- Reklama -

Dwóch chętnych na zakup PKS-u

Cena wywoławcza wynosiła 1,7 mln zł. 15 marca br. Zarząd Województwa Lubelskiego podjął decyzję o sprzedaży spółki.Zarząd Województwa Lubelskiego zdecydował się sprzedać w trybie przetargu 27 200 udziałów w biłgorajskiej spółce PKS. Stanowi to 85% kapitału zakładowego Spółki. Warunkiem przystąpienia do przetargu było wpłacenie wadium w wysokości 171 tys. zł w terminie do 20 kwietnia br. Zrobiło to dwóch oferentów. Piotr Brewczak, prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Wielobranżowe BP TOUR Piotr Brewczak w Bełżycach. Za udziały spółki zaoferował 1,750 mln zł. Wyższą cenę zaoferował biłgorajski przedsiębiorca – WACH we Frampolu, Spółka z o. o. Zaoferowała kwotę 1 811 590 zł.  – Po dokonaniu szczegółowej oceny ofert, Komisja skieruje na posiedzenie Zarządu Województwa Lubelskiego uchwałę w sprawie wyboru  najkorzystniejszej oferty, a następnie nabywca udziałów zostanie powiadomiony o terminie i miejscu zawarcia umowy sprzedaży udziałów. Umowa zostanie podpisana w terminie nie dłuższym niż 60 dni od powiadomienia oferenta o dokonanym wyborze jego oferty, pod warunkiem zapłaty całej ceny za nabywane udziały – informuje w rozmowie z NOWą Beata Górka rzecznik prasowy Marszałka Województwa Lubelskiego.

Jak podawano wcześniej, jedynym kryterium uznania oferty za najkorzystniejszą jest cena za zbywane udziały.

To nie pierwszy przetarg na sprzedaż spółki. Od 2010 r. PKS Biłgoraj należy do samorządu województwa, wówczas przejął go od Skarbu Państwa. Na sprzedaż udziałów biłgorajskiego PKS-u Zarząd Województwa Lubelskiego ogłaszał trzy przetargi. Nie było jednak chętnych na kupno spółki. Początkowo cena wywoławcza wynosiła 3 mln 950 tys. zł. Pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty z powodu braku oferentów. Podobny los spotkał drugi przetarg, chociaż cena została obniżona o 20 proc. Trzeci przetarg zakładał możliwość sprzedaży przedsiębiorstwa w ratach. Obniżona została również cena wywoławcza. Chętnych do nabycia PKS-u jednak nie było.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.