Czy oby ta receptura była prawdziwa?

Oto treść listu, który otrzymaliśmy od prezesa Biłgorajskiego Towarzystwa Regionalnego
Piotra Flor:
 
Ad vocem artykułu
zamieszczonego w Nowej gazecie biłgorajskiej z 10 kwietnia 2018 roku
pt. "Piwo z Biłgoraja"
 
  Członkowie Biłgorajskiego Towarzystwa Regionalnego wyrażają niniejszym głębokie zaniepokojenie z powodu zamieszczenia w tygodniku Nowa gazeta biłgorajska, z dnia 10 kwietnia bieżącego roku, wiadomości o rzekomym odnalezieniu receptury na XVII-wieczne zielone piwo biłgorajskie.
  Powyższy fakt nie jest bowiem znany wspomnianym działaczom powyższego stowarzyszenia, które począwszy od 1968 roku pielęgnuje historię i tradycje naszego regionu, starając się przekazać je w sposób rzetelny kolejnym pokoleniom.
  Wiadomość ta nie jest więc zgodna z rzeczywistością, gdyż niemożliwe było odnalezienie takowej receptury przez ks. proboszcza parafii pw. św. Marii Magdaleny, wskazanego przypadkiem przez autora artykułu, co najmniej z kilku powodów.
  Po pierwsze poszukiwano jej bezskutecznie już od wielu stuleci, ponieważ produkcja owego trunku ustała jeszcze w II poł. XVII w., tak że przy prezentowaniu jego walorów przez Jakuba Teodora Trembeckiego w "Wirydarzu poetyckim" z 1675 roku, w wierszu "Na tabakę wiersz od Polaka Polakom tylko ofiarowany", mieliśmy już niestety do czynienia z rodzącą się legendą o nim.
  Po drugie, zakonnicy którzy przybyli na skraj Biłgoraja nieco wcześniej, bo w 1644 roku, nie posiadali wówczas żadnych możliwości produkcji interesującego nas trunku, ponieważ dokładnie
rok po napisaniu wyżej wymienionego dzieła, otrzymali oni akt nadania ziemi na własność na wieczne czasy, dzięki czemu udało im się dopiero pod koniec XVII w. wznieść swoje obiekty przemysłu gorzelnianego (młyn, browar, karczma), razem z całym folwarkiem.
  Nie podjęli jednak trudu odtworzenia dawnej receptury, jedynie zajęli się wytwarzaniem piwa prostego (słabego) i dubeltowego (mocnego) oraz szumówki, okowity zaś, zgodnie z "fasją wyszynku" wcale nie produkowali.
Wśród ich licznych dokumentów, znajdujących się zarówno tu na miejscu, jak również w archiwach na terenie całej Polski, nigdzie nie znaleziono dotąd choćby drobnej wzmianki o produkcji zielonego piwa przez podbiłgorajskich mnichów. (Polecamy lekturę dziejów klasztoru Braci Mniejszych Konwentualnych, opublikowane w naszych regionalnych periodykach przez znawcę tej tematyki).
Po trzecie, ordynacja właściciela miasta – Zbigniewa Gorajskiego, wspominająca zobowiązania mieszkańców Biłgoraja względem produkcji słynnego miejscowego napitku, pochodzi jeszcze z 1634 roku, kiedy to oficjalnie franciszkanów pod tym grodem nawet nie było.
Dlatego wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec fałszowania pięknej historii naszego kilkusetletniego miasteczka i jego wspaniałych dawnych tradycji.
 
Za Zarząd
Prezes Biłgorajskiego Towarzystwa Regionalnego
Piotr Flor

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.