- Reklama -

Długa droga do porozumienia

"Piszę do Państwa ze względu na to, że już ciężko zrozumieć jak działają władze naszej gminy Biłgoraj" – to słowa rozgoryczonego czytelnika, który napisał list do naszej Redakcji. Chodzi o drogę w miejscowości Ruda Zagrody.

Tak nasz czytelnik przedstawia problem:

„W miejscowości Ruda Zagrody od dawna pojawiają się praktycznie u każdego problemy z drogami. Okazuje się, że albo gmina nie ma aktów własności na drogę asfaltową, albo drogi są na mapach wyznaczone praktycznie przez budynki, które były tam wcześniej niż droga, czy też bezprawnie drogi są zagrodzone, czy też blokowane przez mieszkańców, którzy pojawili się tam zdecydowanie później niż powstanie drogi, nie wspominając o sprzedaży działek Skarbu Państwa wraz z działkami osób prywatnych „przez przypadek” w przeszłości. Od kilku lat mieszkańcy próbują uregulować sprawę tej nieszczęsnej drogi tak, aby mogli mieć legalny dojazd do swoich domów, które znajdują się tam od kilkudziesięciu lat, jednak opieszałość gminy i ciągły brak oficjalnego stanowiska władz doprowadza do samowolki.

Szczególnie mocno mieszkańcom doskwiera blokowanie drogi przez jednego mieszkańca posiadającego działkę przy moście. Co prawda droga w tym miejscu jest gruntowa, jednak jest to jedyny oficjalny dojazd do co najmniej kilku gospodarstw domowych i kilku działek ornych oraz innych. Drogę pamiętają najstarsi mieszkańcy natomiast osoba mieszkająca w sąsiedztwie tej drogi zamieszkała tam nie wcześniej niż 15 lat temu. Aktualnie, po tym jak zablokował on ten dojazd, jedyna droga jest naokoło, jednak nie jest ona doprowadzona do domostw, przez co w razie potrzeby dojazd różnego rodzaju służb jest utrudniony. Praktycznie cotygodniowe przyjazdy policji, kłótnie i groźby ze strony tej osoby wyprowadzają już wszystkich z równowagi. Mieszkańcy tej miejscowości praktycznie cały czas mają problemy ze swoimi działkami przez niedopatrzenia i niechlujstwo poprzednich władz tej gminy, jednak nie możemy pojąć dlaczego my jako mieszkańcy mamy płacić dosłownie (ów sąsiad drogi dojazdowej życzy sobie od mieszkańców wykupienia drogi) i w przenośni za błędy rządzących czy też przez to, że gmina nie dociągnęła przez tak wiele lat asfaltu w miejsce, gdzie od stu lat ponad znajdują się domy?”  pisze zdesperowany czytelnik.

Co na to władze gminy Biłgoraj?

 Na podstawie zawartego w wiadomości bardzo ogólnego opisu przyjmujemy, że chodzi o drogę, która swój początek ma na działce nr 10 „przy moście” od drogi powiatowej Sól – Wola Dereźniańska, w miejscowości Ruda Zagrody. Droga ta jest drogą zajeżdżoną na czterech działkach prywatnych i nie jest wydzielona geodezyjnie jako droga. Służy za dojazd do kilku posesji. Możliwość korzystania z niej wynika wyłącznie z dobrej woli właścicieli działek, przez które przebiega. Od około czterech lat obecny właściciel działki nr 10 blokuje przejazd przez własną posesję, czym uniemożliwia korzystanie z „drogi” innym mieszkańcom, uzasadniając to niebezpieczeństwem związanym z bezpośrednim sąsiedztwem rzeki (wysoka skarpa) i ewentualną własną odpowiedzialnością. Mieszkańcy mają zapewniony dojazd drogą gminną, jednak jest to dojazd znacznie dłuższy  wyjaśnia Teresa Różańska, sekretarz gminy Biłgoraj.

 Gmina Biłgoraj podejmowała rozmowy z właścicielem działki nr 10 w celu wydzielenia gruntu zajętego pod drogę, nabycia tej działki i urządzenia drogi, jednak ze względu na poważny konflikt sąsiedzki rozmowy te nie przyniosły rezultatu. Jednocześnie Gmina nie posiada instrumentów prawnych umożliwiających rozwiązanie tego problemu „z urzędu” – podział nieruchomości pod drogę może nastąpić jedynie na wniosek właściciela nieruchomości. Rozwiązanie problemu możliwe jest jednie w porozumieniu ze wszystkimi właścicielami nieruchomości, przez które przebiega droga. W przypadku niezastosowania takiego rozwiązania pozostaje ustanowienie drogi koniecznej  dodaje.

 

- Reklama -

2 Komentarze
  1. kornik mówi

    Gmina nie ma instrumentów ? Widać najlepiej wciskać kit mieszkańcom, ciekawe dlaczego gmina nie może złożyć podania do starostwa w celu przeprowadzenia procesu wywłaszczenia nieruchomość pod cele publice tzw spec ustawa ? Czy radnym z gmin przeszkadza może obecna władza, a może mają za daleko do starostwa ?

  2. Czytelnik mówi

    Nie wymagajmy od gminy by doprowadziła drogę do wszystkich działek, które są prawie odcięte od drogi gminnej skoro przez tyle lat gmina nie zainteresowała się stanem drogi gminnej (która jest w opłakanym stanie ) w tej miejscowości . Co roku obiecują jej naprawienie niestety na obietnicach się kończy bo albo nie ma pieniędzy, które wcześniej były na nią przeznaczone ale okazuje się że zostały przeznaczone na coś innego albo okazuje się że problem jest z właścicielami działek . Zastanawiam się czy można pozwać Urząd Gminy w Biłgoraju za zaniedbanie jakie dopuścił się w stosunku do tej miejscowości ? Bo w końcu Gmina jako gospodarz powinna dbać o wszystkie wioski a nie tylko wybrane.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.