Noclegi – Bździuch

Bycie starostą to zaszczyt i odpowiedzialność

NOWa Gazeta Biłgorajska: Jak Pan przyjął propozycję radnych o kandydowaniu na stanowisko starosty? W głosowaniu otrzymał pan 18 głosów „za”. Przy 23 radnych Rady Powiatu to miażdżący wynik. Czy to Pana cieszy?

 

Kazimierz Paterak: – Zostałem obdarzony dużym zaufaniem. Zdaję sobie z tego sprawę i dziękuję za to radnym. Przejmowanie kierownictwa tak dużym samorządem w połowie kadencji na pewno nie jest łatwe, jednak z pełną odpowiedzialnością i świadomością podjąłem się tego zadania. Bycie starostą powiatu biłgorajskiego to zaszczyt, ale przede wszystkim, z mojej strony, deklaracja odpowiedzialnej, ciężkiej i rzetelnej pracy na rzecz naszego lokalnego środowiska.

 

  Mówi się, że „nowa miotła dobrze miecie”. Czy to powiedzenie ma rację bytu w przypadku objęcia przez Pana stanowiska? Czy w związku ze zmianą „szefa” w Starostwie Powiatowym zaszły jakieś zmiany dotyczące organizacji pracy czy roszad na stanowiskach?

 

– Starostą jestem dopiero miesiąc, więc trudno mówić o wielkich zmianach. Objąłem urząd sprawnie funkcjonujący, z kompetentnymi pracownikami. Przyglądam się organizacji pracy, zakresom zadań, analizuję, rozmawiam z pracownikami. Nie przewiduję zmian, ale też ich nie wykluczam. Za konieczne uznałem obsadzenie stanowiska kierownika wydziału organizacyjnego. Pracują tam 22 osoby. Dlatego z dniem 1 lutego powołałem na to stanowisko panią Małgorzatę Fusiarz-Żołopę, dotychczasowego pracownika biura rady w Starostwie.

 

– Jak Pan widzi politykę Zarządu Powiatu wobec nowych wyzwań? Mam na myśli nowe perspektywy pozyskania funduszy unijnych i związany z tym rozwój powiatu. Gdzie tkwią największe problemy? I z kolei, co może być największym atutem naszego regionu?

 

– Na pewno będziemy kontynuować zadania, które są już rozpoczęte. Przygotowujemy się do modernizacji sal gimnastycznych w Zespole Szkół Ogólnokształcących oraz w Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących. Zostanie opracowana dokumentacja techniczna na nową salę gimnastyczną w Regionalnym Centrum Edukacji Zawodowej. Kolejnym zadaniem jest termomodernizacja obiektów edukacyjnych: RCEZ, ZSBiO i ZSZiO, a także naszych DPS-ów oraz MDK i Zespołu Szkół Specjalnych. To zadanie o wartości 22 mln zł. Projekt e-Geodezja, który rozpoczął się w ubiegłym roku, to kolejne 15,5 mln zł. W zakresie budowy dróg stawiamy na współpracę z gminami oraz na pozyskiwanie dofinansowania ze wszystkich możliwych źródeł zewnętrznych, z uwzględnieniem naszych możliwości budżetowych. Monitorujemy i zdecydowanie popieramy starania spółki Arion o pozyskanie środków na budowę nowego bloku operacyjnego. Mam nadzieję na pozytywne zakończenie tego przedsięwzięcia.

 

– Krąży opinia, że w odróżnieniu od poprzednika jest Pan osobą, z którą można nawiązać dialog. Jak Panu układa się współpraca z radnymi? W Radzie Powiatu jest kilkuosobowa opozycja. Czy widzi Pan możliwość współpracy, czy będzie to raczej trudne do zrealizowania?

 

– W moim odczuciu współpraca ze wszystkimi radnymi układa się dobrze. Jestem otwarty na dialog i konstruktywną współpracę. Mój gabinet jest otwarty dla wszystkich.

 

– Mam także trudne pytanie. Od lat bolączką naszego powiatu jest sprawa szpitala. W ostatnim czasie otrzymujemy niepokojące sygnały na temat jego funkcjonowania. Słyszy się, że z warunków swojej pracy znów niezadowolony jest niższy personel medyczny. Jak Pan widzi rozwiązanie tego problemu? Czy jest szansa na poprawę sytuacji?

 

– Te problemy są mi znane. Szpital został wydzierżawiony firmie spółce zewnętrznej, więc pracodawcą dla wszystkich zatrudnionych jest Arion. Jednak nie odwracamy się od tych spraw pracowniczych. Samorząd powiatowy w tym sporze powinien pełnić rolę mediatora. Jestem w stałym kontakcie z przedstawicielami pracowników szpitala, rozmawiamy też z Zarządem Arionu. To nie są łatwe rozmowy, a spory te przecież ciągną się latami.

 

– Upłynął prawie miesiąc od powołania Pana na stanowisko starosty. Czy można już krótko podsumować ten czas? Czy udało się już coś zmienić na lepsze, pochwalić się pierwszymi sukcesami?

 

– Nie będę mówić o sukcesach po miesiącu pracy. Samorząd to ogrom zadań z różnych dziedzin, m.in. oświaty, opieki społecznej, zdrowia, pracy, infrastruktury drogowej. Do zagospodarowania jest budżet o wartości ponad 100 mln zł. To także 15 jednostek organizacyjnych. Ale to przede wszystkim mieszkańcy powiatu. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby w Biłgoraju nie było karetki pogotowia z lekarzem. Zapewniam, że bardzo intensywnie działamy w celu przywrócenia pełnej obsady karetki dla mieszkańców. Kontynuujemy też procedurę uruchomienia oddziału WORD w Biłgoraju. Wyznaczyliśmy wstępny termin otwarcia na 1 kwietnia. Złożyliśmy też wniosek do Ministerstwa Sportu o dofinansowanie do remontu sal gimnastycznych w naszych szkołach. To są konkretne, bieżące działania naszego samorządu. A o sukcesach porozmawiamy pod koniec kadencji.

 

– No i jeszcze życzenia. Czego Pan życzy osobom z najbliższego otoczenia, współpracownikom, kolegom radnym, czego – mieszkańcom, a czego – samemu sobie?

 

– Sobie i mieszkańcom życzę dobrego zdrowia. Jak jest zdrowie, to siła i chęci do pracy też są. Mieszkańcom życzę pomyślności, aby rok 2017 był dobrym rokiem, w którym spełnią się wszelkie zamierzenia i plany.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.