- Reklama -

- Reklama -

Cztery godziny, z krzyżem i w nocy

Blisko cztery godziny wędrówki nie odstrasza? A do tego jeszcze w nocy i niezależnie od pogody? A może jeszcze niosąc krzyż? Jeśli ktoś nadal się nie zraził, to propozycja jest właśnie dla niego. Nazywa się Nocna Droga Krzyżowa, a trasa prowadzi z Turobina do Radecznicy: - Niezależnie od pogody wyruszymy na trasę - mówią nam organizatorzy. Początek 15 marca (piątek).

- Reklama -

Do udziału nie trzeba się nigdzie zgłaszać, ani zapisywać. Wystarczy po prostu przyjść 15 marca do turobińskiego kościoła na wieczorną mszę. Tuż po niej pątnicy wyruszą w drogę do Radecznicy:
toyota Yaris

– Trasa to około 15 kilometrów, więc może ją pokonać praktycznie każdy. W zeszłym roku szło około 100 osób. Rozważania będą dostępne pod kościołem. Dobrze byłoby, żeby każdy uczestnik zabrał ze sobą swój brzozowy krzyż (symbolicznie) i oczywiście elementy odblaskowa dla bezpieczeństwa, bo to nocna wędrówka. Już na miejscu w Radecznicy będzie czekał bus, który użyczył nam burmistrz gminy Turobin i odwiezie każdego kto zechce do Turobina. Drogi główne zabezpiecza Ochotnicza Straż Pożarna. Na trasie oczywiście będą stacje Drogi Krzyżowej zrobione przez nas. Są widoczne i oznakowane – przekazuje Nowej Gazecie Biłgorajskiej, KGW „Pod Olchą” w Olszance.

Jak tłumaczą organizatorzy żadna pogoda nie jest zła i na pewno niezależnie od niej, Nocna Droga Krzyżowa odbędzie się. W ubiegłym roku zdecydowana większość uczestników dotarła do Radecznicy.

 

 

foto: zdjęcie ilustracyjne

- Reklama -

1 komentarz
  1. Anonim mówi

    Ludzie lubią takie trudne wyzwania.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.