Renata Socha, radna Rady Powiatu w Biłgoraju poinformowała, że opuszcza szeregi Polski 2050. Przez ostatnie lata identyfikowała się partią. W parlamentarnych wyborach w 2023 roku ubiegała się o mandat posła na Sejm RP w okręgu nr 7 z listy KKW Trzecia Droga (PSL - Polska 2050 Szymona Hołowni) jako reprezentantka partyjna Polski 2050. W wyborach samorządowych w 2024 roku zdobyła mandat radnej powiatowej również startując z komitetu KKW Trzecia Droga.
W listopadzie 2025 Socha została wybrana na delegata na Zjazd Krajowy i staje się tym samym jednym z głównych reprezentantów regionu lubelskiego na szczeblu ogólnopolskim. Socha wielokrotnie angażowała się w działania regionalne partii, uczestnicząc w kampaniach i inicjatywach lokalnych.
Renata Socha odchodzi z Polski 2050
W środę 28 października, za pomocą mediów społecznościowych, przekazała decyzję o rezygnacji z członkowsta w partii Szymona Hołowni:
No i nadszedł niestety ten czas.... Z dniem dzisiejszym opuszczam szeregi Polska 2050 i przestaję ją firmować swoją twarzą i nazwiskiem - napisała Socha na Facebooku.
"Przywódcy okazał się człowiekiem chwiejnym i niezdecydowanym"
W rozmowie z Nową Gazetą Biłgorajską potwierdziła, że dziś, tj. 28 października, drogą mailową złożyła tzw. rezygnację z członkostwa w paratii. Tak uzasadnia swoją decyzję:
-Projekt Polska 2050 Szymona Hołowni przestał dla mnie istnieć jako inicjatywa, w której uczestniczyłam z przyjemnością. Dołączyłam do tego ugrupowania, ponieważ wierzyłam, że jest to partia centrowa, która wypełnia lukę między prawicą a lewicą, skupia ciekawych ludzi i realizuje wartościowe projekty.Niestety, w moim odczuciu ten projekt całkowicie się wyczerpał. Stało się tak głównie za sprawą przywódcy, który okazał się człowiekiem chwiejnym i niezdecydowanym. Ponadto ruch ten nie opierał się na pracy w terenowych strukturach, lecz skupiał się na tym, jak utrzymać swoje centrum w Warszawie.
Socha zaznacza, że wewnątrz partii doszło do wielu nieporozumień, przez co, zdaniem radnej, ta inicjatywa po prostu się skończyła.
-Był to mój pierwszy i zarazem ostatni raz, kiedy spróbowałam działalności w strukturach partyjnych. Polityka ani mi nie pomogła, ani nie będzie mi przeszkadzać w dalszej realizacji pracy społecznej. Moim niezmiennym motto pozostaje hasło: „Jestem dla ludzi, dla ludzkich spraw”.
Renata Socha dementuje wszelkie spekulacje dotyczące jej kolejnych kroków politycznych:
-Nie zamierzam przechodzić do innych partii. Niezależność daje ogromną wartość, gdyż człowiek nie jest utożsamiany z żadną opcją polityczną. Z natury jestem społecznikiem, dlatego będę nadal działać bezpośrednio na rzecz ludzi, bez konieczności opierania się na szyldach partyjnych- tłumaczy
Socha nie ukrywa, że jej decyzja to pokłosie tego, ci dzieje się w ogólnopolskich strukturach partii.
Ostra burza w Polsce 2050 i dymisje w rządzie
Zaledwie kilka dni wystarczyło, aby w strukturach Polski 2050 i w obozie rządzącym doszło do trzęsienia ziemi. Kluczowe głosowanie w Sejmie ws. kadencyjności samorządowców wywołało falę decyzji, które doprowadziły do dymisji na szczytach władzy oraz zdecydowanych kroków władz partyjnych. Bezpośrednim zapalnikiem kryzysu stało się czwartkowe głosowanie w Sejmie, w którym ważyły się losy utrzymania dwukadencyjności wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Wynik decyzji parlamentarzystów wywołał natychmiastowy opór części polityków Polski 2050. Wkrótce po zakończeniu głosowania decyzję o ustąpieniu ze stanowiska szefowej Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej ogłosiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„Polska 2050: Wartości czy stołki?”
Była już ministra mocno i jednoznacznie skomentowała powody swojego odejścia w mediach społecznościowych, zarzucając koalicji i partyjnym kolegom uleganie układom.
-Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami - napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Solidarność z szefową resortu wyraził również wiceminister funduszy Jan Szyszko, który także złożył rezygnację ze zajmowanego stanowiska.
Odpowiedź władz partyjnych była wyjątkowo stanowcza. Zarząd Polski 2050 podjął uchwałę o usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ze swoich szeregów. Jako oficjalny powód wskazano „działanie na szkodę ugrupowania oraz wbrew uchwałom organów statutowych”.
Sytuację skomentował założyciel ruchu i wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, określając wykluczenie jako „naturalną konsekwencję” łamania wspólnych ustaleń oraz jednostronnych prób wyprowadzenia ugrupowania z koalicji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.