Rodzice alarmują
Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka przy ulicy Przemysłowej w Biłgoraju alarmują, że przed żłobkiem potrzebny jest próg zwalniający, bo może tam dojść do tragedii:
-Obok jest szkoła, uczniowie wyjeżdżają ze szkoły samochodami i "rozwijają prędkość". Po pierwsze trudno jest wyjechać spod żłobka, po drugie dzieci biegną prostą na ulicę. Chwila nieuwagi i tragedia na miejscu. Tu powinien być próg zwalniający na całej długości ulicy - mówi nam mama dziecka uczęszczającego do żłobka.
Radne Socha i Solska mówią jednym głosem: tu potrzebny jest próg zwalniający!
Głosy rodziców dotarły do biłgorajskich radnych różnych opcji, które na poziomie swoich samorządów złożyły stosowne interpelacje.Pod koniec lutego, radna powiatowa Renata Socha wywodząca się z Trzeciej Drogi, zwróciła się do starosty biłgorajskiego z wnioskiem o wykonanie progów zwalniających na ulicy Przemysłowej w Biłgoraju:
-W związku z licznymi monitami i prośbami mieszkańców osiedla przy ulicy Przemysłowej w Biłgoraj oraz w związku, iż ulica Przemysłowa jest jednocześnie drogą dojazdową do żłobka, szkoły i budynków mieszkalnych, zwracam się z wnioskiem o wykonanie progów zwalniających na tej ulicy - pisała 24 lutego radna Socha do starosty Andrzeja Szarlipa.
Z podobną interpelacją, w sprawie rozpoznania możliwości zamontowania progu zwalniającego przy Samorządowym Żłobku przy ulicy Przemysłowej, w połowie marca zwróciła się do władz miasta Biłgoraja, sympatyzująca z PiS radna rady miasta, Joanna Solska.
Radna Solska uzasadnia, że interpelację składa na wniosek dyrektor żłobka, Elżbiety Mazur, która argumentuje, iż ruch pojazdów przy ulicy Przemysłowej stwarza niebezpieczeństwo dla rodziców odbierających dzieci ze żłobka.
-Wielu kierowców nie przestrzega przepisów ruchu drogowego na tej ulicy, dlatego zasadne jest zamontowanie progu - tłumaczy Solska
Starosta wylicza trudności i przeciwskazania
Na początku marca na interpelację Renaty Sochy, radnej powiatowej, odpowiedział starosta biłgorajski Andrzej Szarlip
Starosta już na wstępie swojej odpowiedzi zaznacza, że "montaż progów ograniczony jest wieloma uwarunkowaniami" i powołuje się na stosowne przepisy.
-Progów zwalniających nie umieszcza się na wysokości zjazdów i parkingów, nad konstrukcjami inżynierskimi np. komory instalacji wodociągowych, c.o., kanalizacji itp., ani w odległości 10 m od nich ze względu na niszczący wpływ wstrząsów powodowanych przejeżdżaniem pojazdów samochodowych. Ponadto, progi zwalniające umieszcza się nie dalej niż 60 m od miejsca lub obiektu wymuszającego zmniejszenie prędkości pojazdów, np. skrzyżowania ulic, a także należy zachować odpowiednią odległość progu od konstrukcji nośnych (co najmniej 25 metrów), do której według nowej interpretacji przepisów należą także budynki mieszkalne - czytamy w odpowiedzi
Montować czy demontować?
Szarlip sięga nawet po orzecznictwo sądów, które wydają wyroki w sprawie progów zwalniających:
-Sąd Administracyjny w Łodzi, jednoznacznie stwierdził, że progi zwalniające nie mogą naruszać praw mieszkańców sąsiadujących nieruchomości. Autorzy dwóch ekspertyz wykonanych na potrzeby sądu stwierdzili, iż próg zwalniający powoduje hałas, wibracje, negatywnie wpływa na stan zdrowia mieszkańców, bezpieczeństwo kierowców i pasażerów karetek pogotowia, w zimie zaś utrudnia odśnieżanie, zakłóca prawo do odpoczynku zwłaszcza nocą, powoduje spękania, zarysowania oraz naruszenie budynków w okolicy lokalizacji progu - czytamy w odpowiedzi
Starosta przypomina też, że na prośbę mieszkańców, progi na niektórych ulicach są demontowane.
Cień nadziei
Na koniec pada jednak pewna obietnica, która daje cień nadziei tym, którzy chcą progów zwalniających.
- Ulica Przemysłowa poddana zostanie analizie dotyczącej możliwości wprowadzenia innych mniej uciążliwych dla uczestników ruchu i mieszkańców metod wymuszania ograniczenia prędkości - zapewnia Andrzej Szarlip
Władze miasta Biłgoraja nie odpowiedziały jeszcze na interpelację radnej Solskiej
Komentarze (0)