Pojazd kupiony z pieniędzy PFRON i Unii Europejskiej
Sprawę busa należącego do powiatu biłgorajskiego przystosowanego do przewozu osób z niepełnosprawnościami i mieszkańców wykluczonych komunikacyjnie, zakupionego ze środków PFRON oraz funduszy unijnych, który został wykorzystany do przejazdu na wiec wyborczy kandydata PiS na prezydenta Karola Nawrockiego, jako pierwsza nagłośniła Wirtualna Polska. Przypomnijmy, pojazd zakupiono w ramach projektu „Bliski Powiat Biłgorajski”, realizowanego od 2021 roku. Celem programu był bezpłatny transport „door-to-door” dla osób mających trudności z samodzielnym przemieszczaniem się – m.in. osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz mieszkańców miejscowości pozbawionych komunikacji publicznej. Cała inwestycja kosztowała blisko milion złotych, z czego ponad 840 tys. zł pochodziło z dofinansowania Unii Europejskiej. Program przedłużono, o co apelował starosta biłgorajski, tłumacząc to potrzebami rodzin chorych i niepełnosprawnych dzieci
-Te osoby bardzo proszą, by ten transport był nadal do dyspozycji, gdyż ta usługa jest niezbędna do normalnego funkcjonowania - wyjaśniał w czerwcu 2023 starosta Andrzej Szarlip
Wyjazd do Warszawy na wiec wyborczy
25 maja 2025 roku powiatowy bus przeznaczony do przewozu niepełnosprawnych i wykluczonych komunikacyjnie pojechał z Biłgoraja do Warszawy z grupą działaczy PiS na wiec wyborczy Karola Nawrockiego. Jak opisuje Wirtualna Polska, na wydarzeniu obecni byli lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości, w tym starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, radny wojewódzki Michał Mulawa, członek zarządu powiatu Bartłomiej Świtała oraz młody działacz PiS Bartłomiej Kaczor.
Pisaliśmy i tym tutaj: Skandal...z powiatowym busem? Prokuratura bada sprawę przekroczenia uprawnień przez urzędnika starostwa
Ten ostatni, jak cytuje WP, przyznał, że to on zamawiał przejazd urzędowym busem, choć dziś nie potrafi jednoznacznie wskazać, czy faktycznie nim podróżował. Obecność działaczy na wiecu potwierdzają jednak zdjęcia opublikowane w mediach społecznościowych PiS Powiat Biłgorajski.
Starosta: „Tylko się dosiadłem”
Starosta Andrzej Szarlip w rozmowie z WP potwierdził, że dotarł do Warszawy urzędowym busem. Jak tłumaczył, pierwotnie planował podróż prywatnym środkiem transportu, co potwierdził przedstawioną prokuraturze fakturą. Ostatecznie jednak, wobec braku miejsc w wynajętych busach, dołączył do przejazdu realizowanego pojazdem należącym do starostwa. Z Warszawy wrócił już innym, prywatnym samochodem.
Prokuratura: brak znamion czynu zabronionego
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie. Jak informuje Wirtualna Polska, śledczy uznali, że nie doszło do celowego i bezprawnego wykorzystania mienia publicznego. Postępowanie zostało umorzone 31 grudnia 2025 roku „wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”.
W uzasadnieniu, którego treść przekazała WP, prokuratura wskazała, że w momencie wyjazdu nie obowiązywały już jednoznaczne zasady korzystania z busów. Po zakończeniu okresu trwałości projektu w 2024 roku powiat mógł swobodnie określać warunki ich wykorzystania.
„Aktywność społeczna” zamiast nadużycia
Jak podkreślono w uzasadnieniu, nawet udział w wiecu poparcia dla kandydata na prezydenta może być traktowany jako „pewna forma szeroko rozumianej aktywności społecznej” (cyt. za WP). Prokuratura zwróciła też uwagę na szeroką interpretację pojęcia osoby wykluczonej komunikacyjnie, obejmującą m.in. osoby nieposiadające własnego samochodu.
Zdaniem śledczych, choć taka wykładnia może budzić wątpliwości i stwarzać pole do nadużyć, to przy braku jasnych reguł nie można przypisać korzystającym z busa odpowiedzialności karnej.
Zmiana zasad po nagłośnieniu sprawy
Po ujawnieniu sprawy starosta Andrzej Szarlip zapowiedział zmiany w regulaminie. Jak mówił WP, obecnie każdy wyjazd powyżej 150 kilometrów od Biłgoraja musi zostać zaakceptowany przez co najmniej dwóch członków zarządu powiatu. Krótsze trasy, np. do Lublina czy Rzeszowa, nadal są realizowane, ale dyspozytorzy mają dokładniej weryfikować zgłoszenia.
Nadal więc można z Biłgoraja do Warszawy pojechać na koszt urzędu. - Ale my musimy wiedzieć, kto jedzie, w jakim celu i wyrażamy zgodę - zaznacza w rozmowie z WP starosta.
Wiceminister Gromadzka zapowiada dalsze działania
Decyzja prokuratury spotkała się z krytyką polityków opozycji. Radna powiatowa Agnieszka Piętak-Faryna w mediach społecznościowych ostro skrytykowała zaistniałą sytuację:
-Jako, że na siebie nie mam zapisanego żadnego samochodu, na następną polityczną imprezę, chociażby w Lublinie, zamówię busa z powiatu. Mam nadzieję, że koledzy z Zarządu Powiatu zgodzą się na jego wykorzystanie w taki sposób, skoro sami tak zrobili.
Jeśli ktoś nie zrozumiał, to zaznaczam, że to ironia…
Moralnie jest to tak naganne, że budzi, wewnętrzny zgrzyt”. Od lat zarabiam o wiele mniej niż wskazane osoby i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby kombinować w taki sposób. Czy z KO jeździliśmy na wydarzenia polityczne? Jeździliśmy. Ale braliśmy prywatne samochody. Ktoś powie, że nie mieliśmy możliwości brać służbowych- nieprawda, niektórzy z nas mieli takie do dyspozycji. Ale nie byłoby to etyczne, nawet jakby ktoś uznał to za cudowne rozwiązanie…- napisała na Facebooku radna
Posłanka KO Małgorzata Gromadzka, cytowana przez Wirtualną Polskę, zapowiedziała złożenie wniosku o wznowienie postępowania do prokuratora generalnego. Jej zdaniem umorzenie sprawy może prowadzić do przyzwolenia na wykorzystywanie mienia publicznego do celów politycznych.
Źródło: Wirtualna Polska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.