Co się odwlecze, to nie uciecze

Pod koniec grudnia ubiegłego roku biszczański samorząd podpisał umowę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego na realizację zadania pn. "Wykorzystanie naturalnych źródeł energii słonecznej jako alternatywy dla energii węglowej w gminie Biszcza – etap II". Samorząd ogłosił już przetarg na to zadanie, ale został on unieważniony. – Przetarg na odnawialne źródła energii został unieważniony. Oferty, które wpłynęły, przewyższały kwotę jaką mamy przeznaczoną na to zadanie. Przygotowujemy się do kolejnego przetargu – informował wójt gminy Zbigniew Pyczko. Pieniądze na tę inwestycją są pewne, a więc mieszkańcy doczekają się upragnionych paneli solarnych i fotowoltaicznych, a także pieców, tyle że w późniejszym czasie. Raczej nie przed najbliższym sezonem grzewczym. – Idzie sezon zimowy, trzeba będzie domy ogrzewać. Niektórzy czekali na piece. Mieli nadzieję, że uda się już w tym roku tę inwestycję zrealizować. Pewnie chcieli kupować pelet. Jest obawa, że tego w tym roku nie zrobimy. Jeśli zrobimy, to może być to w późnych miesiącach jesiennych, a nawet zimowych. Dobrze by było, żeby się na sezon zabezpieczyć – radził wójt. – Mamy czas do końca przyszłego roku. Chcemy się przygotować do tego dobrze – zaznaczał. 

Przypomnijmy, że w gminie Biszcza chętnych na solary było 100 mieszkańców. Ogniwa fotowoltaiczne chce mieć 150 gospodarstw. Podobnie przedstawia się sytuacja w przypadku pieców na biomasę. Takim rozwiązaniem zainteresowanych jest także 150 mieszkańców. Koszt zadania został oszacowany na około 4,5 mln zł. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.