- Reklama -

Działam dla ludzi, nie dla medialnej popularności

Rozmawiamy z Riadem Haidarem, ordynatorem bialskiej neonatologii i kandydatem na posła, o planach po otrzymaniu mandatu posła.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Startuje Pan w wyborach z 1. miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej. Czym chce się Pan zajmować, będąc posłem?

 – Chcę się skupić na naprawie służby zdrowia. Jakie ona ma problemy – wszyscy wiemy, a ja jako lekarz praktyk wiem, jakie są jej największe problemy. To kolejki do lekarzy specjalistów, ograniczony dostęp i brak refundacji nowoczesnych terapii, ale dziś także malejąca liczba lekarzy i pielęgniarek oraz innych pracowników służby zdrowia. Już na naszym podwórku jest to problem i niebawem personelu medycznego będzie po prostu za mało. Musimy zwiększyć nakłady finansowe na służbę zdrowia i zapewnić bezpłatną kompleksową opiekę medyczną dla seniorów. Osób starszych jest i będzie coraz więcej i już trzeba działać w tym kierunku. Konieczne jest zwiększenie pieniędzy na profilaktykę.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Do tej pory niewiele się w służbie zdrowia zmieniło, mimo szumnych zapowiedzi. Jak Pan myśli, dlaczego?

– Uważam, że za mało jest konkretnych działań. Oczywiście, że nie jest łatwo naprawić służbę zdrowia, ale nie jest to niemożliwe. To jest bardzo wrażliwa dziedzina, w której trzeba umieć łączyć zmysł menadżera i wrażliwość lekarza. Wszyscy państwo, którzy mnie znacie, wiecie, że umiem to robić. Skąd te umiejętności? Po pierwsze – kształcę się w tym kierunku, przypominam, że ukończyłem studia menadżerskie. Po drugie – kocham ludzi i doskonale rozumiem pacjentów. Zawsze podkreślam, że nie da się dobrze zarządzać medycyną, bez wychodzenia do drugiego człowieka. Ja, lecząc dzieci, współpracuję z ich rodzicami. Tworzymy zespół. I tak samo jest w zarządzaniu finansami i lecznictwem – musi być zespół i dialog. A tego do tej pory było za mało.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Czy jest możliwe zwiększenie nakładów finansowych na opiekę medyczną?

– Niczego nigdy się nie poprawi, mnożąc problemy. Ja szukam rozwiązań. I nie jestem gołosłowny. Jeśli w Białej Podlaskiej, niewielkim mieście na wschodzie Polski, udało mi się stworzyć fantastyczny, wręcz wzorcowy oddział z najlepszym sprzętem, z rewelacyjnym personelem, z trzecim, czyli najwyższym poziomem referencyjności, i utrzymywać doskonałą jakość opieki, to można też to robić w szerszej skali. Ja zaczynałem od zera, z sześcioma stanowiskami intensywnego nadzoru. Obecnie mamy sześć stanowisk OIOM, a dwanaście pozostałych stanowisk mogę natychmiast, w razie potrzeby, przystosować do intensywnej terapii. Dziękuję za to WOŚP i Jurkowi Owsiakowi, który nikomu nie odmawia wsparcia.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Czym jest trzeci poziom referencyjności?

– Trzeci stopień referencyjności otrzymują placówki, w których istnieją warunki do opieki nad noworodkami urodzonymi przed 31. tygodniem ciąży. Takie maleństwa nie mogą jeszcze samodzielnie funkcjonować. Często mają wrodzone wady rozwojowe czy wady serca. Mogą mieć zaburzenia oddychania, zaburzenia metaboliczne i konieczne jest ich pozajelitowe żywienie. Ich masa urodzeniowa jest bardzo mała, wymagają sztucznej wentylacji, są narażone na zakażenia. Taki stopień otrzymują szpitale uniwersyteckie i akademie medyczne.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Wierzył pan, że to się uda?

– To nie jest kwestia wiary, tylko celu. Taki cel sobie wyznaczyłem. I teraz moim kolejnym celem jest wdrożenie skutecznych rozwiązań w systemie opieki medycznej. Będę dalej ciężko pracował, tak jak pracuję. Jestem aktywnym samorządowcem i zawsze praktykującym lekarzem. Z poziomu Sejmu nie można zapominać, że zawsze mamy do czynienia z pacjentem – człowiekiem, i że ten człowiek ma tylko jedno zdrowie. Będę wykorzystywał wszystkie swoje doświadczenia i umiejętności, będę rozmawiał z ludźmi. A nie ma lepszego doradcy niż wiedza o ludzkich potrzebach. Czy ktoś pyta ludzi, czego potrzebują? Nie, zza biurek stwarza się systemy, które pacjenci oceniają jako nieskuteczne. Ludzie, a nie system, mają leczyć ludzi i dbać o ich zdrowie

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. Robert Borowiak mówi

    Gość powinien mieć zakaz pracy z dziećmi skoro domaga się, aby mogli adoptować je homoseksualiści.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.