Hołd dla bohaterów pożaru Puszczy Solskiej. Uroczystości strażackie w Łukowej (foto)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieSiedem dni i siedem nocy walki z żywiołem, tysiące zaangażowanych osób i jedna wspólna misja – uratować ludzi, dobytek i las. W Łukowej strażacy i mieszkańcy oddali hołd bohaterom pożaru Puszczy Solskiej, szczególnie pamięci pilota Andrzeja Gawrona, który zginął podczas akcji.
reklama

We wtorek 26 maja w Łukowej odbyły się uroczystości podsumowujące działania ratowniczo-gaśnicze prowadzone podczas pożaru w Puszczy Solskiej. Połączone były z obchodami Powiatowego Dnia Strażaka, będące wyrazem uznania dla strażaków i wszystkich osób zaangażowanych w akcję. 

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Łukowej.  Następnie się na placu przed kościołem odegrano państwowy oraz minutą ciszy oddano hołd zmarłemu pilotowi Andrzejowi Gawronowi. 

Doceniono zasłużonych

Podczas wydarzenia wręczono strażakom odznaki „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej” oraz odznaki Świętego Floriana „Za Zasługi dla Społeczności Lokalnej”. Strażacy otrzymali awanse oficerskie oraz nagrody Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

reklama

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej przekazał także m.in. ryngrafy okolicznościowe i dyplomy dla strażaków oraz osób zaangażowanych w działania podczas akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej.

Złotą Odznakę "zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej" otrzymał pośmiertnie pilot Dromadera śp. Andrzej Gawron. Odznaczenie odebrał jego syn Maciej Gawron.

Odwaga i poświęcenie

Komendant Powiatowy PSP w Biłgoraju bryg. Tomasz Taradyś podkreślił, że strażacy to ludzie, którzy na co dzień stają do służby z odwagą poświęceniem i ogromnym sercem. – To funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej wykonujący zawód strażaka oraz strażacy ochotnicy, a wśród nich przedstawiciele wielu zawodów pozostawiający na czas akcji swoją pracę, obowiązki, rodziny. Spieszą ratować zagrożone życie ludzkie, mienie a także środowisko naturalne – mówił.

Zaznaczył, że pożar Puszczy Solskiej był wielkim sprawdzianem odpowiedzialności, współpracy i solidarności w obliczu zagrożenia. – Po raz kolejny potwierdziło się, że bezpieczeństwo budowane jest wspólnym wysiłkiem wielu środowisk i instytucji – mówił. Dodał, że codzienna służba pokazuje, że to nie sprzęt stanowi o sile Straży Pożarnych, ale człowiek. Choć nowoczesne wyposażenie jest ważne, to umiejętności, determinacja, szybkość działania i odpowiedzialność są tym co naprawdę ratuje ludzkie życie. – Wielokrotnie udowadnialiście że potraficie działać skutecznie profesjonalnie i z pełnym oddaniem. To wy jesteście największym kapitałem tej formacji. Wyznaczacie standardy i podnosicie prestiż naszego zawodu. Stoicie na straży bezpieczeństwa obywateli całego kraju jako podmiot ochrony ludności i obrony cywilnej – mówił.

Czas bohaterów

Słowa uznania płynęły również od Marcina Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podkreślił on, że maj 2026 roku zapisał się w historii polskiego pożarnictwa jako czas wielkiej próby. Pożar w lasach biłgorajskich wymagał od wszystkich najwyższego skupienia.  – To była trwająca siedem dni i siedem nocy trwająca walka, zmaganie o ludzkie życie, mienie i przyrodę. Jak zawsze sprostaliście temu zadaniu i dzięki waszemu profesjonalizmowi, dzięki waszej koordynacji, poświęceniu, pracowitości i oddaniu mienie ludzi zostało obronione. Przyroda została obroniona. Ten pożar został pokonany –  mówił. 

Minister zaznaczył, że o skali pożaru najlepiej mówią liczby. Zaangażowane zostały służby z 11 województw. Ponad 3000 osób walczyło z pożarem - 900 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i 1600 ruchów OSP, policjanci, żołnierze, leśnicy.

Wspólnota i zaangażowanie

Nadbryg. Wojciech Kruczek, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej podkreślił, że zdarzenie z początku maja pokazuje wizerunek ogromnej wspólnoty. – Gdy przychodzi zagrożenie wtedy nie pytamy o to co, gdzie, dlaczego. Wszyscy działamy tak by osiągnąć cel – mówił. 

Andrzej Szarlip, starosta biłgorajski podziękował wszystkim zaangażowanym. – Płonęła Puszcza Solska, płonęło nasze Roztocze, wiele hektarów Lasów Państwowych, ale również wiele hektarów lasów prywatnych. Lasów o które pokolenia naszych mieszkańców skrupulatnie dbało przez lata. Pożar ostatecznie został zatrzymany. Nie spłonął żaden budynek w Józefowie. Nie ucierpiała ludność cywilna. Było dla nas, jako dla lokalnej społeczności, olbrzymie traumatyczne przeżycie – mówił.  

Na zakończenie uroczystości członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z Pisklak zaśpiewali piosenkę poświęconą pożarowi i zmarłemu pilotowi. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo