- Reklama -

- Reklama -

Call To Action – jak je zaprojektować, aby działało?

CTA, czyli Call To Action to jeden ze sposobów, który pozwoli Ci na zwiększenie konwersji. Czemu tak naprawdę służą? Jak je tworzyć, aby przynosiły oczekiwany rezultat? O tym w naszym artykule!

- Reklama -

Call To Action – definicja

Czym jest Call To Action? Najprościej mówiąc, CTA to po prostu wezwanie do działania. Można je wykorzystać na grafice, w tekście, na buttonie zachęcającym np. do kliknięcia. Może mieć też postać komunikatu zastosowanego np. w artykule. Call To Action znajdują zastosowanie m.in. w mailingach, w mediach społecznościowych, w bannerach reklamowych, na stronach internetowych.

Niezależnie od tego, gdzie znajduje się ten komunikat z CTA, powinien być on jasny i czytelny, przyciągać wzrok i intrygować. Nic nie powinno odwracać uwagi od jego głównego celu. Call To Action ma bowiem za zadanie zachęcić, skłonić odbiorcę do wykonania konkretnej akcji, działania, podjęcia aktywnością – do zapoznania się z ofertą, przejścia na stronę ofertową, dokonania zakupu, zapisania się do newslettera, wypełnienia formularza.

Jak stworzyć CTA, które działa?

Zasady tworzenia CTA zależą m.in. od tego, gdzie planujesz je wykorzystać. Jeśli to prosty komunikat użyty w tekście, musisz się skupić przede wszystkim na przekazie. Jeżeli jednak CTA ma znaleźć się na grafice czy landing page’u, do tego dochodzi przemyślana koncepcja kreatywna, a do głosu dochodzi wiele mniejszych elementów. O czym na pewno należy pamiętać, planując CTA?

Język korzyści

To, o czym nie można zapomnieć, jest przedstawienie użytkownikowi języka korzyści. Pokaż, co może zyskać użytkownik po kliknięciu w button, banner czy link.

Prosty komunikat

Musisz jasno zakomunikować, czego oczekujesz od odbiorcy i jednocześnie, co konkretnie się wydarzy po kliknięciu. „Sprawdź, jak to zrobić!”, „Przesuń w lewo, aby dowiedzieć się więcej”, „Tak, chcę poznać ceny” – to tylko parę przykładów, jak może to wyglądać. Przy tym nigdy nie wprowadzaj użytkownika w błąd! Inaczej straci do Ciebie zaufanie.

Dynamiczne czasowniki

- Reklama -

Czasowniki dynamiczne, czyli przede wszystkim w formie czynnej, a nie biernej, a do tego ukierunkowane na wykonanie danej czynności – to coś, czego na pewno potrzebujesz w CTA. Wymienione już „sprawdź”, „przesuń”, a także „wypróbuj”, „kup” działają na podświadomość.

Bezpośrednio

Kierujesz swoją ofertę do branży B2B czy profesjonalistów, w związku z czym używasz oficjalnego języka i do swoich potencjalnych klientów zwracasz się per „Państwo”? Nawet w takiej sytuacji w przypadku Call To Action należy komunikować się bezpośrednio!

Słowa pełne mocy

W komunikatach CTA warto stosować tzw. power words. To „słowa mocy”, które według badań zwiększają perswazyjność i skuteczność komunikatów, również marketingowych. Wśród power words znajdują się m.in.:

  • za darmo,
  • nowy,
  • natychmiast,
  • ponieważ,
  • wyobraź sobie.

Jak widzisz, nie muszą być to same rozkaźniki, liczy się cały przekaz.

Liczy się lokalizacja

Pamiętaj, że CTA powinno być odpowiednio wyeksponowane – sprawdź przykłady na stronie: https://sempai.pl/blog/cta-definicja-call-to-action-wraz-z-przykladami/. Potwierdzają to dane! Według danych HubSpotu jeśli podlinkowane CTA umieścisz w treści wpisu blogowego, konwersja prawdopodobnie Cię zaskoczy: wyniesie od 47 do nawet 93%. Z kolei przycisk czy inaczej zaprojektowane CTA na końcu artykułu to jedynie 6% konwersji. Mało! Oczywiście kluczowa jest cała koncepcja towarzysząca CTA, przede wszystkim graficzna.

Wykorzystaj potencjał CTA, zachęcaj użytkowników do działania! Wskaż im dokładnie, czego oczekujesz, a masz spore szanse, że to zrobią. Call To Action to potężne narzędzie, które pomoże Ci w zwiększeniu konwersji.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.