Ponad dwieście osób z całego Roztocza, a także gości z Warszawy i Lubelszczyzny zjechało do Górecka Starego na "Śpiewanie na Polanie". Pogoda dopisała, nastroje również, a organizatorzy nie kryli radości z tak dużego zainteresowania.
– To nasze pierwsze takie wydarzenie, organizowane z serca i z myślą o ludziach. Chcemy, aby każdy czuł się tu jak w domu, wśród przyjaciół – podkreślały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Górecka Starego, które stało za przygotowaniami.
Powrót do korzeni
„Śpiewanie na Polanie” to reaktywacja dawnych tradycji roztoczańskich ognisk. Jak wspomina Karolina Kukiełka, przewodnicząca KGW i sołtys Górecka Starego, inspiracją były spotkania sprzed kilkudziesięciu lat:
– W latach 70. przyjeżdżali tu studenci z lubelskich uczelni i organizowali takie ogniska. Marzyłam, by przywrócić na Roztoczu miejsce w kulturze piosenki turystycznej. Dzięki programowi „Działaj Lokalnie” pozyskaliśmy grant i udało się to marzenie spełnić. Liczyliśmy na około sto osób, tymczasem dziś jest nas dwa razy więcej!
To oni stworzyli tę tradycję
Do historii wydarzenia nawiązał również Krzysztof Miazek , absolwent UMCS w Lublinie, jeden z dawnych uczestników i współorganizatorów studenckich baz namiotowych w Górecku Kościelnym:
– Śpiewanie było wówczas naturalnym elementem naszych obozów. Zjeżdżały się ekipy z całej Polski, a my bawiliśmy się muzyką przy ognisku. Dziś mamy po siedemdziesiąt lat, ale wciąż śpiewamy i cieszymy się, że ktoś podjął się reaktywacji. To inne czasy, inna forma, ale duch pozostał ten sam – wspólnota, piosenka i radość bycia razem.
Wielu uczestników tamtych spotkań wróciło dziś na wspólne śpiewanie do Górecka Starego.
Sukces pierwszej edycji
„Śpiewanie na Polanie” okazało się strzałem w dziesiątkę. Świadczy o tym zarówno frekwencja, jak i entuzjazm uczestników. Organizatorzy już zapowiadają, że to nie jednorazowa inicjatywa, lecz początek czegoś większego.
– Najważniejsze, żebyśmy byli razem i wspólnie tworzyli coś wyjątkowego – podsumowują członkinie KGW.
Muzyka, wspólnota i pomoc
Na uczestników czekały nie tylko śpiewniki, pamiątkowe przypinki czy regionalne potrawy przygotowane przez zaprzyjaźnione Koła Gospodyń Wiejskich. Spotkanie miało również wymiar charytatywny - prowadzono zbiórkę dla 12-letniego Adasia Iwanejko, który zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a i potrzebuje niezwykle kosztownej terapii genowej.
Projekt realizowany dzięki programowi Działaj Lokalnie Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce Lokalne Partnerstwa PAFW
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.