Renata Socha odchodzi z Polski 2050: "Ten projekt przestał dla mnie istnieć jako inicjatywa, w której uczestniczyłam z przyjemnością"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Renata Socha odchodzi z Polski 2050: "Ten projekt przestał dla mnie istnieć jako inicjatywa, w której uczestniczyłam z przyjemnością" - Zdjęcie główne
Autor: Natalia Racaitis

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieRadna powiatowa Renata Socha poinformowała, że odchodzi z Polski 2050. - Opuszczam szeregi Polska 2050 i przestaję ją firmować swoją twarzą i nazwiskiem - prekazała Socha. W rozmowie z Nową Gazetą wyjasnia powody swojej decyzji i mówi, co zamierza robić.
reklama

 Renata Socha, radna Rady Powiatu w Biłgoraju poinformowała, że opuszcza szeregi Polski 2050. Przez ostatnie lata identyfikowała się partią.  W parlamentarnych wyborach w 2023 roku ubiegała się o mandat posła na Sejm RP w okręgu nr 7 z listy KKW Trzecia Droga (PSL - Polska 2050 Szymona Hołowni) jako reprezentantka partyjna Polski 2050. W wyborach samorządowych w 2024 roku zdobyła mandat radnej powiatowej również startując z komitetu KKW Trzecia Droga.  

 

W listopadzie 2025 Socha została wybrana  na delegata na Zjazd Krajowy i  staje się tym samym  jednym z głównych reprezentantów regionu lubelskiego na szczeblu ogólnopolskim.  Socha wielokrotnie angażowała się w działania regionalne partii, uczestnicząc w kampaniach i inicjatywach lokalnych.

reklama

 

Renata Socha odchodzi z Polski 2050

 

W środę 28 października, za pomocą mediów społecznościowych, przekazała decyzję o rezygnacji z członkowsta w partii Szymona Hołowni: 

 

No i nadszedł niestety ten czas.... Z dniem dzisiejszym opuszczam szeregi Polska 2050 i przestaję ją firmować swoją twarzą i nazwiskiem - napisała Socha na Facebooku. 

 

 

Rozwiń


 

     "Przywódcy okazał się człowiekiem chwiejnym i niezdecydowanym" 


   W rozmowie z Nową Gazetą Biłgorajską potwierdziła, że dziś, tj. 28 października, drogą mailową złożyła tzw. rezygnację z członkostwa w paratii. Tak uzasadnia swoją decyzję:

reklama

 

 -Projekt Polska 2050 Szymona Hołowni przestał dla mnie istnieć jako inicjatywa, w której uczestniczyłam z przyjemnością. Dołączyłam do tego ugrupowania, ponieważ wierzyłam, że jest to partia centrowa, która wypełnia lukę między prawicą a lewicą, skupia ciekawych ludzi i realizuje wartościowe projekty.Niestety, w moim odczuciu ten projekt całkowicie się wyczerpał. Stało się tak głównie za sprawą przywódcy, który okazał się człowiekiem chwiejnym i niezdecydowanym. Ponadto ruch ten  nie opierał się na pracy w terenowych strukturach, lecz skupiał się na tym, jak utrzymać swoje centrum w Warszawie.  


Socha zaznacza, że wewnątrz partii doszło do wielu nieporozumień, przez co, zdaniem radnej, ta inicjatywa po prostu się skończyła. 

reklama


-Był to mój pierwszy i zarazem ostatni raz, kiedy spróbowałam działalności w strukturach partyjnych.  Polityka ani mi nie pomogła, ani nie będzie mi przeszkadzać w dalszej realizacji pracy społecznej. Moim niezmiennym motto pozostaje hasło: „Jestem dla ludzi, dla ludzkich spraw”. 


 
Renata Socha dementuje  wszelkie spekulacje dotyczące jej kolejnych kroków politycznych:  

 

-Nie zamierzam przechodzić do innych partii. Niezależność daje ogromną wartość, gdyż człowiek nie jest utożsamiany z żadną opcją polityczną. Z natury jestem społecznikiem, dlatego będę nadal działać bezpośrednio na rzecz ludzi, bez konieczności opierania się na szyldach partyjnych- tłumaczy

 

reklama

 Socha nie ukrywa, że jej decyzja to pokłosie tego, ci dzieje się w ogólnopolskich strukturach partii.

Ostra burza w Polsce 2050 i dymisje w rządzie


Zaledwie kilka dni wystarczyło, aby w strukturach Polski 2050 i w obozie rządzącym doszło do trzęsienia ziemi. Kluczowe głosowanie w Sejmie ws. kadencyjności samorządowców wywołało falę decyzji, które doprowadziły do dymisji na szczytach władzy oraz zdecydowanych kroków władz partyjnych.  Bezpośrednim zapalnikiem kryzysu stało się czwartkowe głosowanie w Sejmie, w którym ważyły się losy utrzymania dwukadencyjności wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Wynik decyzji parlamentarzystów wywołał natychmiastowy opór części polityków Polski 2050. Wkrótce po zakończeniu głosowania decyzję o ustąpieniu ze stanowiska szefowej Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej ogłosiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

„Polska 2050: Wartości czy stołki?”

Była już ministra mocno i jednoznacznie skomentowała powody swojego odejścia w mediach społecznościowych, zarzucając koalicji i partyjnym kolegom uleganie układom.

-Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami -  napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Solidarność z szefową resortu wyraził również wiceminister funduszy Jan Szyszko, który także złożył rezygnację ze zajmowanego stanowiska.


Odpowiedź władz partyjnych była wyjątkowo stanowcza. Zarząd Polski 2050 podjął uchwałę o usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ze swoich szeregów. Jako oficjalny powód wskazano „działanie na szkodę ugrupowania oraz wbrew uchwałom organów statutowych”.

Sytuację skomentował założyciel ruchu i wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, określając wykluczenie jako „naturalną konsekwencję” łamania wspólnych ustaleń oraz jednostronnych prób wyprowadzenia ugrupowania z koalicji.

  

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo