Na początku sierpnia Damian przepłynął 80 kilometrów, przez 33 godziny pozostając w biłgorajskim zalewie. W biciu rekordu i w szczytnym celu towarzyszyła mu zbiórka pieniędzy na chore dzieci. Na miejscu byli mieszkańcy Biłgoraja, najbliżsi: rodzice, rodzeństwo i babcia:
- Najgorzej było na samym starcie, była zimna woda, zmroziła mi głowę, w pewnym momencie wymiotowałem. Było dużo ciężkich momentów, ale przewalczyliśmy wszystko z ekipą. Nie dałbym rady bez wsparcia ekipy i ludzi, którzy mnie wspierali. Słyszałem jak mi kibicowali o 2 nad ranem - mówił Damian tuż po dotarciu do mety.
Teraz czas przekuć akcję w konkrety. Dzięki hojności uczestników, darczyńców i sponsorów udało się przekazać na rzecz lubelskiej kliniki:









Łączna wartość przekazanych darów to 25 tys. zł, czyli dokładnie tyle, ile udało się zebrać do puszek nad zalewem Bojary w Biłgoraju, ale też online.
reklama
Komentarze (0)