- Reklama -

- Reklama -

Chciała sprzedać buty w efekcie straciła 6500 złotych

Mieszkanka powiatu biłgorajskiego została oszukana podczas internetowej transakcji. 38-latka chciała sprzedać buty, a w efekcie straciła 6500 złotych. Przypominamy, że niezależnie od tego czy kupujemy, czy sprzedajemy w Internecie, nigdy nie otwierajmy podesłanych nam od nieznajomych linków i nie podawajmy żadnych danych.

27 września do biłgorajskich policjantów zgłosiła się 38-letnia mieszkanka naszego powiatu, która  została oszukana podczas internetowej transakcji. Kobieta na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych wystawiła na sprzedaż buty za kwotę 80 złotych. Skontaktowała się z nią osoba zainteresowana kupnem. Rozmawiali przez znany komunikator internetowy. Po dogadaniu szczegółów dotyczących transakcji rzekomy kupujący podesłał sprzedającej link, za pośrednictwem którego miała odebrać pieniądze. Po otwarciu linku kobieta została przekierowana na „stronę banku”. 38-latka podała swoje dane i wygenerowane kody. Po jakimś czasie okazało się, że z jej konta zostały wypłacone pieniądze w kwocie 6500 złotych.

- Reklama -

Apelujemy, aby podczas transakcji pieniężnych lub kontaktów telefonicznych dotyczących wpłat, zachować szczególną ostrożność. Przestępcy, idąc z duchem czasu, tworzą strony internetowe do złudzenia podobne do dobrze nam znanych witryn banków lub sklepów. Korzystając z płatności internetowych, należy zwracać uwagę na każdy najdrobniejszy szczegół. Czasami jest to pojedyncza litera w adresach lub nazwach portali. Podobnie, jeśli nieznajoma osoba podsyła nam link, który przekierowuje nas na stronę, gdzie mamy podać swoje dane, nie róbmy tego! Zachowujmy rozsądek i pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

mł. asp. Joanna Klimek

- Reklama -

- Reklama -

3 Komentarze
  1. Adrian Keys mówi

    A i jeszcze jedno . Przy okazji muszę pochwalić Biłgorajskich Policjantów śledczych internetowych- są wysokiej klasy specjalistami.

  2. Adrian Keys mówi

    Cwaniak udawał,że transakcja mu nie przechodzi i pewnie ją oszukał żeby mu przesłała jakieś pieniądze na chwilkę to on jej zaraz je odeśle .No i odesłał na swoje a z jej konta wyparowało.
    Żenada .Ja nie mam zamiaru nigdy połąciuć przez internet ale na tyle nie jestem naiwny aby komuś podawać PIN-y z kart czy ich numery czy wchodzić w rozmowy z rzekomym ,,Przedstawicielem swojego Banku”
    Myślę że nawet dziecko wie, że można zadzwonić do kogoś z dowolnie wybranego numeru np mogę sobie wybrać numer 555-722-123 i do kogo mam zadzwonić ?? bez problemu to tylko kwestia zdobycia wiedzy i poszperania w internecie .
    Tacy oszuści stosują wszelkie triki oszustwa i zapytania o tzw poufne dane .
    POUFNE TWOJE DANE W INTERNECIE NIGDY NIE GINĄ !!!
    Bardzo byście się zdziwili co można znaleźć w internecie o kim i o czym itd
    Nawet tym ludziom co twierdzą, że nigdy nie wchodzili w internet i nic tam nie mają nic o nich nie ma i nie mieli niestety o nich też dane są !!!
    Ale oczywiście nie ma co wpadać w paranoje .

  3. Romek mówi

    Tyle się o tym pisze i nadal ludzie się nabierają. Żeby kobieta lat 38 nie miała podstawowej wiedzy z zakresu zakupów i sprzedaży internetowej, używania karty płatniczej itp? Dziwne.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.