- Reklama -

Historia pomnika ku czci pomordowanych ofiar w Tarnogrodzie

Historia pomnika ku czci pomordowanych ofiar przez okupanta hitlerowskiego i pacyfikacji Tarnogrodu.

 

Generalny Plan Wschodni przewidywał wysiedlenie 80-85% ogółu Polaków. Zamojszczyzna miała stać się ziemią niemiecką, stanowiła teren doświadczalny dla tego typu akcji, które w przyszłości planowano przeprowadzić na szeroką skalę. W sumie wysiedlono ok. 110 tys. Polaków, w tym 30 tys. dzieci. 24 czerwca 1943 r. zaczęto pacyfikować powiat biłgorajski. Wysiedlono kolejno wioski: Majdan Nowy, Smólsko Małe i Duże, Wolę Różaniecką, Różaniec, Luchów Dolny i Górny, Tarnogród, Krzeszów, Hutę Krzeszowską. Potomkowie wysiedlonych, wywożonych do Niemiec oraz zamordowanych przez hitlerowców mieszkańców gminy Tarnogród chcieli oddać hołd tym, którzy zginęli w różnych okolicznościach: podczas pacyfikacji, w egzekucjach, w obozach koncentracyjnych oraz na polu walki. Stąd zrodziła się potrzeba wybudowania pomnika.

- Reklama -


13 stycznia 1962 roku na posiedzeniu Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Tarnogrodzie został powołany Gromadzki Komitet Obywatelski Upamiętnienia Walki i Męczeństwa Narodu Polskiego w Tarnogrodzie, w skład którego weszło 30 osób. Na czele stanął Franciszek Mulawa. Komitet miał na celu zebranie funduszy na budowę Pomnika ku czci pomordowanych ofiar przez okupanta hitlerowskiego i pacyfikacji Tarnogrodu i pierwotnie planował wykonanie pomnika do czerwca 1962 roku, tak aby uroczystość odsłonięcia odbyła się w 19. rocznicę pacyfikacji Tarnogrodu 30 czerwca 1962 r. Zaczęto gromadzić fundusze. Postanowiono wystosować apel do społeczeństwa i ogłosić przez radiowęzeł, do zakładów pracy rozsyłano listy, na których pracownicy deklarowali dobrowolne sumy. Planowano przeprowadzenie zbiórki ulicznej oraz zwrócenie się do zakładów pracy o dofinansowanie. Na jednym z zebrań postanowiono, że zostanie zorganizowana zabawa taneczna, z której dochód zasili fundusz budowy pomnika. Mimo wysiłków ze strony członków komitetu i chęci pomocy mieszkańców i zakładów pracy w 1962 roku nie udało się zebrać wystarczającej kwoty. W związku z tym zaplanowano, że odsłonięcie pomnika musi nastąpić 30 czerwca 1963 roku, w 20. rocznicę wydarzeń. W dalszym ciągu gromadzono fundusze. Wydelegowano osoby do przeprowadzenia zbiórek na poszczególnych ulicach i przedmieściach Tarnogrodu. Na zebraniu 17 marca 1963 r. ustalono, że część pomnika zostanie wykonana przez Pracownię Artystyczną w Lublinie, a trepy i postument z dzikiego kamienia komitet wykona we własnym zakresie. Postanowiono, że pomnik zostanie wykonany z granitu szwedzkiego labardo. Górną część stanowić będzie godło państwowe. Pracowni Artystycznej w Lublinie zlecono również wykonanie tablicy pamiątkowej, która została umieszczona w miejscu straceń na pomniku w wąwozie Siekane.

Wspólny wielomiesięczny trud został uwieńczony sukcesem. 30 czerwca 1963 roku w 20. rocznicę pacyfikacji Tarnogrodu i okolic miało miejsce odsłonięcie tablicy pamiątkowej na społecznie wybudowanym pomniku ku czci pomordowanych ofiar przez okupanta hitlerowskiego i pacyfikacji Tarnogrodu. W tym samym dniu odsłonięto tablicę pamiątkową na obelisku wybudowanym w miejscu walki w setną rocznicę walk powstańczych na tym terenie. Rynek w Tarnogrodzie był świadkiem niejednej zbrodni, widział wiele przyszłych ofiar hitleryzmu. Pomnik odsłonięty 30 czerwca 1963 roku to dzieło wspólne mieszkańców powstałe z głębokiej wewnętrznej potrzeby złożenia hołdu męczeństwu bezbronnych i bohaterstwu walczących. To tu spędzona została 30 czerwca 1943 roku ludność Tarnogrodu: matki z dziećmi, mężczyźni i kobiety, zdrowi i kalecy, starzy i młodzi… Tu zaczęła się długa, przepełniona cierpieniem i łzami tułaczka… Wcześniej w listopadzie 1942 roku z tego rynku wywożono ludność pochodzenia żydowskiego i rozstrzeliwano za starym cmentarzem. Z przemówienia wygłoszonego w 20. rocznicę pacyfikacji dowiadujemy się również, że na tarnogrodzkiej targowicy znajdował się obóz przejściowy, na terenie którego Niemcy dokonywali egzekucji. Informacja ta nabiera nowego znaczenia dzisiaj, po odnalezieniu na placu targowym ludzkich szczątków. Okazało się, że to zbiorowa mogiła, w której znajdowało się dwadzieścia jeden ciał osób w różnym wieku. Wszyscy zginęli rozstrzelani. Komitet społeczny i wszyscy zaangażowani w budowę pomnika mieli na celu upamiętnienie bliskich, sąsiadów, zwykłych ludzi i bohaterów, którzy po wywiezieniu w różne miejsca kaźni niejednokrotnie nie powrócili już do domów… do wolnego Tarnogrodu. Pamiętajmy o nich i nie pozwólmy na dyskryminację, szerzenie nienawiści i brak tolerancji dla normalnych dobrych ludzi tylko za ich pochodzenie, kolor skóry czy orientację seksualną. Przyzwalanie na takie zachowania może bardzo szybko doprowadzić do wydarzeń, w których nikt z nas na pewno nie chciałby uczestniczyć. Wspomnijmy słowa Ireny Sendlerowej: Godzi się pamiętać, że aby zło zapanowało, wystarczy, aby ludzie dobrej woli wstrzymali się od czynu i zatroszczmy się o piękny, wolny i bezpieczny świat dla wszystkich.

źródło: dokumenty z archiwum Tarnogrodzkiego Ośrodka Kultury oraz 
fragment wywiadu z Agnieszką Jaczyńską Zamość: próba generalna: www.polska1918-89.pl

Monika Komosa/TOK 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.