NOWa Gazeta Biłgorajska: Jak został Pan sołtysem?
Zdzisław Wójcik: Sołectwo jest jednostką pomocniczą samorządu terytorialnego. Można powiedzieć, że sołtys jest przedstawicielem wójta w danej miejscowości, ale jest wybrany z woli mieszkańców. Sołtysem jestem nie całe dwa lata, więc moje doświadczenie w tej dziedzinie jest dość małe. Nie powiem, że marzyłem by zostać sołtysem, raczej była to taka potrzeba wynikająca z różnych okoliczności. Natomiast z racji wieku mogę patrzeć na różne sprawy z innej perspektywy.
Na czym polegają codzienne obowiązki sołtysa?
Sołtys to niczym lekarz pierwszego kontaktu. To do niego zgłaszają się mieszkańcy ze swoimi bolączkami, raczej nie zdrowotnymi, a problemami życia codziennego. Nie zawsze można temu zaradzić od ręki, dlatego sołtys udaje się z tym do Urzędu Gminy, do wójta.
Jakie są największe problemy wsi?
Największa bolączką jest stan rowów odwadniających i dróg polnych. Wymagają one ciągłej naprawy, szczególnie po okresie zimowym czy ulewnych deszczach. Wieś nie posiada odpowiedniego sprzętu, dlatego pomoc gminy jest tu kluczowa i niezbędna. Innym problemem jest brak dostatecznego oświetlenia, szczególnie na terenach nowo zabudowanych. Czynione są w tym zakresie konkretne działania.
Czy funkcja sołtysa wpływa na życie prywatne?
Będąc emerytem mogę więcej czasu poświęcić na kontakt z mieszkańcami, co powoduje rzadsze przebywanie w domu. Dlatego potrzebna tu jest wyrozumiałość małżonki, która wykazuje się dużą cierpliwością i wsparciem w chwilach zwątpienia, a takie też występują.
Jak rozwija się wieś Lipowiec?
Wieś się rozwija, powstają nowe tereny budowlane, które z kolei wymagają uzbrojenia w media. Drogi są utwardzane, a inne remontowane. Wiele odcinków dróg dojazdowych do pól wykonaliśmy w formie żwirowania. Chodnik biegnący przez wieś wzdłuż drogi powiatowej zapewnia bezpieczeństwo pieszych. Problemem są duże ilości samochodów ciężarowych przyjeżdzających przez miejscowość. Lipowiec słynie z pięknych widoków, agroturystyki i uprawy winorośli.
Jakie są plany na przyszłość?
Jako sołtys chciałbym by wszystkie problemy dało się rozwiązać. Mniejszymi i większymi inwestycjami zapewnić większy komfort życia mieszkańcom.
Jak wygląda współpraca z lokalnymi instytucjami?
Tylko przy dobrej współpracy z wójtem i radą gminy można realizować wszystkie przedsięwzięcia wymagające finansowego wsparcia. Świetna współpraca z Kołem Gospodyń Wiejskich Ostoja w Lipowcu pozwala na organizowanie działalności kulturalnej w miejscowości. Fundusz sołecki daje możliwość finansowania takich wydarzeń jak Lipowieckie kolędowanie, zabawa choinkowa itp. Korzystanie z tego samego budynku przez Ochotniczą Straż Pożarną, Koło Gospodyń Wiejskich i Radę Sołecką wymaga wspólnego dbania o jego stan i estetykę. Wszystkie wydarzenia w remizo-świetlicy, kaplicy czy w plenerze przyczyniają się do integracji środowiska oraz aktywowania się w lokalnej społeczności. Ostatnio wspólnie zorganizowany Lipowiecki Dzień Kobiet na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników wydarzenia.
Co daje Panu największą satysfakcję z pełnienia funkcji sołtysa?
Być dobrym sołtysem to przede wszystkim łączyć ludzi, a nie dzielić; słuchać, a nie krytykować oraz budować współpracę ze wszystkimi, którym zależy na dobru naszej miejscowości – Lipowca. Od początku pełnienia tej funkcji kieruję się mottem: "Sołtys tyle może, ile mu wieś pomoże, a wójt dopomoże".
Dziękuję za rozmowę i poświęcony czas. Życzę wielu sukcesów w dalszej pracy na rzecz mieszkańców Lipowca oraz realizacji wszystkich planów i inicjatyw dla rozwoju miejscowości.
Dziękuje.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.