Pożar w Puszczy Solskiej wybuchł we wtorek, 5 maja. Alarm został ogłoszony między godziną 15 a 16. Pożar został zauważony z wieży, z której prowadzony jest monitoring lasów. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko. Były to głównie drzewa iglaste, które bardzo szybko się zapalały, dlatego sytuacja była niezwykle dynamiczna. Do działań skierowano służby z całego kraju.
Strażacy na miejscu pracowali tydzień. Następnie przekazali teren leśnikom. Oszacowali oni, że łącznie spłonęło 1157 ha lasu - 885 ha w zarządzie nadleśnictwa i 272 ha lasów prywatnych. Miejscami ogień sięgał wierzchołków drzew, powodując najdotkliwsze straty. Ocenili oni, że do całkowitego usunięcia kwalifikują się drzewa na powierzchni ok. 400 ha lasu tylko na gruntach Lasów Państwowych.
Nie jest bezpiecznie
Jak informuje Nadleśnictwo Józefów mimo zakończenia głównych działań gaśniczych, sytuacja na terenie pożarzyska wciąż pozostaje dynamiczna i wymaga nieustannej kontroli. W wielu miejscach nadal dochodzi do pojedynczych zapłonów drzew, a wydobywający się spod powierzchni ziemi dym wyraźnie wskazuje na obecność ukrytych ognisk ognia. Dlatego też teren nie może być jeszcze uznany za w pełni bezpieczny.
Na obszarze objętym pożarem wciąż obserwuje się zjawiska świadczące o tlącym się ogniu. Dym unoszący się z rejonów systemów korzeniowych czy płonące od środka suche konary drzew to tylko część problemu. Takie zarzewia potrafią utrzymywać się przez długi czas i rozprzestrzeniać pod powierzchnią gleby, stwarzając realne ryzyko ponownego wybuchu pożaru. Choć ogień nie zawsze jest widoczny, jego obecność zdradzają subtelne oznaki, takie jak podwyższona temperatura czy delikatne zadymienie.
Całodobowy monitoring
Teren pożarzyska objęty jest całodobowym monitoringiem prowadzonym przez służby leśne, które pracują bez przerwy przez siedem dni w tygodniu. W działaniach wykorzystywane są również nowoczesne technologie, w tym drony wyposażone w kamery termowizyjne. Pozwalają one na szybkie i precyzyjne wykrywanie miejsc o podwyższonej temperaturze, nawet tam, gdzie ogień pozostaje ukryty pod powierzchnią. Regularne obloty umożliwiają natychmiastową reakcję i ograniczanie zagrożeń.
W monitoring zaangażowani są nie tylko lokalni leśnicy, lecz także pracownicy innych nadleśnictw.
Apel o rozwagę
Służby apelują o zachowanie ostrożności oraz przestrzeganie obowiązujących zakazów i ograniczeń. Przebywanie na terenie pożarzyska może być niebezpieczne, a ignorowanie zaleceń utrudnia prowadzenie działań i zwiększa ryzyko dla osób pracujących na miejscu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.