- Reklama -

- Reklama -

Historia biłgorajskiego aktora z C.K Dezerterzy

Jego akrobacje gimnastyczne podziwiała cała Polska. Później żył w biedzie i zapomnieniu w jednym z domów opieki. Mowa o mieszkańcu powiatu biłgorajskiego Krzysztofie Rojku, zwanym “Człowiek Guma”.

Fot: Damian Stelmach

Krzysztof Rojek znany jest filmów „C.K. Dezerterzy” oraz „Dekalog”. Wykonywał w nich różne sztuczki akrobatyczne. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jego występ jest w stanie powtórzyć tylko kilku artystów na świecie. Dzięki nim o autograf poprosił go nawet sam papież Jan Paweł II podczas występu w Watykanie w 1996 r.  Jako artysta osiągnął również rekord Guinnessa za swoją autorską akrobację. Jednak problemy rodzinne sprawiły, że “Człowiek Guma” musiał zakończyć swoją karierę i został zapomniany. 

Po latach ponownie szczęście uśmiechnęło się do niego. Artystą z Domu Kombatanta w Biłgoraju zainteresował się jeden z mieszkańców Biłgoraja Damian Stelmach. Postanowił on pomóc gimnastykowi w spełnieniu jeszcze jednego marzenia. Jest nim godne życie z normalną emeryturą, dzięki której mógłby szkolić kolejne pokolenia artystów w gimnastyce. 

– Dwa lata temu chodziłem w sylwestra o 12 w nocy, bo nie miałem się gdzie podziać i pan Krzysztof też. Jest on miłośnikiem zwierząt, więc zaczęliśmy rozmowę właśnie o tym, później o jego przeszłości, teraźniejszości i przyszłości artystycznej. Następnie poprosił mnie, żebym go nagrywał przed Domem Kombatanta, jak robi różne sztuczki. Zaproponowałem mu zrobienie czegoś porządniejszego i tak powstał cały film. Słowo „artysta” to pewien stan umysłu, podejście do wykonywanej sztuki. Bez względu na rodzaj oraz poziom umiejętności – opowiada Damian Stelmach autor filmu “Nie Że Tylko Spaceruje”

– Celem tego filmu było uświadomienie ludziom, że nie ma emerytury artystycznej, która, według mnie i wielu ludzi, słusznie mu się należy. Stało się tak, ponieważ instytucja, która go zatrudniała, nie odprowadzała składek ZUS. Nie chciałem też, żeby ktoś myślał w Biłgoraju, że to jakiś bezdomny idzie. A pewnie wielu tak myśli jak ja kiedyś. Pan Krzysztof na to nie zasługuje – dodaje autor filmu.

Niedawno znalazł się również sponsor, z którym pan Krzysztof Rojek już za kilka dni wyruszy do Paryża. Człowieka Gumę w czasach PRL-u podziwiała cała Polska. Może teraz dzięki inicjatywie jednego człowieka pan Krzysztof znowu wyjdzie na prostą. Czy jego marzenie się spełni?

*

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. Elle mówi

    Często widywany jest w Biłgoraju jak dokarmia gołębie. Pozytywny człowiek.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.