Gdzie są ukryte dzwony?

Jedni twierdzą, że dzwony z kościoła parafialnego w Majdanie Starym, ściągnięte z dzwonnicy w czasie wojny, są zakopane w okolicznych lasach, inni mówią, że dawno zostały odnalezione i przepadły. Wersji wydarzeń jest tyle ilu parafian, a poszukiwania dzwonów trwają...

Parafia w Majdanie Starym przygotowuje się do jubileuszu 100-lecia. Tutejszy proboszcz ks. Adam Sobczak w związku z rocznicą planuje szereg wydarzeń, prelekcji, przypominających historię majdańskiej świątyni i parafii pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła, erygowanej w 1919 roku. Poszukiwane są stare zdjęcia związane z życiem parafii do przygotowania wystawy oraz… dzwony kościelne, które w czasie wojny, w obawie przed wywiezieniem do Niemiec i przetopieniem na amunicję, zostały ukryte.

– Z informacji, do jakich udało mi się dotrzeć, wynika, że w majdańskim kościele były trzy dzwony, a jeden na pewno nosił imię „Mikołaj”. W czasie wojny dzwony zostały ukryte przez mieszkańców. Mówi się, że zostały zakopane w pobliskim lesie. Pewne jest, że dzwony nigdy nie zostały wywiezione do Niemiec – przyznaje proboszcz ks. Adam Sobczak.

Dokładnego miejsca ukrycia dzwonów nie udało się ustalić. Jedni mówią, że zostały one zakopane w lasku za plebanią. Inni twierdzą, że w okolicach boiska. Niektórzy są prawie pewni, że dzwony były ukryte w miejscu, gdzie jest wybudowana hala gimnastyczna i na pewno zostały odnalezione podczas kopania fundamentów. Co się z nimi później stało? Tego nie wiadomo.

Mieszkańcy przypominają sobie opowiadania zasłyszane od dziadków, ale dokładnego miejsca ukrycia dzwonów jeszcze nie udało się określić. Historia ta jednak wzbudza spore zainteresowanie wśród parafian.

Przypadki odnalezienia dzwonów zakopanych w ziemi nie są rzadkie. Nie tak dawno w gminie Drelów na Podlasiu domorosły poszukiwacz skarbów znalazł XIX-wieczny dzwon, który następnie przekazano proboszczowi. Dzwon przeszedł renowację i zawisł w dzwonnicy kościelnej.

Także dawna cerkiew w Gorajcu, która obecnie pełni funkcję użytkowo-muzealną, odzyskała zaginione dzwony. Przez wiele lat mieszkańcy wsi marzyli, żeby usłyszeć w niedzielę bicie dzwonów. Było to jednak niemożliwe, bo te zostały ukryte w czasie II wojny światowej przed niemieckim okupantem. Dzwony odnalazły się przypadkiem w trakcie sprzątania dzwonnicy. Niektórzy twierdzą, że zostały podrzucone w czasie, kiedy doszło do intensywnych poszukiwań.

Kościół w Majdanie Starym został wybudowany w latach 1903-1906 jako cerkiew prawosławna pod wezwaniem św. Mikołaja w miejscu, gdzie wcześniej stała poprzednia drewniana cerkiew zbudowana jako cerkiew grekokatolicka.

W lutym 1919 roku świątynia została wyświęcona na kościół rzymskokatolicki, a pierwszym proboszczem parafii rzymskokatolickiej był ks. Jan Ołdak. Przed wyświęceniem cerkwi na kościół rzymskokatolicki katoliccy parafianie należeli administracyjnie do parafii łacińskiej w Puszczy Solskiej (obecnie św. Marii Magdaleny w Biłgoraju).

 

- Reklama -

4 Komentarze
  1. Czytelnik mówi

    W Potoku Górnym też dzwony zginęły, a raczej podczas I wojny austryjacy zabrali i przetopili na amunicję. A co do Lipin to pierwsze słyszę, może wiecej infirmacji.

  2. cbc mówi

    taka sama sytuacja w parafii Lipiny wd. opowiadan mojej babci. Zawsze o tym mowiła.

  3. Czytelnik mówi

    Jeśli nie wyjechały do Niemiec to mozliwy kierunek przeciwny. Gdyby były zakopane pod obecną halą sportową (nie wiem kiedy była budowana), ale jeśli za komuny to ówczesne władze mogły je wydobyć i pozbyć się ich. A jak są inne wersje to proponuję zawołać do pomocy Adama Sikorskiego z TVP prowadzącego program”Było nie minęło”. On ma ludzi i sprzęt i może pomóc. Jeszcze pozostaje poszperanie w arhiwum ale to raczej małe szanse jak dzwony były ukryte. A może jakieś wskazówki w kościele należy szukać.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.