W kwietniu, w budynku Szkoły Podstawowej w Korczowie odbyło się spotkanie mieszkańców z władzami gminy Biłgoraj oraz przedstawicielami PGK. Zainteresowanie było bardzo duże – wzięło w nim udział blisko 100 osób. Głównym tematem były uciążliwe odory generowane przez Zakład Zagospodarowania Odpadów w Korczowie, które jak podkreślali mieszkańcy, od lat wpływają na komfort życia w okolicy. W ostatnim czasie problem wyraźnie się nasilił.
Okna nie otworzysz
Mieszkańcy wskazywali, że problem ma charakter okresowy, jednak bywa na tyle intensywny, szczególnie w miesiącach letnich, że przez kilka dni z rzędu uniemożliwia normalne funkcjonowanie. – Nie da się nawet otworzyć okien – podkreślano podczas spotkania. Uciążliwości mają nasilać się m.in. w trakcie prac na składowisku, takich jak przemieszczanie pryzm odpadów. Zwracano również uwagę na niewielką odległość instalacji od zabudowy mieszkalnej, co zdaniem mieszkańców budzi wątpliwości co do właściwego jej usytuowania.
W trakcie dyskusji wielokrotnie poruszano kwestie zdrowotne. Uczestnicy spotkania zgłaszali objawy takie jak duszności, reakcje alergiczne czy ogólne pogorszenie samopoczucia, wskazując, że problem szczególnie dotyka dzieci. Przywoływano także opinie lekarskie sugerujące możliwy wpływ zanieczyszczeń na zdrowie. Dodatkowo mieszkańcy zwracali uwagę na obecność gryzoni na posesjach oraz obawy związane ze stosowaniem tzw. "mgiełek zapachowych" i ich potencjalnym oddziaływaniem na środowisko.
Mówią "dość"
Istotnym problemem, na który wskazywali uczestnicy spotkania, jest również spadek wartości nieruchomości oraz trudności w sprzedaży działek i domów w okolicy. Podkreślano, że rozwój instalacji nie idzie w parze z wdrażaniem skutecznych zabezpieczeń ograniczających uciążliwości, co potęguje frustrację społeczną.
Mieszkańcy zwracali uwagę, że dotychczasowe próby rozwiązania problemu miały charakter doraźny i nie przynosiły trwałych efektów. W ich ocenie powtarza się schemat polegający na chwilowej reakcji po nagłośnieniu sprawy, po której sytuacja wraca do poprzedniego stanu. W związku z tym postulowano podjęcie bardziej zdecydowanych i sformalizowanych działań.
Chcą konkretów
Wśród najważniejszych oczekiwań pojawiły się: przedstawienie konkretnych decyzji i harmonogramu działań, przeprowadzenie niezależnego audytu funkcjonowania instalacji oraz wdrożenie stałego monitoringu jakości powietrza i poziomu odorów. Mieszkańcy proponowali instalację całodobowych czujników, które umożliwiałyby szybką reakcję w przypadku przekroczeń norm.
Przedstawiciele władz gminy oraz PGK deklarowali podejmowanie działań mających na celu ograniczenie uciążliwości, m.in. poprzez stosowanie środków neutralizujących zapachy czy kurtyn zapachowych. Wskazywano również, że funkcjonowanie biokompostowni wynika z obowiązujących przepisów środowiskowych. Jednocześnie pojawiła się sugestia, że jednym z rozwiązań mogłoby być przeniesienie najbardziej uciążliwych elementów instalacji w inne miejsce.
Trzeba działać
Wójt gminy Biłgoraj, Dariusz Świerczyński, przyznaje, że spotkanie miało burzliwy przebieg. Podkreśla, że podejmowane przez PGK działania nie są obecnie wystarczające z punktu widzenia mieszkańców. – Zasugerowałem, czy nie warto przenieść najbardziej uciążliwej części instalacji w inne, bardziej oddalone od zabudowań miejsce – zaznaczył.
Zwrócił również uwagę na ukształtowanie terenu i kierunki wiatru, które powodują, że odory docierają bezpośrednio do zabudowań. – Trzeba reagować i działać – podkreślił wójt.
Ma być lepiej
Mariusz Wołoszyn, prezes PGK w Biłgoraju twierdzi, że w odpowiedzi na zgłoszenia mieszkańców dotyczące odorów spółka podjęła szereg działań mających na celu ograniczenie uciążliwości.
