprzerwanie od 1998 roku, czy Roman Dziura, gospodarz Józefowa od 2006 roku. Ich ostatnia kadencja liczy się od 2024 roku, co oznacza, że w myśl ustawy, wyczerpują limit sprawowania funkcji.
Samorządowi weterani pod ścianą: Koniec epoki w 2029 roku
Sytuacja aż 11 gospodarzy gmin z terenu powiatu biłgorajskiego nie wygląda ciekawie. Wszyscy oni sprawują swoje funkcje co najmniej od 2018 roku lub dłużej. Zgodnie z obowiązującym prawem, kadencja 2024–2029 jest dla nich drugą kadencją liczoną w myśl nowej ustawy z 2018 roku. To oznacza, że w 2029 roku żaden z nich nie będzie mógł ponownie kandydować na dotychczasowe stanowisko.
W grupie samorządowców, których rządzenie dobiega końca w obecnej formule, znajdują się:
- Stanisław Kozyra (Wójt Gminy Łukowa) – absolutny rekordzista w powiecie, sprawujący urząd nieprzerwanie od 1998 roku.
- Roman Dziura (Burmistrz Józefowa) – rządzący gminą nieprzerwanie od 2006 roku.
- Zbigniew Pyczko (Wójt Gminy Biszcza) – na czele gminy stoi od 2008 roku, kiedy wygrał wybory uzupełniające po przejściu Genowefy Tokarskiej na urząd wojewody.
- Andrzej Placek (Wójt Gminy Obsza) – zarządza gminą od 2010 roku.
- Antoni Łukasik (Burmistrz Goraja) – wójt od 2014 roku, a obecnie burmistrz po odzyskaniu praw miejskich przez Goraj.
- Jacek Pawluk (Wójt Gminy Tereszpol) – sprawuje władzę od 2014 roku.
- Józef Rudy (Burmistrz Frampola) – objął urząd w 2018 roku, zastępując Tadeusza Niedźwieckiego.
- Jarosław Piskorski (Wójt Gminy Księżpol) – rządzi gminą od 2018 roku.
- Stanisław Dyjak (Wójt Gminy Potok Górny) – urząd sprawuje od 2018 roku.
- Paweł Dec (Burmistrz Tarnogrodu) – włodarz miasta i gminy od 2018 roku.
- Andrzej Kozina (Burmistrz Turobina) – w 2018 roku został najmłodszym wójtem w powiecie (w wieku 29 lat), od stycznia 2024 roku jest burmistrzem Turobina.
Nowa fala w powiecie biłgorajskim: Oni zyskują zielone światło
"Wygranymi" tej sytuacji są ci, którzy w 2024 zasiedli w fotelu wójta lub burmistrza po raz pierwszy. Takich włodarzy mamy trzech, wsyscy wygrali w drugiej turze. W 2029 o stołek będą mieli szansę zawalczyć:
- Wojciech Gleń (Burmistrz Biłgoraja) – rządzący z komitetu Niezależni. W 2024 roku wygrał wybory, pokonując wieloletniego burmistrza Janusza Rosłana.
- Andrzej Borowiec (Wójt Gminy Aleksandrów) – wygrał z komitetu Prawicowa Polska Marcina Romanowskiego, który w 2024 roku przejął urząd po pokonaniu Józefa Białego.
- Dariusz Świerczyński (Wójt Gminy Biłgoraj) – startujący z KWW Ponad Podziałami, który objął stanowisko po wygranej z Wojciechem Dziduchem (pełniącym obowiązki wójta po tym, jak wieloletni gospodarz gminy Wiesław Różyński zdobył mandat poselski).
Dla tej trójki decyzja Sejmu nie stanowi bariery – przed nimi ewentualna walka o drugą kadencję w 2029 roku.
Kontratak PSL: Limit kadencji również dla parlamentarzystów?
Reagując na utrzymanie restrykcyjnych przepisów uderzających w wieloletnich samorządowców, lider PSL wytoczył mocne działo prawne i polityczne. Wiceminister Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że skoro parlament nie zgodził się na uwolnienie limitów w gminach, zasady sprawowania władzy powinny zostać zrównane na każdym szczeblu państwowym.
-Skoro mamy dwie kadencje dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to takie same zasady powinny być dla posłów i senatorów. Jeżeli będzie ograniczenie tylko dla samorządowców – to jest to niesprawiedliwe. Będziemy zbierać podpisy ws. zorganizowania referendum nad postulatem wprowadzenia limitu kadencji dla posłów – grzmi wicepremier.
Taki ruch ma być polityczną presją na koalicjantów oraz próbnym papierkiem lakmusowym dla parlamentarzystów, którzy dotychczas chętnie popierali restrykcje wobec lokalnych włodarzy, sami unikając podobnych ograniczeń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.