- Reklama -

- Reklama -

Chcemy zacząć wszystko od nowa i w nowym miejscu

W 2018 roku na początku listopada mieszkańcy gminy Tarnogród wybrali nowego burmistrza, którym jest Paweł Dec. W początkowych założeniach stwierdził, że gmina potrzebuje zmian na lepsze. W rozmowie z NOWą Gazetą Biłgorajską ukazuje kulisy swoich całorocznych przedsięwzięć.

NGB: – Minął rok, od kiedy Pan jest włodarzem gminy Tarnogród. Jak odnajduje się Pan na stanowisku burmistrza?

Paweł Dec: – Myślę, że odnalazłem się dość szybko. Było mi dużo prościej z tego względu, że byłem wcześniej radnym, więc te problemy, które dotyczą naszego samorządu gminnego, znałem wcześniej. Mam bardzo dobrego zastępcę, również na kadrę w urzędzie też nie mogę narzekać. Bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język i to wszystko bardzo dobrze działa, i niech tak będzie dalej.

NGB: – Czy jest Pan zadowolony z Rady Gminy? Więcej jest dobrych rad czy może konstruktywnej krytyki?

Paweł Dec: – Na Radę nie mogę powiedzieć złego słowa. Bardzo fajną rzeczą na radzie jest to, że mamy różne zdania. Trzeba wiedzieć, że każdy głos jest ważny czy to pozytywny, czy negatywny. Jeżeli głosy są same pozytywne albo same negatywne, nie jest to dobre. A jeżeli są jedne i drugie, to znaczy, że jest to dobrze. Mamy czasami z Radą różne poglądy. Na sesjach wygląda to wszystko bardziej łagodnie, zaś na komisjach rozmowy są bardzo dogłębne, ale oczywiście zawsze z szacunkiem. Co najważniejsze, rozmowy są bardzo ciekawe i merytoryczne. Czasami występują też emocje, ale wiem, że jest to potrzebne z tego względu, że np. teraz, kiedy są sprawy podatkowe i nikt tego nie lubi, ale jak to mówią, są pewne rzeczy w życiu: śmierć i podatki. Niestety, podatki musimy podnosić, bo podwyżki dotyczące naszego samorządu naprawdę w tym roku są bardzo duże, ale chcemy robić to w ten sposób, że podatki od nieruchomości podnosimy o tyle, o ile jest inflacji, tj. o 3%, tak żeby to było zawsze delikatne, a nie skokowo o duże kwoty. Stąd też nie wszystkim  mieszkańcom i radnym to podoba się. Bardzo istotne jest, że podatki gminne to jedyne podatki, które w 100% zawsze do mieszkańca wracają. Natomiast te, które płacimy gdzie indziej, to różnie się rozmywają. Uważam, że wszystkie podatki wydajemy bardzo rozsądnie i racjonalnie, a co ważne wszystkie zostają w gminie.

NGB: – Jakie założenia planu wyborczego udało się Panu zrealizować?

Paweł Dec: – Podpisywałem w grudniu i styczniu 2019 roku umowy na kanalizację i wodociągi w Tarnogrodzie. Podpisaliśmy umowę na rewitalizację gminy Tarnogród. Niestety, instytucje, które oceniały projekt rewitalizacji, leżały z tym znacznie długo i do tej inwestycji musimy dołożyć sporo pieniędzy. Jednak w międzyczasie udało się nam pozyskać bardzo dużą dotację na bibliotekę, tj. synagogę, która jest obok Urzędu Gminy w Tarnogrodzie. Pozyskaliśmy z Ministerstwa Kultury maksymalną kwotę, czyli 2 miliony dofinansowania, do tego rewitalizacja, do tego znaczące środki własne. Dodatkowo ważnym dla mnie tematem są przede wszystkim drogi. Udało nam się pozyskać sporo pieniędzy z Narodowego Funduszu Budowy Dróg Samorządowych. Na przyszły rok też na to liczymy. W przyszłym roku planowany jest budżet inwestycyjny na 14 milionów. Tego w Tarnogrodzie nigdy nie było. Te inwestycje sukcesywnie się realizują. Przeznaczyliśmy więcej pieniędzy na straże pożarne plus do tego dotacje państwowe. Dbamy też o życie społeczne. Pewne sprawy nam się oddalają ze względu na remont w Domu Kultury.

