Mocne słowa! „Nowa dyrektor zaczyna karierę od konfliktu z załogą”! Co się tam dzieje?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mocne słowa! „Nowa dyrektor zaczyna karierę od konfliktu z załogą”! Co się tam dzieje? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieSpór o pieniądze z funduszu socjalnego, zarzuty o łamanie przepisów, niewysłuchani związkowcy i ostre wymiany zdań między radnymi. Sprawa biłgorajskiej placówki po raz kolejny wywołała emocje..
reklama
Radni 4 listopada ponownie zajęli się skargą pracowników na nowy regulamin Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Wcześniejszą uchwałę w tej sprawie unieważnił wojewoda, ale sam konflikt między załogą a dyrekcją wciąż pozostaje nierozstrzygnięty. Podczas dyskusji nie zabrakło mocnych słów.

Pracownicy chcą uchylenia nowego regulaminu

Do przewodniczącego Rady Miasta Biłgoraja wpłynęła skarga pracowników Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej dotycząca zarządzenia pełniącej obowiązki dyrektora Eweliny Kotyły w sprawie nowego Regulaminu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Pracownicy wnieśli o uchylenie zarządzenia w całości. Zarzucili dyrekcji naruszenie przepisów dotyczących ZFŚS oraz ustawy o związkach zawodowych. Ich zdaniem zasady wykorzystywania środków funduszu, w tym ich podział na poszczególne cele, zostały ustalone bez wymaganych uzgodnień z pracownikami i organizacją związkową.

Nowy regulamin został wprowadzony 16 czerwca 2026 roku i zastąpił zasady obowiązujące od 2024 roku, jeszcze za poprzedniej dyrektor.

Wojewoda unieważnił uchwałę rady

Skarga pracowników została rozpatrzona we wrześniu. Rada Miasta uznała ją za bezzasadną. 21 października wojewoda lubelski stwierdził jednak nieważność podjętej uchwały. Nie oznaczało to jednak, że wojewoda przyznał rację pracownikom. Rozstrzygnięcie nadzorcze dotyczyło braku odpowiedniego uzasadnienia uchwały. Wojewoda nie wypowiadał się na temat merytorycznej zasadności skargi ani zgodności nowego regulaminu z przepisami.

Właśnie dlatego 4 listopada radni po raz kolejny musieli zająć się sprawą. Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Pracoń przedstawił obszerne wyjaśnienie dotyczące skargi i okoliczności wprowadzenia nowego regulaminu. Z zaprezentowanej argumentacji wynikało, że w ocenie prawnej, na której oparto stanowisko rady, pełniąca obowiązki dyrektora nie naruszyła przepisów.

Przewodniczący zwrócił również uwagę na kompetencje rady. Podkreślił, że Rada Miasta nie ma uprawnień do uchylenia zarządzenia dyrektora biblioteki. Przedmiotem rozpatrzenia pozostawała więc skarga dotycząca działania dyrekcji, a nie bezpośrednie unieważnienie wprowadzonego regulaminu.

Wójcik: Nie możemy opierać się na informacjach jednej strony

Zastrzeżenia do sposobu procedowania skargi zgłosił radny Janusz Wójcik. Jego zdaniem sprawa nie powinna ograniczać się do zapoznania radnych z opinią prawną, przedstawienia stanowiska i przejścia do głosowania. Zwrócił uwagę, że podczas procedowania zabrakło możliwości wysłuchania obu stron konfliktu. Nie było pełniącej obowiązki dyrektora biblioteki, nie został również wysłuchany przewodniczący międzyzakładowej organizacji związkowej "Solidarność" Andrzej Antolak.

Radni nie mieli zatem możliwości bezpośredniego poznania i skonfrontowania argumentów zainteresowanych stron. – My jako radni podejmujemy decyzję i ponosimy odpowiedzialność. Nie powinniśmy opierać się tylko na podstawie informacji jednej ze stron – argumentował Janusz Wójcik. W jego ocenie tak istotna sprawa wymagała dokładniejszego przeanalizowania, a radni powinni mieć możliwość poznania stanowiska zarówno dyrekcji, jak i pracowników.

Rosłan: Od poprzedniej sesji nic się nie zmieniło

Radny Janusz Rosłan zauważył, że od poprzedniej sesji do 4 listopada nie zmieniły się okoliczności dotyczące samego sporu. Zwrócił również uwagę na moment przekazania radnym uzasadnienia projektu uchwały. Jak zaznaczył, otrzymał je dopiero w dniu sesji, co utrudniało wcześniejsze zapoznanie się z argumentacją. Rosłan konsekwentnie podważał prawidłowość wprowadzenia nowego regulaminu bez uzgodnienia go z przedstawicielami pracowników lub organizacją związkową. – Biłgorajska biblioteka będzie jedyną jednostką budżetową w Polsce, która wprowadziła ten regulamin bez uzgodnienia z kimkolwiek – mówił Janusz Rosłan.

Podkreślał, że przepisy nakazujące pracodawcy przeprowadzenie uzgodnień mają służyć współpracy pomiędzy pracodawcą a pracownikami. Nie powinny być traktowane wyłącznie jako formalny obowiązek, który można pominąć. Radny zapewnił, że jego uwagi nie wynikają ze złośliwości wobec dyrekcji. Zaznaczył również, że ma zastrzeżenia dotyczące formy powołania dyrektora biblioteki.

Szczególnie mocno wybrzmiała jego ocena relacji pomiędzy nowym kierownictwem a pracownikami placówki. – Dziwię się tylko jednej rzeczy, tego, że nowy pracodawca rozpoczyna swoją karierę konfliktem z pracownikami. Zamiast próbować tych pracowników ująć czymś i zachęcić do współpracy. A tu współpraca zaczyna się konfliktem, a to jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą – mówił radny.

Sprawa biłgorajskiej biblioteki, relacji między ich kierownictwem a pracownikami, zdominowała obrady listopadowej sesji Rady Miasta.

Czy radni rozwiali wszystkie wątpliwości? Jakie argumenty padły podczas dyskusji i jakie ustalenia zapadły w sprawie skargi pracowników? Obszerna relacja z sesji, kulisy sporu i najważniejsze wypowiedzi radnych we wtorkowym wydaniu "NOWej".

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo