Łukasz Krupa mandat radnego sprawuje od 25 października 2018 r. Został wybrany z okręgu nr 15 - Wola Różaniecka. W wyborach samorządowych uzyskał 70 głosów, co dało 42,17 proc. wszystkich głosów w okręgu. Radny w wyborach startował z Komitetu Wyborczego Wyborców Pawła Deca.
Coś poszło nie tak
Coś chyba poszło nie tak, bo obecnie radny Krupa wydaje się być głównym przeciwnikiem burmistrza Deca. Kilka tygodni temu sugerował mu, by ustąpił z urzędu. W czerwcu 2022 natomiast Krupa podczas sesji absolutoryjnej jako jedyny radny zagłosował przeciw udzieleniu wotum zaufania dla burmistrza i opuścił obrady zaraz po tym, jak rada miasta wotum zaufania uchwaliła.

Radny Łukasz Krupa nie che współpracować z Radą Miasta Tarnogrodu, którą uważa za "w pewien sposób uwikłaną i skorumpowaną". Odmawia też współpracy z dziennikarzami "Nowej", nazywając ich działania "dnem"[/caption] Chcieliśmy głębiej prześledzić działalność samorządową Łukasza Krupy, ale okazuje się, że dwie wspomniane wyżej sesje to jedyne, w jakich uczestniczył radny. Na 11 sesji w 2022 radny obecny był na dwóch (z czego z jednej wyszedł w połowie). Radny Krupa pracuje również w dwóch komisjach: jest zastępcą przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która w 2022 roku obradowała dwa razy. Jednak wiceprzewodniczący na dwa spotkania... ma dwie nieobecności. Łukasz Krupa jest również członkiem Komisji Społecznej i tu jego frekwencja wygląda "nieco" lepiej, bo na 11 spotkań obecny był... dwa razy.
Jak udało nam się ustalić, radny za swoją pracę w 2022 roku pobrał 3.967,00 zł diety.
Nic mu nie pasuje
Dlaczego radnemu nie po drodze na sesje i komisje rady miasta? Swoim współpracownikom z rady i z urzędu miasta wyjaśnił to w grudniu:
- Ja może nie chcę pracować z tą Radą, mam dużo zastrzeżeń do tej Rady. I jest ciężko pracować z Radą, która jest w pewien sposób uwikłana, bądź skorumpowana - wyjaśnił Krupa podczas sesji.
Rzadko się zdarza, że radny, który w radzie reprezentuje lokalną społeczność, ostentacyjnie rezygnuje z udziału w sesjach i komisjach. Chcieliśmy się dowiedzieć czegoś więcej o powodach takiego, a nie innego zachowania. Poprosiliśmy więc radnego o rozmowę.
Łukasz Krupa poprosił o przesłanie pytań – normalne, niektórzy wolą pisać niż mówić. Więc przesłaliśmy. O co chcieliśmy zapytać?
- Radni mówią, że nagle pojawił się pan po miesiącach na sesji Rady Gminy. Przyszedł pierwszy raz i robi zamieszanie...
- Używa pan mocnych słów. Na sesji, powiedział pan burmistrzowi Tarnogrodu, że najlepiej będzie, jak poda się do dymisji.
- Pana zdaniem Tarnogród się nie rozwija?
- Jako burmistrz Tarnogrodu co zrobiłby Łukasz Krupa.
- A może sam by pan wystartował?
W odpowiedzi radny Krupa odpisał:
- Z wywiadem nie ma nic ta notatka wspólnego. Proszę się nie gorączkować. Co do profesjonalizmu to pierwszy raz spotkałem się z takim dnem. A wywiadów było już wiele w moim życiu. Kiedyś ktoś powiedział: "Prócz wyższego wynagrodzenia, dobrze byłoby posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie". Dziękuję za zainteresowanie.
Gdzie te wywiady?
Z pokorą przyjmujemy lekcję dziennikarstwa. Z kronikarskiego obowiązku przejrzeliśmy czeluście Internetu, ale, oprócz naszej relacji z grudniowej sesji rady, wzmianek, a tym bardziej wielu wywiadów z tarnogrodzkim radnym brak.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.