- Reklama -

- Reklama -

Chciał sprzedać siedzisko dla dziecka…

Mieszkaniec powiatu biłgorajskiego został oszukany podczas sprzedaży na popularnym serwisie ogłoszeniowym. Stracił ponad 800 złotych, ponieważ skorzystał z podesłanego mu przez oszusta linku. W efekcie z jego konta zostały wyprowadzone środki. Apelujemy o rozwagę oraz przypominamy, że oszuści ciągle modyfikują swoje metody. Nie otwierajmy podesłanych nam od nieznajomych linków i nie podawajmy żadnych danych!

- Reklama -

Wczoraj (10 stycznia) do policjantów zgłosił się 43-latek, który został oszukany. Z jego relacji wynikało, że na popularnym portalu ogłoszeniowym wystawił na sprzedaż siedzisko dla dziecka. Bardzo szybko skontaktowała się z nim osoba zainteresowana kupnem.

Mężczyźni rozmawiali za pośrednictwem popularnego komunikatora. Po ustaleniu szczegółów transakcji rzekomy kupujący podesłał 43-latkowi link, po otwarciu którego zalogował się do bankowości elektronicznej, sądząc, że loguje się do swojego banku oraz wpisał otrzymany kod. Po chwili otrzymał wiadomość SMS z banku informujący go o zablokowaniu konta z uwagi na próbę podejrzanej transakcji. Wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, w sumie stracił ponad 800 złotych. Policjanci wyjaśniają okoliczności i poszukują oszustów oraz apelują o zachowanie ostrożności w tego typu transakcjach.

 

- Reklama -

Przypominamy. Przestępcy, idąc z duchem czasu, tworzą strony internetowe łudząco podobne do dobrze nam znanych witryn. Apelujemy, aby zwracać uwagę na każdy nawet najdrobniejszy szczegół. Czasami jest to pojedyncza litera lub znak w adresach lub nazwach portali. Jeśli nieznajoma osoba podsyła nam link, który przekierowuje nas na stronę, gdzie mamy podać swój numer konta i kod autoryzacji, nie róbmy tego. Pamiętajmy również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas płatności online, a także o tym, że żaden bank nie wysyła do swoich klientów wiadomości z prośbą o podanie haseł lub loginów w celu weryfikacji.

mł. asp. Joanna Klimek

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.