Po otwarciu Muzeum Partyzantów Polskich "Osuchy 44" w połowie minionego roku pojawił się spór między samorządem powiatu biłgorajskiego a posłanką Małgorzatą Gromadzką. Dotyczył on przede wszystkim działań związanych z pozyskaniem środków na wyposażenie placówki.
Władze powiatu zarzucały brak skutecznego wsparcia w zdobywaniu funduszy, wskazując, że mimo licznych wniosków kierowanych do Ministerstwa Kultury nie udało się uzyskać dofinansowania na stałą ekspozycję w placówce. Z kolei posłanka podkreślała, że dotychczas brakowało formalnej współpracy. Dokolarowała gotowość do zaangażowania się w rozmowy oraz pomoc w rozwiązaniu problemu.
Budowa muzeum kosztowała ponad 13 mln zł i została sfinansowana głównie ze środków państwowych pozyskanych przez powiat. Choć obiekt posiada duży potencjał edukacyjny i badawczy, nadal nie dysponuje pełnym wyposażeniem wystawienniczym.
Napięcia podczas rocznicy
Do napiętej wymiany zdań doszło w czerwcu 2025 roku podczas obchodów 81. rocznicy bitwy pod Osuchami. W trakcie uroczystości przedstawiciele różnych środowisk politycznych przedstawili odmienne oceny sytuacji. Michał Mulawa, radny sejmiku województwa, zwrócił uwagę na znaczące wsparcie finansowe przekazane na budowę muzeum przez poprzedni rząd, jednocześnie wskazując na obecny brak środków na jego wyposażenie. Zasugerował, że może to mieć związek z aktualną polityką historyczną władz.
Posłanka Małgorzata Gromadzka zaapelowała o współpracę ponad podziałami politycznymi i zadeklarowała wsparcie w kontaktach z ministerstwem. Z kolei starosta biłgorajski Andrzej Szarlip podkreślił, że od dwóch lat wnioski powiatu są odrzucane, apelując jednocześnie o wspólne działania na rzecz godnego upamiętnienia bohaterów.
Następnie nastąpiła wymiana licznych pism między starostą biłgorajskim a posłanką dotycząca finansowania Muzeum "Osuchy 44". Przerodziło się to w szerszy spór o współpracę i odpowiedzialność za pozyskanie środków. Starosta dopytywał o konkretne działania posłanki, natomiast ona wskazywała na brak wcześniejszego kontaktu i zapraszała do współpracy. Obie strony zaczęły zarzucać sobie brak realnych działań oraz wykorzystywanie sprawy do celów politycznych.
500 tysięcy na start
"Los tej inicjatywy nie jest mi obojętny"
Posłanka Małgorzata Gromadzka poinformowała o przyznaje dotacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Podkreśliła, że nie udałoby się to gdyby nie zaangażowanie wielu osób, m. in. ministra Macieja Wróbla, przedstawicieli Stowarzyszenia Osuchy 44, Agnieszce Piętak-Farynie, Kamilowi Koperowi i pracowników muzeum.
– To dzięki Wam idea stworzenia i rozwoju muzeum znalazła wielu wyznawców i zachęciła wielu ludzi do jej wspierania, w tym władze samorządu powiatowego i gminnego. To dzięki Wam – wielu ludziom, którym historie partyzantów nie są obojętne, w pamięci następnych pokoleń pozostaną bohaterskie czyny naszych przodków. Cieszę się, że mogłam wesprzeć Wasze działania – twierdziła. Dodała, że każdy ma na tej ziemi trudną historię rodziny, której członkowie w czasie wojny walczyli z okupantem i po prostu o swoje życie. – To członkowie naszych rodzin byli partyzantami lub wspierali ich wszelką pomocą w trudnych czasach. Tak jak publicznie zadeklarowałam podczas uroczystości obchodów bitwy pod Osuchami, los muzeum nie będzie mi obojętny – skwitowała.
Pilnowała jak "oczka w głowie"
O sukcesie poinformowała również radna Agnieszka Piętak-Faryna, która jak podkreśla wzięła udział w rozmowach o Muzeum w Ministerstwie. – Dla mnie Osuchy to wielka sprawa. Pisałam o niektórych żołnierzach pracę na Wydziale Humanistycznym UMCS w Lublinie, ale też od dziecka, od sąsiadów, słuchałam historii spod Osuch – twierdzi.
Radna wyraziła uznanie w kierunku posłanki Gromadzkiej, która pilnowała sprawy przyznania dotacji jak przysłowiowego "oczka w głowie". – Nie pomagały jej władze samorządowe – można sobie przecież przypomnieć wymianę pism upublicznioną przez niektórych w mediach lokalnych. Uczestnicząc w obchodach bitwy pod Osuchami byłam świadkiem wielu nieładnych zachowań wobec niej. A ona – pomimo tego – nie kieruje się osobistymi sympatiami – tylko walczy o dobrą sprawę dla dobra pamięci o partyzantach – napisała radna na portalu społecznościowym.
Sukces wielu środowisk
Starosta Andrzej Szarlip w rozmowie z NOWą wyraził radość z faktu, że Muzeum Ziemi Biłgorajskiej otrzymało środki na przygotowanie wystawy stałej w Muzeum Partyzantów Polskich Osuchy 44. – Po kilku latach starań ministerstwo przyznało z rezerwy ministra kultury 250 tys. zł w tym roku i taką samą kwotę na rok przyszły. Niestety nie są to wystarczające środki bo koszty realizacji wystawy stałej są znacznie wyższe. Równolegle staramy się o pozyskanie środków zewnętrznych z innych źródeł. Już od 2019 roku wspólnie z Michałem Mulawa i Beatą Strzałka, przy wsparciu wójta gminy Łukowa Stanisława Kozyry rozpoczęliśmy prace zmierzające do wybudowania muzeum – twierdzi.
Starosta dodaje, że efektem tego jest piękny gmach wyposażony w nowoczesne technologie. Zwieńczeniem tego projektu będzie wystawa stała, jej wstępną koncepcje zostanie zaprezentowana w połowie kwietnia. – Pragnę podkreślić, że jest to efekt pracy wielu osób – pracowników muzeum z dyrektorem na czele, historyków oraz naukowców skupionych w radzie programowej, w tym przedstawicieli Instytut Pamięci Narodowej, członków Stowarzyszenia Osuchy 44 skupiających potomków uczestników bitwy i wielu innych osób. Wszystkim zaangażowanym składam podziękowania – mówił.
Starosta zaznacza, że głównym celem jest stworzenie muzeum nowoczesnego multimedialnego i narracyjnego, wzorowanego na takich placówkach jak Muzeum II Wojny Światowej czy Muzeum Powstania Warszawskiego. Tak żeby było ono atrakcyjne szczególnie dla młodzieży. – Uważamy, że państwo polskie powinno mieć możliwość godnego upamiętnienia bohaterów walczących na tych terenach. Bitwa pod Osuchami była największą bitwą partyzancką podczas II wojny światowej, a powstające muzeum będzie pierwszą w kraju placówką poświęconą partyzantom – twierdzi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.