Aleksandrowscy radni podjęli decyzję w sprawie utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Aleksandrowie, który zacznie funkcjonować od 1 września. Siedziba nowego zespołu będzie znajdowała się w Aleksandrowie przy ulicy 104, a w jego skład wejdą Szkoła Podstawowa im. Dzieci Zamojszczyzny oraz Przedszkole Samorządowe z siedzibą przy ulicy Wesołej 1.
Taniej i efektywniej
Na terenie gminy funkcjonowały dotychczas dwie odrębne jednostki oświatowe – szkoła podstawowa i przedszkole. Choć realizowały one zadania komplementarne, ich odrębność organizacyjna powodowała konieczność prowadzenia podwójnych procesów administracyjnych, budżetowych i zarządczych. Utworzenie zespołu ma na celu usprawnienie zarządzania poprzez wprowadzenie jednolitego kierownictwa, co przełoży się na racjonalizację kosztów administracyjnych i obsługowych, ujednolicenie procedur i dokumentacji oraz zapewnienie lepszej koordynacji nadzoru pedagogicznego i organizacyjnego. Połączenie placówek umożliwi również bardziej elastyczne wykorzystanie zasobów kadrowych, dostosowanie zatrudnienia do rzeczywistych potrzeb oraz pełniejsze wykorzystanie kwalifikacji nauczycieli. Dzięki temu w przypadku absencji kadry łatwiej będzie zapewnić ciągłość zajęć zarówno w przedszkolu, jak i w szkole.
Jak zaznacza wójt gminy Aleksandrów Andrzej Borowiec, utworzenie zespołu pozwoli również na zmniejszenie kosztów administracyjnych i obsługowych, a uzyskane oszczędności mogą zostać przeznaczone na działania bezpośrednio podnoszące jakość pracy placówek, w tym doposażenie sal dydaktycznych, modernizację infrastruktury oraz rozszerzenie oferty zajęć wspierających rozwój dzieci. Wójt podkreśla, że zmiana nie wpłynie negatywnie na realizację obowiązku szkolnego ani wychowania przedszkolnego, a jej celem jest przede wszystkim poprawa jakości edukacji, efektywne wykorzystanie zasobów i zwiększenie spójności działań oświatowych.
Dobry kierunek
– Temat utworzenia zespołu szkolno-przedszkolnego jest naprawdę dobrym kierunkiem. Musimy szukać wszędzie oszczędności. Przy szybkim liczeniu mamy o jednego dyrektora mniej, do tego dochodzą koszty obsługi. Plusem jest to, że gdy nauczyciel w przedszkolu zachoruje, możemy go zastąpić pedagogiem – twierdzi wójt.
Dodał, że wpłynie to również na możliwość pozyskiwania nowych środków finansowych. Dodatkowo, jeśli zostanie zakupiony nowy sprzęt, jednostki będą mogły się nim wymieniać. – Z moich wyliczeń to od 200 do 300 tys. zł oszczędności – twierdzi.
Wójt zaznacza, że poza argumentem finansowym przemawia również poziom nauczania. – Przychodzą do mnie ludzie ze skargami i żalami. Mogę powiedzieć, że poziom nauczania mamy jeden z najniższych. Wyniki naszych uczniów nie są zadowalające – twierdzi.
Podczas sesji rady gminy wójt wskazał, że prowadzenie zespołu to również korzyści finansowe wynikające z ograniczenia liczby dyrektorów, obsługi prawnej, kosztów ksero i obowiązków związanych z RODO. Zwracał uwagę, że połączenie placówek umożliwi wymianę sprzętu między szkołą a przedszkolem, lepsze wykorzystanie dofinansowań oraz usprawni organizację pracy kadry nauczycielskiej. Podkreślał również, że celem jest podniesienie poziomu nauczania i zapewnienie dzieciom wysokiej jakości edukacji bez konieczności dojazdów do innych miejscowości, gdzie obecnie odbywają się dodatkowe lekcje.
W dyskusji podkreślano również, że tworzenie zespołu nie wiąże się z likwidacją żadnej z jednostek, a jedynie z połączeniem ich pod wspólnym zarządem.
Wójt gminy stwierdził również, że przeprowadzono konsultacje z Kuratorium Oświaty, które wyraziło pozytywną opinię, oraz z radami pedagogicznymi i rodzicielskimi, które również poparły inicjatywę. Wójt spotkał się z nauczycielami szkoły i przedszkola, a także z rodzicami podczas wywiadówek, wyjaśniając wszystkie aspekty zmian i podkreślając, że integracja ma charakter organizacyjny i nie wpływa na zatrudnienie ani prawa pracownicze.
Nie uogólniajmy!
Podczas sesji pojawiły się także głosy nauczycieli wyrażających obawy. Dyrektor szkoły Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że nie należy uogólniać wyników uczniów jako niskich. Zauważył, że choć statystyki z egzaminów mogą wykazywać różnice, szkoła odnosi również sukcesy, a uczniowie osiągają wysokie wyniki w konkursach przedmiotowych na poziomie krajowym.
Łączyć, nie dzielić
Wójt przekonywał, że nie ma złych intencji, a jego celem jest łączenie, a nie dzielenie.
Zaznaczał, że jemu na etatach nie zależy. Podkreślił, że ma fach i w razie potrzeby poradzi sobie w życiu. – Musimy zrobić te zmiany i naprawdę wprowadzić reformę, patrząc na to, co dzieje się w edukacji, po to, żeby nasi uczniowie nie musieli jeździć na korepetycje. Celem jest podniesienie poziomu edukacji przy ograniczonych kosztach wydatków – zaznaczył.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.