Pierwsze z szeroko komentowanych spotkań odbyło się w piątek 24 lipca w Gminnym Ośrodku Kultury w Księżpolu. Rolnicy podkreślali, że sytuacja staje się bardzo trudna, a długotrwały brak opadów powoduje poważne straty w uprawach. Jak zaznaczali, problem dotyczy wielu gospodarstw w całym regionie.
Podczas rozmów wielokrotnie wracał temat plantacji borówki i stosowanego tam działka przeciwgradowego. Część uczestników wyrażała przekonanie, że wystrzały mogą wpływać na rozkład opadów. – Wszędzie pada, a u nas nie – mówili rolnicy, wskazując na różnice między ich terenami a sąsiednimi miejscowościami.
Do tematu wrócono tydzień później. W piątek 31 lipca odbyło się kolejne spotkanie. Tym razem z udziałem właścicieli plantacji borówki w Olchowcu oraz przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Biłgoraju. Również tam dominował temat suszy. Zarówno rolnicy, jak i przedstawiciele firmy zgodnie przyznawali, że brak opadów jest dziś największym problemem.
Właściciele plantacji podkreślali wyraźnie, że oni również potrzebują deszczu, a obecnie plantacje utrzymywane są dzięki nawadnianiu kropelkowemu. Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że bez poprawy warunków pogodowych sytuacja w najbliższych tygodniach może się jeszcze pogorszyć.
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że sytuacja wymaga dialogu i współpracy wszystkich stron. Rozmawiano o możliwych przyczynach oraz sposobach ograniczenia skutków braku opadów.
Więcej o sprawie przeczytasz we wtorkowym papierowym wydaniu NOWej Gazety Biłgorajskiej!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.