- Reklama -

Dyskusje o służbie zdrowia

 

Radna Teresa Sitarz zwróciła uwagę na brak miejsc parkingowych przy miejscowej przychodni. – Samochody są tam źle zaparkowane. Często lekarze nie mogą wyjechać spod budynku przychodni. Zdarza się, że lekarze parkują na parkingu przy Urzędzie Miejskim – mówiła. Jej zdaniem, oznakowanie wprowadziłoby ład i porządek. Byłoby to z pożytkiem zarówno dla pacjentów, jak i pracowników przychodni. – Mamy trzy pielęgniarki środowiskowe i lekarzy. gdyby można było wydzielić przynajmniej 4 miejsca dla pojazdów służbowych – mówiła. Dodała, że gdy pomoc medyczna jedzie do pacjenta, musi zabierać ciężką torbę, w której jest m.in. defibrylator, przenośne ekg. Sprzęt ten jest bardzo ciężki.  

 Burmistrz Roman Dziura stwierdził, że kilka lat temu, przekazując ośrodek zdrowia niepublicznemu podmiotowi, wszyscy mieli nadzieję, że problem kolejek rozwiąże się. Miał być wprowadzony system rejestracji, który uwolni wiele miejsc. Tak się jednak nie stało. Są lekarze oblegani przez pacjentów i tacy, do których mieszkańcy idą mniej chętnie. Zdaniem burmistrza, lekarze powinni pomyśleć jak rozwiązać problem. 

 Radny Tadeusz Gontarz pytał natomiast o przyszłość ośrodka zdrowia w Długim Kącie. Obecnie lekarze dyżurują tam kilka godzin. – Społeczność twierdzi, że jest potrzebny. Dużo osób korzysta z pomocy lekarza. Mają dużo pracy, ale przydałoby się, aby lekarz był codziennie na kilka godzin – mówił. Zdaniem burmistrza, w Długim Kącie nadal będzie przyjmował lekarz. – Jest tam mało przyjęć. Nawet jeśli ktoś pójdzie tam do lekarza, musi jechać do Józefowa do apteki. Jest to dodatkowe bezpieczeństwo, bo możemy tam pójść, gdy w Józefowie są zatory. Gdyby tych zatorów nie było, to mało kto przyszedłby – mówił burmistrz. 

Ze zdaniem burmistrza nie zgodził się radny Gontarz. – To nieprawda, że jest mało osób. Nieraz chciałem się zarejestrować i jest problem. Tam oprócz lekarza jest gabinet zabiegowy, z którego korzysta dużo ludzi. Starsi ludzie nie muszą jechać do apteki. Dadzą młodszym, którzy jeżdżą i kupią leki niekoniecznie w Józefowie, a w innych, gdzie leki są tańsze – twierdził radny Tadeusz Gontarz.

Burmistrz stwierdził, że nie miał złych intencji. – Być może byłem tam w momentach, gdy akurat nie było pacjentów – mówił. 

EZ

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.