NGB: – A propos remontu w Domu Kultury. Obecnie w budynku byłego publicznego gimnazjum w Tarnogrodzie rezyduje biblioteka i TOK. Co stanie się z tą instytucją po zakończeniu prac remontowych?

Paweł Dec: – Jeśli chodzi o oświatę jestem zwolennikiem podejmowania bardzo roztropnych decyzji, ponieważ to dotyczy naszych dzieci i tutaj nie ma mowy o eksperymentach. Kiedy skończymy remonty w tych dwóch jednostkach, będziemy zastanawiać się, co dalej. Dom Kultury przeniesie się w okresie lipiec – sierpień maksymalnie do września, natomiast biblioteka będzie tam do końca grudnia. Przez półtora semestru będzie czas na przygotowanie co dalej robić. Rozmawiałem z paniami dyrektor Szkoły Podstawowej i Przedszkola Miejskiego w Tarnogrodzie. Na pewno będziemy podejmować decyzje, co dokładnie tam powstanie czy to przedszkole, czy część szkoły podstawowej. Taka decyzja musi być podjęta przede wszystkim po licznych dyskusjach, spotkaniach z nauczycielami i kuratorium, a przede wszystkim z rodzicami, bo niezwykle ważne jest dla mnie zdanie rodziców. To właśnie oni będą mieć bardzo duży wpływ na to, jaka decyzja zostanie podjęta.

A wracając do Domu Kultury, odwlekła nam się sprawa dotycząca Rady Młodych i Rady Seniorów, która ma powstać w 2020 roku przy naszej gminie. Chcemy zacząć wszystko od nowa i w nowym miejscu.

Reforma oświaty, z której jestem nie do końca zadowolony, ma też pewne swoje mankamenty. Dołożyliśmy godzin do klas, gdzie pani dyrektor uznała, że naprawdę jest to konieczne. Chciałbym także, aby każdy rocznik miał dodatkowy angielski, ale zupełnie inny niż tego, którego uczymy się w szkole. Uważam, że nasze dzieci uczą się gramatyki, ale, niestety, nie potrafią mówić. Chcemy wprowadzić jedne praktyczne zajęcia, na których uczeń nie będzie miał prawa usłyszeć ani jednego słowa w języku polskim, wszyscy będą komunikować się tylko i wyłącznie w języku angielskim. Problemem staje się zbyt obłożony plan lekcji, ponieważ dziennie jest 7-8 lekcji. I tu wkrada się problem natury technicznej. Będziemy zastanawiać się, czy przerzucić to na klasy 6, bo w późniejszych rocznikach jest najlepiej. Mam nadzieję, że uda nam się wprowadzić to, żeby każde dziecko miało ten dodatkowy język angielski.

Myślę, że tych obietnic udaje nam się sporo zrealizować i niech to idzie do przodu dalej.

NGB: – Kiedyś Pan wspomniał, że chce stworzyć miejsce dla starszych ludzi, gdzie mogą aktywnie spędzać czas. Czy są w tym kierunku prowadzone jakieś prace?

Paweł Dec: – Rok temu podchodziliśmy do tematu likwidacji filii szkoły w Różańcu I. Powiedziałem wtedy mieszkańcom, że istnieje taka możliwość. Szkoła w Różańcu I ma być takim centrum kultury tej miejscowości i chcieliśmy tam zrobić Środowiskowy Dom Samopomocy i Klub Seniora. Sytuacja się zmieniła, ponieważ nie dostaliśmy na to zgody. Nad tym faktem mocno ubolewam, bo brak takiej zgody uważam za krzywdzący dla społeczności Różańca I i II, gdyż pieniądze na oświatę nie są wydawane racjonalnie. Zamiast inwestować w przedszkole, remont szkoły, to my te pieniądze musimy wydawać niekoniecznie tak, jakbyśmy chcieli. Natomiast 28 listopada miałem zebranie z seniorami w Tarnogrodzie, ustaliliśmy sobie nowe warunki współpracy oraz nową formę. Przedstawiłem seniorom swoje założenia i kolejne spotkanie odbędzie się niebawem. Podczas takich spotkań jest burza mózgów, rzucamy sobie pomysły i mamy dwa tygodnie na to, aby zastanowić się, co z tych pomysłów zrealizujemy, a co nie. Ponadto chcemy zatrudnić dodatkowych animatorów. Klub Seniora w Tarnogrodzie jest otwarty dla wszystkich, nie tylko dla mieszkańców Tarnogrodu. Zresztą w Klubie uczestniczą mieszkańcy z innych miejscowości naszej gminy, co bardzo mnie cieszy. Chcemy to urozmaicić, aby były zajęcia sportowe, część osób chce grać w scrabble, zaś inni chcą zajęcia manualne. W związku z tym spotkania nie będą w jednym terminie, lecz powstaną poszczególne grupy. Widzę, że nasze społeczeństwo, niestety, ewidentnie starzeje się, dlatego nie chcemy mieć takiego problemu, jak w niektórych krajach Europy Zachodniej, że trzeba powoływać pełnomocników do spraw osób samotnych.