W pierwszej kolejności czasowo wstrzymano przyjmowanie odpadów ulegających biodegradacji, do momentu ustabilizowania się sytuacji. Równolegle podpisano umowę na wymianę wyeksploatowanego wentylatora wentylacji wywiewnej reaktorów, wraz z instalacją nowych sond oraz oprogramowania sterująco-monitorującego procesami stabilizacji tlenowej. Inwestycja jest obecnie w trakcie realizacji, co wynika z konieczności zakupu specjalistycznych urządzeń.
Remonty i nasadzenia
Kolejnym krokiem jest wykonanie bariery antyodorowej na dachu kompostowni pryzmowej – umowa została już podpisana, a zakończenie prac planowane jest w pierwszej połowie maja. Dodatkowo wokół zakładu posadzono 1500 sadzonek bluszczu, które docelowo mają stworzyć naturalną, całoroczną barierę ograniczającą rozprzestrzenianie się zapachów.
Spółka wdrożyła także rozwiązania techniczne – zamówiono i zamontowano nową membranę do przykrywania pryzm frakcji podsitowej po wstępnej stabilizacji w reaktorach. Zakupiono również mobilne urządzenie do zwalczania odorów, tzw. armatkę antyodorową, a także zwiększono czas pracy dwóch już funkcjonujących zamgławiaczy. Łącznie na wyposażeniu zakładu znajdują się obecnie trzy tego typu urządzenia.
Na ukończeniu jest również proces wyboru dużego rozdrabniacza do różnych frakcji odpadów, co ma przyczynić się do ograniczenia ich zalegania na placach składowania oraz skrócenia czasu przetwarzania. Jednocześnie znacząco zwiększono liczbę dziennych transportów wywożących odpady.
Przeprowadzono także kompleksowy przegląd technologii filtracji powietrza z reaktorów. W jego ramach wymieniono złoże biofiltra, oczyszczono kanały odpływowe oraz wykonano nowe przepusty.
Współpraca z ekspertami
W odpowiedzi na postulaty mieszkańców nawiązano współpracę z firmą Eko-Biegły Kancelaria Zarządzania Środowiskiem Sp. z o.o. Dotychczas odbyły się rozmowy oraz spotkania online, podczas których przekazano szczegółowe informacje dotyczące funkcjonowania instalacji. W najbliższym możliwym terminie – planowanym na połowę maja – przewidziano wizytę specjalistów na terenie zakładu, po której mają zostać podjęte decyzje dotyczące dalszych działań.
Ponadto podjęto kontakt z Politechniką Lubelską (Wydział Inżynierii Środowiska i Energetyki) w sprawie ewentualnej współpracy oraz możliwości zastosowania tzw. "elektronicznego nosa", który mógłby służyć do monitorowania odorów. Dla usprawnienia logistyki wewnętrznej wypożyczono także wozidło do transportu odpadów na terenie zakładu.
Potrzeba czasu
Prezes podkreśla, że spółka podejmuje działania zarówno organizacyjne, jak i inwestycyjne, aby ograniczyć oddziaływanie zakładu na otoczenie. Zaznacza również, że trwająca rekultywacja jednej z kwater składowiska może tymczasowo wpływać na zwiększenie uciążliwości, jednak jest to proces jednorazowy. – Spółka dokłada wszelkich starań - organizacyjnych i finansowych, aby w możliwie największym stopniu wyeliminować oddziaływanie odorowe zakładu na otoczenie zewnętrzne - twierdzi. Dodaje, że w krótkim czasie podjęto działania, które już są zrealizowane albo ze względu na swój skomplikowany charakter będą realizowane w najbliższym czasie.
Zakład Zagospodarowania Odpadów w Korczowie
Zakład Zagospodarowania Odpadów w Korczowie zlokalizowany jest na terenie Gminy Biłgoraj, w odległości około 6 km od centrum miasta Biłgoraj. Z trzech stron otaczają go lasy a od strony zachodniej (w kierunku wsi Korczów) pola uprawne i łąki. Powierzchnia całkowita Zakładu Zagospodarowani Odpadów to 9,71 ha, na tym obszarze zlokalizowane są trzy kwatery do składowania odpadów. Pierwsza jest już zrekultywowana, była ona eksploatowana od 1985 r. do 2005 r. Kwatera druga eksploatowana od 2006 r. do grudnia 2020 r., a w chwili obecnej jest poddawana rekultywacji. Obecnie użytkowana jest trzecia kwatera. Pozwolenie na użytkowanie uzyskała w grudniu 2016 r. Pozwolenie na eksploatację obowiązuje od grudnia 2020 r. i jest przewidziane na około 12-15 lat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.