AGD

- Reklama -

- Reklama -

Choinki pilnie strzeżone. Nie warto ryzykować

- Kradzież choinki jest to wykroczenie zagrożone mandatem karnym w wysokości 500 zł, ale w szczególnych przypadkach taki czyn może być zakwalifikowany inaczej. Przypominamy, że czujność pracowników Nadleśnictwa Józefów nie ustaje, a wręcz przeciwnie, będzie wzmożona, a samych kontroli w lasach może być więcej – mówi Ryszard Teterycz, nadleśniczy Nadleśnictwa Józefów.

- Reklama -

Jakiś specjalny monitoring w lasach już działa?

System monitoringu został wprowadzony w Lasach Państwowych przede wszystkim w celu zapobieganiu kradzieży drewna oraz wykrywaniu innych rodzajów szkodnictwa leśnego. Teraz w okresie przedświątecznym mamy jednak do czynienia z nielegalnym pozyskaniem choinek i stroiszu, dotyczy to zarówno osób prywatnych, jak i handlarzy. Na przestrzeni lat, wraz z rozwojem technologii problem ten jest coraz rzadziej spotykany. Na szczęście na terenie Nadleśnictwa Józefów możemy pochwalić się dobrze działającym systemem monitoringu, który na co dzień ułatwia pracę Straży Leśnej i pozostałych pracowników terenowych.

Tylko kamery nie obejmują każdego zakątku.

Kamery są zlokalizowane zazwyczaj w najbardziej newralgicznych punktach w lesie, tak gdzie Straż Leśna ma podejrzenia, że może dochodzić do wykroczeń.

Często zatrzymujecie delikwentów, którzy po prostu kradną drzewka?

Są to przypadki bardzo sporadyczne i z roku na rok jest to tendencja spadkowa.

- Reklama -

Biorą te drzewka dla siebie, czy większe ilości na handel?

W ostatnich latach nie stwierdzono przypadków kradzieży choinek w ilościach hurtowych.

Czyli detaliści. I jakie są tłumaczenia, kiedy wpadną na gorącym uczynku?

Myślałem, że nikt mnie nie złapie bo las jest tak duży i jest to mało prawdopodobne, aby mnie ktoś zauważył.

(…)

O kradzieżach choinek, o tym jakie działania planują leśnicy i o tym czy warto ryzykować i iść po kradzione drzewko do lasu – w papierowym wydaniu Nowej Gazety Biłgorajskiej. Zachęcamy do lektury.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.