Minkiewicz

Chcą zmian w studium

 

10 lat trwały prace nad planem zagospodarowania przestrzennego dla miasta Biłgoraj, który został przyjęty przez Radę Miasta w minionym roku. Jego ustalenia nie zadowalają jednak znacznej części mieszkańców. Pracę nad planem rozpoczęto w 2007 roku. Na większość obszaru opracowania planu brak jest obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. We fragmentach obowiązują plany miejscowe. Poza obszarami objętymi planami inwestycje lokalizowane były na podstawie decyzji o warunkach zabudowy i decyzji o ustaleniu lokalizacji celu publicznego. Opracowany plan objął tereny z wyłączeniem terenów, dla których plany opracowano wcześniej, dotyczył on około 82% powierzchni miasta, a więc 1718 ha.

Celem opracowania planu była realizacja polityki określonej w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, w szczególności stworzenie stabilnych podstaw dla inwestycji gwarantującej w szczególności zachowanie ładu przestrzennego, walorów przyrodniczych oraz normatywną obsługę komunikacyjną nowych terenów budowlanych. Wydawane decyzje o warunkach zabudowy powodują postępujące zainwestowanie w obszarach, które w studium uwarunkowań nie były przewidziane pod zabudowę. Jak podkreślano, uchwalenie planu to gwarancja zachowania przestrzeni wolnych od zabudowy oraz właściwych zasad zabudowy w terenach przeznaczonych pod zainwestowanie, a ograniczy proces rozpraszania się zabudowy. Do ustaleń planu wpłynęło kilkaset uwag mieszkańców. Nie wszystkie udało się wziąć pod uwagę ze względu na studium, a uchwalany plan musi być ze studium zgodny.

Ze względu na niezgodność ze studium nie można było wprowadzić zmian, o które prosili mieszkańcy. Tego samego dnia, kiedy był uchwalany plan, głosowano więc nad przystąpieniem do zmian w studium. Dzięki temu może w przyszłości, nie wszystkie, ale część wniosków mieszkańców będzie można uwzględnić.

Mieszkańcy dopytują, kiedy mogą liczyć na zmiany w studium, a co za tym idzie ponowne przystąpienia do zmian w planie. – Trudno podać orientacyjny termin. Ja 10 lat temu, przystępując do zmiany planu, nie pomyślałbym, że prace będę trwały tak długo. Pojawiło się tyle problemów, które należało uwzględnić dla dobra mieszkańców, że trzeba było robić ciągłe korekty. Po zakończeniu prac nad studium będzie możliwość przystąpienia do zmiany planu. Robimy to, bo niektóre tereny są wyłączone poprzez zapisy studium. Nie można uchwalić planu niezgodnego ze studium – tłumaczy burmistrz Janusz Rosłan.

O tym, jak długo potrwają prace, trudno mówić. Jak twierdzi burmistrz Rosłan, w dużej mierze zależy to od mieszkańców i tego czy będą się zgadzali z przedstawianymi przez projektanta zapisami. – Obawiam się, że będzie wiele sytuacji, kiedy nie będzie możliwości wprowadzenia takich zmian, jak oczekują mieszkańcy – zauważa burmistrz. Dodaje, że chodzi głównie o obszary Natura 2000 czy korytarze ekologiczne. W tych wypadkach zgody na zmiany nie wyrazi ani marszałek województwa, ani wojewoda, ani ekolodzy.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.