- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Grom Różaniec już trenuje. – Jeśli będą wzmocnienia, to tylko konkretne – mówi nam prezes klubu.

- Jest jeden nowy piłkarz na pierwszych treningach. Jeżeli będą wzmocnienia, to tylko konkretne, bo nie potrzebujemy uzupełnienia składu i zawodników na ławkę - mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej - Robert Kupczak, prezes Gromu Różaniec. Piłkarze grającego w IV lidze klubu, jako jedni z pierwszych rozpoczęli już treningi.

- Reklama -

Wygląda, że Grom Różaniec jako pierwsza drużyna piłkarska w powiecie biłgorajskim, zaczął już przygotowania do rundy wiosennej.

Wcale nie pierwsza. Z tego co wiem Tanew Majdan Stary nieco nas wyprzedziła i już trenuje, bo rozmawiałem nawet z trenerem Antolakiem. Ale tak, Grom Różaniec wrócił po przerwie świąteczno-noworocznej i regularnie trenujemy. A zaczęliśmy szybko, bo po prostu chcemy się dobrze przygotować. Tak jak nowy trener Gromu powiedział, jest mnóstwo pracy przed nami, dlatego nie czekamy, tylko zaczęliśmy przygotowania.

Jaka frekwencja na pierwszych treningach?

Wszyscy piłkarze, którzy byli zdrowi, są już na boisku i wrócili do zajęć. Może jakieś tam drobne urazu, ale frekwencja jest stuprocentowa. Nie ma kontuzji i wszystko naprawdę dobrze wygląda. Z tym jest na razie w porządku. Będziemy trenować codziennie od poniedziałku do piątku. Weekendy wolne, ale tylko na razie wolne, bo zaczną się sparingi. W tej chwili cały czas szukamy pełnowymiarowego boiska, bo jeden raz w tygodniu chcemy na takim potrenować. Nie wiadomo jak to będzie z Majdanem, bo rozmawiamy w tej sprawie. Szukamy pełnowymiarowego boiska z oświetleniem. Albo to będzie Majdan Stary, albo Dachnów w powiecie lubaczowskim. Wolelibyśmy w Majdanie, bo jest oczywiście troszeczkę bliżej, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Rozmawiałem z panem wójtem Piskorskim z Księżpola, powiedział, że jak najbardziej chce wypożyczać boisko, ale są jakieś kwestie organizacyjne. Wiadomo, że kluby z gminy Księżpol mają pierwszeństwo i my się musimy dostosować.

Nowe twarze już były na pierwszych w tym roku treningach?

- Reklama -

Tak. Jest jeden młody chłopak z 2006 roku i już z nami trenuje. I z tego co wygląda, to zasili nas przed rozpoczęciem rundy wiosennej. To jest chłopak z naszej okolicy, ale był w grupach młodzieżowych Resovii Rzeszów.

I to jedyne wzmocnienie?

Właśnie rozmawiałem na ten temat z trenerem Majchrem. Powiedział, że po pierwszych sparingach zapadną decyzje, ale bardzo możliwe, że ktoś do nas dołączy. Jedno jest pewne. Jeżeli ktoś dołączy, to ma to być konkretne wzmocnienie. My nie potrzebujemy uzupełnienia składu i zawodników na ławkę, tylko ludzi, którzy wzmocnią zespół i wejdą do grania. Także, jeśli ewentualnie jakieś transfery, to tylko i wyłącznie takie. Nie ma sensu ściągać kogoś na sztukę, po to, żeby tylko był w składzie.

Rozumiem, że jest pan optymistą, jeśli chodzi o utrzymanie w IV lidze?

Oczywiście że tak. Ja ogólnie jestem optymistą w życiu, chociaż mam świadomość, na pewno czeka nas trudna wiosna. I wszyscy w Różańcu zdajemy sobie z tego sprawę. Zawodnicy o tym wiedzą, bo wszyscy będą walczyć o życie. Wygląda, że Lublinianka nie przystąpi do rozgrywek, czego osobiście bardzo żałuję. Klub z takimi tradycjami powinien dalej grać, przynajmniej na tym poziomie. Ale oni mają swoje problemy. Jeśli nie przystąpią do rozgrywek, to wygląda, że nikt do nas nie spadnie z III ligi. Czyli utrzymają się cztery drużyny, a wierzę i mam nadzieję, że to jest w zasięgu Gromu, żeby dalej grać w IV lidze. Zdaje sobie sprawę, że czeka nas ciężka walka, ale wierzymy, że zakończy się to sukcesem. Trudna wiosna, ale jesteśmy dobrej myśli. Nie ma hurraoptymizmu, ale w tym zespole drzemie potencjał, jest nowy trener i wszystko to razem powinno przynieść dobry efekt.

 

fot: Grom Różaniec

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.