Frampol z ul. Chodźki

 Tak jest tylko w Internecie, więc dementuję; we Frampolu nie ma ul Chodźki. Po co więc taki tytuł? Wyjaśnię za chwilę, a swoją drogą, chcę zakomunikować o tym wszystkim, którzy mogą być wprowadzani w błąd przez Internet, gdzie jak byk napisane jest, że gabinet laryngologiczny znajduje się we Frampolu przy ul. Chodźki 2. Dobrze, że mapa miasta, też w Internecie, tę nazwę wyklucza, bo takiej nie ma, a to można łatwo sprawdzić, jako że nie jest to trudne, gdyż Frampol jest maleńki,”walczy” o tytuł najmniejszego miasta w woj. lubelskim z Modliborzycami i liczy tylko 27 ulic, a Biłgoraj – dla porównania – 364 ulice, prawie 14 razy więcej. To wynik moich dociekań i mogłem się tu nieznacznie pomylić. Więc co by było, gdyby Frampol liczył też tyle albo więcej? Poszukiwanie tej ulicy na mapie bez skorowidzu trwałoby do znudzenia i byłoby denerwującą udręką. Jest jeszcze do pomocy nawigacja, ale nie każdy ma ją pod ręką. Wtedy można byłoby się przekonać przy programowaniu, że tego adresu nie ma. Również znaków informacyjnych o ulicach jest we Frampolu jak na lekarstwo, a przecież tego można wymagać od miasta i burmistrza, bo tych ważniejszych ulic jest tu niewiele, a ponadto miasto Frampol ma bardzo przejrzysty układ ulic. Z tego powodu układ komunikacyjny ulic ma charakter zabytkowy i jest objęty ochroną konserwatorską. Tak, główne ulice Frampola spotykają się na Rynku, a pozostałe tworzą ulice obwodowe. Warto też wspomnieć o wrześniu 1939 r. Wtedy to miasto było bombardowane jako jedno z pierwszych w tej wojnie przez lotnictwo niemieckie w celach ćwiczebnych z uwagi na prosty układ ulic, co miało ułatwić też szkolenie pilotów. O tym kiedyś czytałem, a teraz chcę podkreślić znaczenie frampolskich ulic, bo one mają wartości historyczne i ich urbanistyczny układ stanowi jeden z najważniejszych zabytków Biłgorajszczyzny. A tak na marginesie to, moim zdaniem, należałoby wystąpić o specjalne fundusze unijne na odtworzenie i bieżące utrzymanie tak ważnego układu ulic. Może nowe władze centralne spojrzą łaskawym okiem na ten problem i poprą wniosek, np. o rewitalizację Rynku wraz z zabytkowym układem ulic. Chciałbym, aby Frampol i Biłgoraj rywalizowały w tym zakresie, bo nadmienię, że w Biłgoraju temat rewitalizacji Placu Wolności (szkoda że nie Rynku) jest w trakcie przygotowań i może być dla Frampola małym poligonem doświadczalnym, z korzyścią dla Frampola.

Skąd więc wzięła się ta ul. Chodźki we Frampolu? Sprawdziłem. Ta ulica jest, ale w Lublinie i jest adresem miejsca pracy znakomitego laryngologa z Frampola, który obecnie leczy dzieci w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie przy ul. Chodźki 2. Ten doktor przyjmuje od czasu do czasu również w swoim gabinecie we Frampolu przy ul. Orzechowej, a więc nie przy ul. Chodźki, jak to jest wyłuszczone w Internecie. Można zapytać: dlaczego mi na tym tak zależy, aby o tym aż pisać felieton? Przecież nie mam w tym żadnego interesu i nikt mnie o to nie prosił. Odpowiem. Wiem, że obecnie coraz więcej osób poszukuje dobrych lekarzy poza Biłgorajem, tzn. sprawdzonych i z dobrymi referencjami, i robi to już przez Internet przeciętny bilgorajanin. Zauważyłem też, że ranga biłgorajskiego lecznictwa jakby obniża się. Świadczą o tym zasłyszane rozmowy. Chorzy poszukują pomocy coraz częściej w Janowie lub Zamościu, nie mówiąc już o Lublinie, a Frampol jest tu tylko symbolicznym przykładem. Mogę więc przypuszczać, że ta informacja ułatwi poszukiwanie skutecznego, w tym przypadku laryngologa, a ten doktor jest takim. Przekonałem się osobiście dwa razy. W ten sposób może zrobię potrzebującym dobry uczynek, a sobie satysfakcję z pisania. A zapytam przekornie, czy sam doktor we Frampolu nie mógłby o to zadbać? Zapewne tak, ale ponoć tę mylną informację zamieścił w Internecie nieznany sprawca. Doktor w rozmowie dał mi do zrozumienia, że na pacjentów nie czeka, że jest odwrotnie, pacjenci zabiegają o wizytę, że nikomu pomocy nie odmawia, ale trzeba się przez telefon umawiać i nie jest tą mylną informacją specjalnie zainteresowany, bo jest już szeroko znany i pracuje już na pełnych obrotach. Może więc burmistrz Frampola znany z wielu inicjatyw zaangażuje się w „temacie” (tak mówiono często za PRL-u) oznakowań ulic, a może też wpłynie na aktualizację informacji internetowych, choć wiem, że nie jest to poprawny adresat, ale zaapelować do mieszkańców Frampola może. Ten problem, jak wiadomo, występuje w wielu innych miastach, a o Biłgoraju już pisałem. Dodam, że czasy stanu wojennego, kiedy z namysłem  utrudniano znalezienie adresata do internowania, już dawno minęły i obecnie najwyższa pora na proces odwrotny, na zaktualizowanie wszelkich informacji adresowych. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.