Dobry skarbnik to skarb

Danuta Mruk, dotychczasowy skarbnik gminy Aleksandrów, pożegnała się ze swoją funkcją. Zastąpił ją Janusz Bździuch.

Pod koniec lipca skarbnik gminy Aleksandrów Danuta Mruk złożyła podanie o przejście na emeryturę. Oficjalne pożegnanie z funkcją musi jednak nastąpić w drodze uchwały, którą podjęli radni podczas ostatniej sesji.

– Przepracowałam 44 lata, gminie służyłam, jak mogłam, na zwolnieniu od 24 lat nie byłam, a miałam złamaną nogę. Chyba już pora na mnie – mówiła pani skarbnik do zebranych na sesji radnych i pracowników gminy.
Początki pracy w gminie wspominał także wójt gminy Henryk Biały. – Prowadzenie gminy to nie jest zabawa. Oprócz pracy fizycznej są także sprawy finansowe – mówił wójt i wspominał początki funkcjonowaniu gminy, poszukiwania księgowego i pracę przy pierwszym komputerze. Dodał, że postanowiono, aby nie powoływać specjalnego zespołu ekonomicznego do rozliczania szkół. Po latach okazało się, że decyzja ta była słuszna.
– Pani skarbnik nabyła prawa emerytalne, ale odchodziła cztery lata. Ja wiem, na kogo mogę liczyć, bo prowadzę ten urząd dość długo, na każdym podwórku byłem i każdego znam z imienia i nazwiska, i z charakteru – mówił wójt Biały. Wspominał, że miejsce pani skarbnik zajmie pracownik gminy Janusz Bździuch, który kilka lat współpracował i uczył się od skarbniczki. – Janusz był zawsze ambitny. Powierzone zadania wykonywał rzetelnie – mówił o powołaniu nowego skarbnika. – Deklaruję swoją pomoc, aby w gminie działo się jak najlepiej. My jesteśmy gminą najmłodszą, ale te wszystkie stare gminy dogoniliśmy. Dzieje się tak dlatego, że wszyscy pracownicy poważnie traktują swoje obowiązki – dodał wójt.
Odchodząca pani skarbnik na pożegnanie otrzymała kwiaty od radnych i dyrektorów szkół.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.