Radny Rady Miasta Biłgoraja Tomasz Bednarz chce wprowadzenia w mieście tzw. miejskiego becikowego. W złożonej interpelacji apeluje o uruchomienie jednorazowego świadczenia finansowego dla rodzin z tytułu narodzin dziecka.
Jak argumentuje, decyzja taka powinna być odpowiedzią na pogarszającą się sytuację demograficzną Biłgoraja. W ostatnich latach liczba mieszkańców wyraźnie spadła – z ponad 27 tys. do około 24–25 tys. Obok migracji młodych ludzi kluczowym problemem jest malejąca liczba urodzeń. Według przedstawionych danych spadła ona z 142 w 2022 roku do 86 w 2025 roku, co oznacza blisko 40-procentowy spadek.
Mniej szkół, mniejsze dochody
Radny zwraca uwagę, że liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń, co prowadzi do ujemnego przyrostu naturalnego i przyspiesza proces starzenia się społeczeństwa. Jego zdaniem skutki tych zmian są już widoczne m.in. w oświacie – maleje liczba uczniów, co w przyszłości może wymusić reorganizację sieci szkół, łączenie klas i ograniczanie zatrudnienia.
Bednarz podkreśla również, że problemy demograficzne przełożą się na lokalny rynek pracy. Mniejsza liczba młodych mieszkańców może oznaczać niedobór pracowników, co utrudni rozwój firm i osłabi atrakcyjność inwestycyjną miasta. Jednocześnie starzenie się społeczeństwa zwiększy zapotrzebowanie na usługi zdrowotne i opiekuńcze, przy malejącej liczbie osób aktywnych zawodowo.
Radny wskazuje też na aspekt finansowy. Dochody samorządu są powiązane z liczbą mieszkańców rozliczających podatki w mieście. Odpływ młodych ludzi oznacza mniejsze wpływy do budżetu.
Dla każdego po równo
W odpowiedzi na te wyzwania proponuje wprowadzenie miejskiego becikowego w wysokości 2 tys. zł na każde dziecko, bez kryterium dochodowego. Warunkiem otrzymania świadczenia miałoby być zameldowanie w Biłgoraju oraz rozliczanie podatku dochodowego w lokalnym urzędzie skarbowym.
Szacunkowy koszt programu wyniósłby od około 240 do 300 tys. zł rocznie, w zależności od liczby urodzeń. Zdaniem radnego, w skali budżetu miasta jest to wydatek niewielki, który może stanowić istotne wsparcie dla rodzin i jednocześnie inwestycję w przyszłość demograficzną Biłgoraja.
Becikowe nie pomoże
Władze Biłgoraja nie planują wprowadzenia tzw. miejskiego becikowego. Jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnego, temat był analizowany, jednak nie zdecydowano się na wdrożenie takiego rozwiązania.
Z przeprowadzonych analiz wynika, że jedynie niewielka liczba gmin w Polsce (około 79 według danych z 2022 roku) wprowadziła podobne świadczenia lub wyprawki dla noworodków. Zdaniem urzędników działania te nie przyniosły oczekiwanego efektu w postaci wzrostu liczby urodzeń. Podkreślono, że spadek liczby narodzin ma charakter ogólnopolski i wynika z szerszych trendów demograficznych.
Wsparcie MOPS
Miasto wskazuje jednocześnie, że rodziny w trudniejszej sytuacji mogą korzystać z istniejącego systemu wsparcia. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wypłaca m.in. jednorazową zapomogę z tytułu urodzenia dziecka w wysokości 1 tys. zł (przy spełnieniu kryterium dochodowego) oraz zasiłki rodzinne wraz z dodatkami. Obejmują one m.in. wsparcie z tytułu urodzenia dziecka, opieki wychowawczej, samotnego wychowywania czy edukacji.
Istotnym elementem pomocy jest także program "Rodzina 800+", realizowany przez ZUS. Świadczenie w wysokości 800 zł miesięcznie przysługuje na każde dziecko do 18. roku życia, niezależnie od dochodów rodziny.
Rodzi się mniej dzieci
Z danych Urzędu Stanu Cywilnego wynika, że liczba mieszkańców Biłgoraja na marzec 2026 roku wynosi 24 378. Jednocześnie widoczny jest wyraźny spadek liczby urodzeń – z 196 w 2020 roku do 89 w 2025 roku. W 2026 roku odnotowano dotąd jedynie 14 urodzeń, co może oznaczać dalsze pogorszenie sytuacji demograficznej.
Miasto przyznaje, że nie prowadzi szczegółowych prognoz demograficznych. Podobnie w oświacie – planowanie opiera się głównie na bieżących danych, a długoterminowe prognozy są utrudnione ze względu na wiele zmiennych, takich jak sytuacja gospodarcza czy migracje.
Władze podkreślają również, że nie ma możliwości przygotowania pełnej analizy finansowej ewentualnego becikowego – można jedynie szacować koszty. Jednocześnie, powołując się na dostępne analizy, wskazują, że świadczenia finansowe, takie jak program 800+, nie mają istotnego wpływu na wzrost liczby urodzeń. Poprawiają one sytuację materialną rodzin, ale nie przekładają się na zwiększenie dzietności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.