- Reklama -

Cyrk. Zabawa czy męczarnia zwierząt?

Dyskusja na temat traktowania zwierząt w cyrkach trwa od dłuższego czasu. Przeciwnicy tresury i pokazywania zwierząt w cyrkach twierdzą, że takie ich zachowanie nie jest naturalne, a zwierzaki często przebywają w ciasnych klatkach i w nieodpowiednich warunkach. Zbierane są nawet petycje, którym przyświeca hasło "Cyrk bez zwierząt".

Mieszane odczucia na temat zwierząt wykorzystywanych w cyrkach mają także mieszkańcy Biłgoraja.  – W związku z przyjeżdżającym cyrkiem piszę z prośbą o zachowanie rozsądku i niepójście tam. Naprawdę bawi was cierpienie słabszych? Gratuluję rodzicom mądrości przy wyborze rozrywki dla waszych dzieci… Chcecie, aby widziały one cierpiące zwierzęta w nienaturalnym dla nich środowisku i śmiały się z tego? Jak już zdecydowaliście się kupić bilet, to przynajmniej bądźcie świadomi tego, co wspieracie – napisała na lokalnym forum jedna z przeciwniczek. – Zobaczcie, jak odbywa się tresura tych bezbronnych stworzeń i w jakich warunkach żyją tylko po to, aby później bawiły wasze oczy – dodała.

Jej wpis wywołał różne komentarze. – Zgadzam się w 100 procentach! – napisała Ewa. – Naprawdę nie wiem, jak można na to wszystko patrzeć – dodał Dominik. – Szkoda, że ludzie nie chcą wiedzieć, jak te zwierzęta są traktowane. Bardzo się cieszę, że w wielu krajach zwierzęta są odbierane – napisała Agnieszka. Ania dodała, że są cyrki, w których zwierzęta nie występują, a przedstawienie naprawdę robi wrażenie.

– Popieram. Osobiście nigdy nie byłam w cyrku i nie zamierzam być. A rodzicom, którzy chcą pokazać zwierzęta dzieciom, proponuję ZOO w Zamościu. Zostało ono wyremontowane, przebudowane, jest wiele zwierząt, które tam znalazły schronienie. Moim zdaniem, takie ośrodki powinno się wspierać, kupując bilet, a nie cyrk! – uważa Justyna.

Kiedy ten cyrk? Bo mam chęć wybrać się z rodziną – były i takie komentarze osób, które nie przejmowały się słowami obrońców zwierząt. – Gdyby zwierzęta w cyrku były traktowane w niewłaściwy sposób, to odpowiednie służby taki cyrk by zamknęły. Narzekającym na "cierpienie" cyrkowych zwierząt polecam się przejść np. na jakąś fermę drobiu i przestać kupować kurczaki – miał swoje zdanie Karol. – Psy, koty, króliki, które mamy w domu, też nie są w naturalnym dla nich środowisku – uważała Kamila. 

Na razie dyskusja w Internecie trwa. A jak to się ma do rzeczywistości? Cyrki kilka razy do roku odwiedzają Biłgoraj, a trybuny na widowni są pełne. Rodziców i dzieci przyciągają nie tylko wytresowane zwierzęta, ale i magia widowiska, zaskakujące sztuczki i żarty czy pokazy gimnastyczne i akrobatyczne. 

Czy jest szansa, że los zwierząt w cyrkach się polepszy i nie będą one traktowane tylko jako maszynka do zarabiania pieniędzy? Jeżeli głos obrońców ich praw będzie stanowczy, to w końcu zostanie usłyszany.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.