Jarosław Piskorski

Działkowcy to ludzie kochający przyrodę i ekologię

 

NOWa Gazeta Biłgorajska: Stowarzyszenie Rodzinny Ogród Działkowy "Natura" w Biłgoraju ma już cztery lata.  Ogródki działkowe istnieją jednak w Biłgoraju o wiele dłużej.

Ryszard Kostrubiec: – Nasz ogród o powierzchni 3,9 ha został utworzony na mocy decyzji Urzędu Miasta w Biłgoraju z dnia 30 września 1977 roku. W 1998 roku w oparciu o plan szczegółowego zagospodarowania terenu ogród uzyskał lokalizację stałą, a następnie w księdze wieczystej został wpisany z prawami wieczystego użytkowania na rzecz Polskiego Związku Działkowców w Warszawie. Ten fakt spowodował, że mimo poniesionych nakładów na utworzenie ogrodu przez Urząd Miasta, przez liczne wówczas zakłady pracy i samych działkowców Polski Związek Działkowców nie tylko nabył prawa wieczystego użytkowania gruntów, ale też przyjął na własność całą infrastrukturę. Taka sytuacja prawna została umocowana w całym kraju na mocy ustawy uchwalonej w 1981 r.

– Przełom nastąpił jednak w 2013 roku.

– Dopiero ustawa z tego roku stworzyła szansę na przejęcie naszej wspólnej własności poprzez możliwość wyłączenia się z ogólnopolskiego Polskiego Związku Działkowców w Warszawie i utworzenie stowarzyszenia do wyłącznego zarządzenia naszym Rodzinnym Ogrodem Działkowym.

– Wzięliście sprawy w swoje ręce?

– Historyczną datą stał się 26 kwietnia 2014 rok. Wówczas na zwołanym zebraniu działkowcy utworzyli komitet założycielski i podjęli szereg uchwał dotyczących wyłączenia się naszego Rodzinnego Ogrodu Działkowego ze struktur Polskiego Związku Działkowców w Warszawie. Utworzono samodzielne Stowarzyszenie Rodzinny Ogród Działkowy Natura w Biłgoraju. Głosowanie odbyło się w drugim terminie zebrania, gdzie na 48 obecnych działkowców 38 było za utworzeniem nowego stowarzyszenia. Wówczas zatwierdzono statut, regulamin i wybrano członków organów statutowych. 31 lipca dokonano wpisu do KRS.

– Co dało odłączenie się od Polskiego Związku Działkowców?

Sytuacja ta dla działkowców jest o wiele korzystniejsza. Podstawową rzeczą jest fakt odebrania od Polskiego Związku Działkowców w Warszawie należnych nam praw wieczystego użytkowania gruntów i przejęcia na własność wszystkich elementów infrastruktury ogrodowej. Składki działkowców nie są już odprowadzane do innych struktur, jak było to dotychczas. Teraz jesteśmy jednostką samodzielną, gospodarujemy na swoim, a opłaty ogrodowe i składki członkowskie możemy wykorzystać w całości na działalność organizacyjno-gospodarczą. Nikt nie będzie nam narzucał regulacji opłat, sami mamy na to wpływ. Ogród jest dobrem wspólnym i wszyscy powinniśmy to zrozumieć. Gromadzimy środki finansowe celem prowadzenia racjonalnej gospodarki w utrzymaniu ogrodów. Ten krótki okres działania w nowych warunkach prawnych daje przekonanie, że lepiej jest gospodarować na swoim, co bardziej umożliwia zabezpieczenie właściwego funkcjonowania całego kompleksu ogrodu i realizację planowanych zadań.

– Działkowcy dbają o to dobro wspólne?

Mimo nielicznych przypadków braku poczucia wspólności działkowej należy uznać, że działkowcy to ludzie kochający przyrodę, którzy dbają o ekologiczne uprawy i dobre warunki wypoczynku. Już od momentu powołania Stowarzyszenia zarząd podjął szereg inicjatyw gospodarczych. W miarę posiadanych środków finansowych i sponsorów wykonano szereg prac remontowych.

– Jakie były minione lata?

– Minione cztery lata można zaliczyć do udanych. Podstawowym kierunkiem działania Zarządu były prace mające na celu podniesienie jakości życia i bezpieczeństwa działkowców. Pogłębiono ujęcie wody oraz zamontowano w tym ujęciu nowy tzw. smok z siatką zabezpieczającą możliwość poboru wody do hydroforni. W hydroforni wykonano renowację pomp i poprawiono system poboru wody. Budynek hydroforni został odnowiony poprzez wymianę pokrycia dachowego, wymianę okna i pomalowanie obiektu. Odtwarzano ogrodzenie, wykonano nową bramę, koszono trawy na alejkach, naprawiano nawierzchnię alejek. Zmodernizowano również dom działkowca oraz utwardzono plac przed nim. Ustawiono również pojemniki na odpady szklane i plastikowe. Uzupełniono wyposażenie gospodarcze i biurowe. Potrzeb w minionych latach było dużo, dlatego też ewentualne wykonanie nowego ogrodzenia od strony rzeki Biała Łada zostało przełożone na następne lata. Stowarzyszenie otrzymało pomoc od burmistrza Janusza Rosłana, Spółdzielni Mieszkaniowej "Łada", Miejskiej Służby Drogowej, Przedsiębiorstwa ATOS, Firmy BRW, PGK w Biłgoraju.

– Z ogródkami działkowymi był Pan związany od początku ich powstania w Biłgoraju?

– Ogrody działkowe w Biłgoraju powstały przy końcu lat 70. na terenach wykupionych przez Urząd Miasta. Wówczas pełniłem funkcję kierownika jednostki organizacyjnej w Urzędzie Miasta, która się tym zajmowała. Wykupiliśmy grunty pod ogrody działkowe przy ul. Włosiankarskiej, na Kępach i przy ul. Moniuszki. Pierwszy ogród, który powstał w roku 1977 to ogród działkowy przy ul. Moniuszki. Na gruntach wykupionych z Urzędu Miasta powstało 96 działek ogrodniczych. Ogrody powstały na zapotrzebowanie licznych zakładów pracy w Biłgoraju. Urząd Miasta przeznaczył środki finansowe na wykup gruntów, a zakłady pracy z funduszy zakładowych dotowały dalsze tworzenie ogrodów działkowych. Wówczas przystąpiliśmy do realizacji programu. Powstał Miejski Zarząd Ogródków Działkowych w Biłgoraju. Wybudowaliśmy ogrodzenia, linie energetyczne i wodociągowe. W 1981 roku Polski Związek Działkowców przejął cały majątek wypracowany przez zakłady pracy przy udziale Urzędu Miasta na swoją własność. Działkowcy od początku płacili składkę na utrzymanie Zawiązku Działkowców mieszczącego się w Warszawie. Obecna sytuacja dla działkowców jest o wiele korzystniejsza. Ich składki nie są już odprowadzane do innych struktur. Działkowcy sami decydują o przeznaczeniu własnych składek.

– Dziękuję za rozmowę i życzę zrealizowania planów.

– Dziękuję.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.