Fuzja smaków i zapachów… czyli warsztaty kulinarne w Ciosmach

Są miejsca, gdzie można odkryć urok tradycji. To właśnie w Ciosmach połączono sporą garść wspomnień z nutą zmysłowych smaków z dzieciństwa, które zauroczyły gości. W to sobotnie, jesienne popołudnie można choć na chwilę zatrzymać czas, smakując lokalne potrawy, które przetrwały szmat czasu. Nasze kulinarne dziedzictwo w postaci wspaniałych dań charakterystycznych dla kuchni chłopskiej wraz z wszelakimi regionalizmami wraca do łask. Powoli zdajemy sobie sprawę, że w kuchni polskiej, drzemie wiele różnorodnych i unikalnych smaków, których nie można skazać na zapomnienie.

 Warsztaty otworzyła Helena Szado-Oleksak, prezes Stowarzyszenia „Dąb” w Ciosmach, witając gości oraz mieszkańców. Zaszczycili nas swoją obecnością dyrektor GOK w Biłgoraju Celina Skromak wraz z pracownikami, Monika Dominik, prezes Fundacji „Bliżej Pasji”, Małgorzata Zmysłowska, wiceprezes Fundacji „Błogosławieni ubodzy” w Lublinie. W akcji wzięło udział około 100 osób. Byli seniorzy z Bukowej, Soli, uczniowie z Gimnazjum w Bukowej oraz mieszkańcy Ciosmów.

Celem inicjatyw było kultywowanie lokalnych tradycji kulinarnych, promocja produktów lokalnych oraz integracja międzypokoleniowa.

Do kanonu przepisów gospodyń ciosmańskich wpisały się następujące potrawy: wigilijna kapusta z grochem, wigilijne gołąbki, grzyby po ciosmańsku, kompot z suszonych owoców, święconka, kapusta obwarzana, kulasza, rosół z kości wieprzowych, szarlotka, pączki, chleb, żurawinówka.

„Od dawien dawna bazujemy na składnikach, które dawała polska ziemia, takich jak: zboża, kasze, warzywa powiedziała jedna z uczestniczek projektu.W kuchni regionalnej tkwi esencja kuchni polskiej, w której ceni się naturalność będącą kwintesencją dobrego smaku. To wszystko można było zobaczyć i poczuć, będąc w Ciosmach.

Warsztaty kulinarne rozpoczęły się już poprzedniego dnia, w piątek, od południa panie krzątały się w kuchni, aby przygotować, podgotować niektóre potrawy, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Przygotowania te zintegrowały zespół projektowy do tego stopnia, że zaczęły snuć plany na przyszłość.

Sobotnie spotkanie warsztatowe rozpoczęto od opowieści o chlebie, bo w Polsce kraju o katolickich korzeniach dla wielu ludzi chleb jest świętością. Chleba się nie wyrzuca, nad chlebem czyni się znak krzyża, chlebem się dzieli, chlebem i solą wita się gości i nowożeńców. Chleb tak dalece zakorzenił się w naszym dziennym menu, że wielu nie jest w stanie wyobrazić sobie dnia bez niego. Szczególnie kuszący jest ten ciepły, świeży i pachnący, najczęściej pałaszowany po prostu z masłem. Pieczenie chleba to magia, rodzaj misterium.

„Chleb to życie, musimy poznać jak dojrzewa zakwas, wiedzieć czym jest zaczyn, jak szybko dojrzewa ciasto w kuchni, w końcu wiedzieć w jakiej temperaturze piec” – powiedziała pani Krystyna Wojda, zachęcając innych do przygody w zaciszu własnej  kuchni. Wielkim hitem był chleb ze smalcem, właściwie wielka pajda grubo ukrojonego wiejskiego chleba. Przepis na smalec oraz sposób wykonania podała pani Danuta Skakuj .

Potrawy przygotowane przez panie z Ciosmów zaskakują szlachetną prostotą oraz charakterystycznym nazewnictwem. Z dumą korzystają z dawnych receptur. Bezkonkurencyjną okazała się kanapka z miodem i chrzanem. Przysmak zaproponowała pani Wanda Górniak. Były też perełki, a mianowicie twarożek ze szczypiorkiem i świeżym, pachnącym chlebem.

Warsztaty kulinarne to nie tylko odkrywanie tajemnic kuchni regionalnej, ale też zdradzanie  własnych sekretów. Czy mogło być coś bardziej intymnego niż pieczenie ciasta drożdżowego? A więc… kruszenie drożdży, uważne odmierzanie składników, przesiewanie mąki, wyrabianie, ugniatanie, delikatne rozciąganie, obserwowanie jak rośnie niemal w naszych dłoniach. Potem żadnych gwałtownych ruchów, żadnych przeciągów. I rozkoszujemy się wspaniałymi pączkami autorstwa pani Eugenii Kulanicy. Jeszcze gorące, posypane cukrem pudrem zachwycały nasze podniebienia.

 Przepisy na prezentowane potrawy zostały zebrane, przepisane, a gimnazjaliści z Bukowej w ramach kampanii społecznej pt. „Zmień swoje nastawienie i postaw na lokalne jedzenie” przygotowali z nich przepiśniki, które zostały wręczone paniom jako wyraz wdzięczności za trud w przygotowaniu  warsztatów. I choć nogi bolały, to satysfakcji było co niemra, a gorącą atmosferę spotkania oddają fotografie.

Projekt „Senior jak dąb” realizowany przez Stowarzyszenie „Dąb” w Ciosmach został  współfinansowany ze środków otrzymanych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Osób Starszych na lata 2016-2020.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.