- Reklama -

NGB: – Czy jakiegoś punktu wyborczego nie udało się zrealizować? Może jest kwestia, nad którą Pan najbardziej ubolewa?

Paweł Dec: – Bardzo ubolewam nad dezaprobatą oświaty dotyczącą szkoły w Różańcu I. Uważam, że to jest mocno krzywdzące dla dzieci. Mieszkańcy w ponad 90% byli za tym, że tam nie ma żadnych oszczędności przy likwidacji szkoły. Wszystkie pieniądze chcieliśmy przeznaczyć na szkołę w Różańcu II, gdzie dzieci po klasie trzeciej i tak tam trafiają. Chcieliśmy zrobić przedszkole, zmodernizować szkołę, w konsekwencji zacząć budować salę gimnastyczną, żeby dzieci z tej południowej części gminy miały opiekę edukacyjną na najwyższym poziomie. Tego się nam nie udało zrealizować. To nie jest nasza wina… Spowodowało to, że przerzuciliśmy nasze środki inwestycyjne na inne rzeczy, bo naprawdę przed gminami jest mnóstwo wyzwań, a pieniędzy nie przybywa, tylko ubywa. Mówię o tych naszych subwencjach, bo środki zewnętrzne póki co jeszcze są i są to krajowe środki. Naprawdę jeśli chodzi o drogi, to jeszcze takich pieniędzy nigdy nie było. Pieniądze unijne już się kończą, ale za dwa lata będą się znowu zaczynały, więc kończymy jedną perspektywę i zaczynamy drugą. To jest rzecz, która nam nie wyszła, ale nie z naszej winy. Jeśli chodzi o drogi, to ta inwestycja jest już prawie zakończona, ale jeszcze, jak to się mówi po gospodarsku, upiększamy 3 duże drogi w gminie: ul. Ogrody, ul. Przedmieście Bukowskie i Luchów Górny – Pierogowiec. Pracownicy są mocno zaangażowani w tym roku, także to wszystko naprawdę się powoli układa.

NGB: – Czy udało się Panu pozyskać jakieś środki, aby zmienić gminę na lepsze? A jeśli tak, to w jaki sposób Pan je pozyskuje?

Paweł Dec: – Dostaliśmy od Ministerstwa Kultury ponad 50 tys. na orkiestrę w Tarnogrodzie i to była pierwsza nasza dotacja. Orkiestra jeszcze nigdy nie dostała takiego zastrzyku finansowego, a dodatkowo troszkę dołożyła gmina. Zakupiliśmy nowy sprzęt, który jest na najwyższym poziomie. Np. jeden saksofon warty jest 25 tys. złotych – aż tyle to kosztuje. Nauczyciele ze szkoły muzycznej w Biłgoraju pomagają nam wybierać ten sprzęt. Jako fachowcy mówią, że naprawdę nam tego zazdroszczą. Orkiestrą absolutnie możemy się chwalić. Orkiestra jeździ na wiele różnych przeglądów, a także występuje w innych gminach. Orkiestrę tworzą młodzi ludzie pod kierownictwem kapelmistrza Grzegorza Szteinmillera.

Pieniądze, które udało się uzyskać, poszły na drogi: Przedmieście Bukowskie, Luchów Górny – Pierogowiec. Ostatnia duża dotacja to 2 miliony z Ministerstwa Kultury.

