Gmina sądzi się z marszałkiem

W ubiegłym roku gmina Potok Górny odzyskała z Urzędu Skarbowego podatek VAT z inwestycji związanej z zakupem i montażem kolektorów słonecznych. Solary na terenie gminy były montowane w 2011 roku. Wówczas gmina nie mogła ubiegać się o zwrot podatku VAT z wykonanej inwestycji. Jednak interpretacja przepisów uległa zmianie, dzięki czemu samorząd mógł ubiegać się o pieniądze z podatku. Dzięki takiej zmianie na konto gminy wpłynęła kwota 460 tys. zł. – Jest to kwota wyliczana bezpośrednio od zapłaconych faktur i w umowie z marszałkiem mieliśmy tak, że realizując to zadanie, marszałek ten koszt nam sfinansował. Natomiast w wyniku zmiany interpretacji przepisów okazało się, że gmina może odzyskiwać ten VAT – wyjaśniał wójt Edward Hacia, informując, że tak też się stało w roku ubiegłym. – Złożyliśmy odpowiedni wniosek, uzyskaliśmy decyzję, odzyskaliśmy te fundusze z tytułu VAT-u – nadmienił. – Trzeba było zwrócić je marszałkowi, przy czym odbiło się nam to czkawką. Marszałek nam naliczył należny podatek VAT, ale również odsetki, jako odsetki niewłaściwie pobrane – mówił. 

Pieniądze, jakie naliczył gminie marszałek, samorząd postanowił oddać. – Nie ukrywam, że te odsetki zostały spłacone, ale do dzisiaj trwa postępowanie. W tej chwili jest sprawa w sądzie administracyjnym i udowadniamy marszałkowi, że to wcale nie była tak do końca nasza wina. O takiej sytuacji wiedział marszałek – wyjaśniał Hacia. Jak tłumaczył wójt, sytuacja ta jest efektem zmiany przepisów. – W pierwszym momencie, kiedy składaliśmy wnioski na solary, marszałek nie wymagał dokumentacji z Urzędu Skarbowego, czy możemy ten VAT odzyskać, czy nie. Później w wyniku różnych interpretacji pojawiła się taka możliwość i tak też się stało, ale uznano, że my ten VAT niesłusznie pobraliśmy – kontynuował. Zdaniem potockich włodarzy, gmina jako beneficjent nie może ponosić negatywnych konsekwencji na skutek rozliczenia dofinansowania i składania oświadczeń, które były prawidłowe w świetle obowiązujących w tym czasie przepisów.

Jak zapewniał wójt, gmina nie ma zamiaru darować i będzie domagać się swojego. – Mam nadzieję, że skończy się to dla nas dobrze. Byłby to ewenement w skali województwa – przyznał wójt Hacia, dodając, że po rozmowach z innymi wójtami wie, że nikt na taki krok się nie zdecydował. 

Od 11 lat VAT płacony oddzielnie przez gminy i jednostki budżetowe gmin przekazywany był do Skarbu Państwa. Zgodnie z nowymi interpretacjami, płatnikiem powinna być tylko i wyłącznie gmina, co oznacza zwrot nadpłaconego podatku VAT do gminnej kasy. Gminne jednostki, takie jak straż miejska, szkoły, żłobki czy miejskie ośrodki sportu mogą rozliczać VAT jako jeden podatnik. W efekcie wszystkie gminy w Polsce mogą otrzymać spory zastrzyk finansowy i zwrot podatku z ostatnich czterech lub nawet pięciu lat. Korzystny dla gmin wyrok Trybunału w oczywisty sposób w pierwszym momencie jest niekorzystny dla Skarbu Państwa. Przy czym pieniądze z lat 2004-2009 są dla gmin nie do odzyskania, na zawsze już pozostaną w budżecie państwa.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.