Dlaczego mam płacić tyle, co sąsiad

Mieszkańca Biłgoraja bulwersuje kwestia ponoszenia opłat za śmieci w Biłgoraju. – Mam gospodarstwo dwuosobowe i wystawiam przed dom mniej śmieci niż mój sąsiad, który mieszka sam. To niesprawiedliwe – twierdzi mężczyzna. Jego zdaniem, powinien on płacić za odpady znacznie mniej. Podkreśla, że w ciągu miesiąca nie uda mu się uzbierać nawet jednego pojemnika na odpady. Zdaniem mieszkańca poprzedni system był korzystniejszy dla większości mieszkańców, ponieważ każdy płacił za tyle śmieci, ile wyprodukował.

Czytelnik prosił, aby na łamach NOWej przedstawić jego zdanie oraz opisać zasady funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami.

 Przypomnijmy. 1 lipca 2013 roku zmieniły się zasady płatności za odpady komunalne. Mieszkańcy nie podpisują już umów z przedsiębiorstwem wywożącym odpady. Za wywóz śmieci odpowiedzialny jest samorząd, to on jest właścicielem odpadów komunalnych. Zobowiązany jest do odbierania wszystkich odpadów, jakie powstaną w gospodarstwach domowych. Gmina w drodze przetargu wybiera przedsiębiorstwo, które zajmuje się utylizacją odpadów. Zadaniem gminy jest rozliczanie się z przedsiębiorcą. W myśl ustawy gmina nie powinna zarabiać na mieszkańcach ani nie powinna do tego systemu dopłacać. Mieszkańcy natomiast ponoszą stałą opłatę niezależną od tego, ile śmieci wyprodukują. Oszczędzają ci, którzy śmieci segregują, bowiem stawki opłat za odpady zbierane selektywnie są niższe.

W drodze uchwał gminy podjęły decyzję o wysokości opłat, które mogły być zależne od gospodarstwa domowego, liczby osób zamieszkujących gospodarstwo, powierzchni mieszkalnej lub wielkości zużycia wody w danej nieruchomości. W powiecie biłgorajskim gminy wybierały jedną z dwóch metod – od gospodarstwa domowego lub ilości osób zamieszkujących gospodarstwo domowe.

Od stycznia tego roku stawki w Biłgoraju poszybowały w górę. Dotychczas stawka od osoby za odpady segregowane wynosiła 6 zł miesięcznie. Od stycznia wynosi 10,50 zł. Za odpady mieszane (niesegregowane) mieszkańcy płacą 21 zł. Usługę odbioru odpadów, jak w latach poprzednich, świadczy Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Biłgoraju. Biłgorajska spółka w drodze przetargu zaoferowała kwotę 2,39 mln zł. Druga, konkurencyjna oferta pochodziła z Miejskiego Zakładu Komunalnego z siedzibą w Leżajsku. Opiewała na kwotę 2,5 mln zł.

Skąd takie podwyżki? Weszły nowe przepisy, które na odbiorcę śmieci nakładają szereg obostrzeń. Chodzi m.in. o minimalną częstotliwość odbioru odpadów komunalnych, a także objęcie selektywną zbiórką odpadów popiołów pochodzących z gospodarstw domowych czy wzrost masy odpadów komunalnych przekazywanych do odbioru. Zgodnie z przepisami śmieci muszą być odbierane znacznie częściej, co generuje spore koszty.

Dodatkowo Narodowy Program Ochrony Środowiska zakłada, że gminy i przedsiębiorstwa, w których stawka wynosi poniżej 8 zł, nie będą mogły ubiegać się o środki na modernizację urządzeń i składowisk odpadów. Tłumaczy się to w ten sposób, że jeżeli w jakiejś gminie obowiązują stawki niższe, to nie jest tam prowadzona prawidłowa gospodarka odpadami. Nie ma możliwości, aby prawidłowo zagospodarować odpady i podać tak niską stawkę.

Ponieważ wielu mieszkańców zarzucało, iż stawki są zawyżone, burmistrz Janusz Rosłan zlecił przygotowanie szczegółowej analizy funkcjonowania systemu. Wynika z niej, że cena nie jest zawyżona. Problem może leżeć po stronie przedsiębiorców, którzy nie mają podpisanej umowy na wywóz odpadów. – Faktem jest, że większość podmiotów gospodarczych funkcjonujących w Biłgoraju nie ma zawartych umów. Na terenie miasta podmiotów jest ponad 2 tys., a tylko 300 z nich posiada umowy zawarte z przedsiębiorstwem odbierającym odpady. 1 700 podmiotów nie ma zwartych umów, a odpady wytwarzane przez przedsiębiorców trafiają do gospodarstw domowych – twierdzi. Z tego wynika większa ilość odpadów komunalnych produkowanych w Biłgoraju. Za odpady wytwarzane przez przedsiębiorców płacimy wszyscy. Podmioty gospodarcze powinny zawrzeć umowy z przedsiębiorstwem odbierającym odpady komunalne. Opłaty za śmieci mieszkańcy uiszczają na podstawie deklaracji. Zawarte są w nich informacje dotyczące liczby mieszkańców.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.