Pukam w każde możliwe drzwi, rozmawiam z każdym, jeżdżę, gdzie tylko można. W związku z tym często można mnie spotkać w urzędzie, to też wymaga różnych spotkań. Trzeba się przypominać, że jest taka gmina jak Tarnogród, że liczymy na wsparcie innych i na razie się to udaje.

NGB: – Czy orientuje się Pan, w jaki sposób odbierają Pana mieszkańcy gminy?

Paweł Dec: – Niezręcznie mi odpowiedzieć na to pytanie. Ale dochodzą do mnie głosy, na razie w zdecydowanej mierze, pozytywne. Każdy z nas, jaki by nie był, nigdy nie będzie miał ani samych przyjaciół, ani samych wrogów. Myślę, że tutaj nie jest źle i niech tak będzie dalej.

NGB: – W niektórych gminach istnieje internetowy system zadawania różnych pytań przez mieszkańców gminy. Co Pan o tym myśli?

Paweł Dec: – Chcemy zrobić taką platformę dla mieszkańca w gminie. Tak jest w niektórych samorządach, że każdy mieszkaniec po zalogowaniu się, może zobaczyć, np. jakie ma rachunki z gminy, ile z komunalnej, co trzeba i na jakie konto wpłacać. Rozmawiamy, jak przygotować taką nakładkę na naszej stronie, żeby tę komunikację bardziej usprawnić. Jesteśmy małą gminą, więc u nas nie ma problemu. Oprócz tego, że przyjmuję mieszkańców we wtorki, to każdego dnia w tygodniu, jeżeli mieszkaniec przyjdzie i jeśli jestem, to każdemu zawsze poświęcę czas. Mieszkańcy przychodzą i jeśli to możliwe, staramy się pomóc. Z mieszkańcami rozmawiam, bardzo dużo jest tych rozmów i telefonów. Mieszkańcy bardzo chętnie korzystają z formy bezpośredniego kontaktu.

NGB: – Czy w najbliższym czasie w gminie Tarnogród planowane są jakieś imprezy bądź jubileusze?

Paweł Dec: – Najważniejsze wydarzenia w gminie to inwestycje, które są planowane w nowym roku. Chciałbym podkreślić, że Tarnogród słynie z Sejmików Teatrów Wiejskich. W pierwszy weekend lutego mamy międzywojewódzki, a w październiku ogólnopolski przegląd. Zachęcam i zapraszam na sztuki, które warto zobaczyć szczególnie ogólnopolski przegląd, który odbędzie się w nowym, odremontowanym Domu Kultury. Chcemy zachęcić koła gospodyń wiejskich, nauczycieli różnych szkół, żeby pokazywały wszystkim przepiękny polski folklor. Gwarantuję, że jeśli ktoś przyjedzie raz, to na pewno będzie zaglądał na te sejmiki. To jest taka nasza wizytówka Tarnogrodu. Zresztą na rynku jest piękny kogut, który symbolizuje Sejmiki Teatrów Wiejskich. Ten symbol chcemy opatentować, aby stał się znakiem jakości różnych produktów pochodzenia rolniczego, jak również wydarzeń artystycznych naszego regionu. W przyszłym roku najważniejsze wydarzenie to otwarcie synagogi oraz Domu Kultury.

Dziękuję za rozmowę!

J.P.

- Reklama -

5 Komentarze
  1. Piotr mówi

    I wcześniejszy i obecny burmistrz bez pomysłu na rozwój miasta i gminy.
    Perspektyw jest wiele, a tu taka stagnacja.
    Dziwi mnie informacja, że nie wie co ma zrobić z takim budynkiem jak byłe gimnazjum.
    Pewnie kadencja i come back do lasu.

  2. Piotr mówi

    A co zrobił pan burmistrz w Woli Różanieckiej????

  3. Jan mówi

    A może by tak pomyśleć o jakiejś szkole ponad podstawowej w budynku bylego gimnazjum, tam gdzie kiedyś był ekonomik

  4. KG mówi

    Moim zdaniem Dec nie sprawdził się. Burmistrzem powinien być pan Michał Mulawa.

  5. Jan mówi

    Proszę uczciwie wytłumaczyć mieszkańcom drastyczną podwyżkę śmieci. Proszę też wytłumaczyć prawie 3-krotnie droższe obiady w szkołach w stosunku do okolicznych gmin.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.