Jarosław Piskorski

Bobry zagrażają bezpieczeństwu

Problem dotyczy jednego z odcinków drogi wojewódzkiej nr 863. Wiceprzewodniczący Henryk Puźniak mówił, że drzewo jest już pochylone na drogę. Niewiele brakuje, aby spadło na jezdnię. Zagraża to bezpieczeństwu przejeżdżających. Podkreśla, że sprawę tę zgłaszał do wielu instytucji, jednak jedna odsyłała do drugiej.

Wójt Józef Biały zauważył, że problem jest duży i trudno z nim walczyć. Bobry to dzikie zwierzęta, które prowadzą życie wtedy, kiedy nikt ich nie obserwuje. Dodał, że nawet zlikwidowane tamy i żeremia są w bardzo szybkim tempie odbudowywane. Zapewnił, że sprawą tą zajmie się i wyśle pismo do stosownej instytucji. Za pas drogowy w tym wypadku odpowiada Zarząd Dróg Wojewódzkich. Radny Puźniak podkreślał, że występuje bezpośrednie zagrożenie życia. – Bóbr nie ma uprawnień pilarza. Puści drzewo, gdzie zechce. Niech ktoś zareaguje – prosił radny. Wójt zapewnił, że wystąpi z pismem do Zarządu Dróg Wojewódzkich. 

O kłopotach mieszkańców powiatu biłgorajskiego z bobrami pisaliśmy wielokrotnie. Przyczyn konfliktów pomiędzy działalnością człowieka i bytowaniem bobrów jest kilka. Główne z nich to brak lub niewielka liczba osobników naturalnych wrogów takich jak wilki, rysie czy niedźwiedzie, a więc naturalna kontrola populacji jest ograniczona. Dodatkowo jest  coraz mniejsza powierzchnia terenów sprzyjających bytowaniu bobrów – z tego powodu bobrze rodziny wchodzą w kolizję z działalnością człowieka, niszcząc groble na stawach, zalewając łąki i pola uprawne czy też niszcząc drzewostany naturalne i sadownicze. Bóbr należy do grupy nielicznych gatunków, które potrafią przystosowywać środowisko do własnych potrzeb, ale równocześnie szkodzą człowiekowi. Bobry potrafią także dobrze adaptować się do nowych okoliczności. Jeśli nie mają możliwości wybudowania żeremi, to będą się starały stworzyć odpowiednie schronienie w postaci wykopanych nor w brzegach rzek lub jezior albo w groblach i wałach na stawach hodowlanych lub retencyjnych.

Za zniszczenia wyrządzone przez bobry można uzyskać odszkodowanie. Aby takie odszkodowanie otrzymać, należy złożyć wniosek, który musi zawierać: dane wnioskodawcy wraz z adresem korespondencyjnym, miejsce wystąpienia szkody ze wskazaniem działki, opis szkody. W 2015 roku do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie z obszaru województwa wpłynęło 438 wniosków o wypłatę odszkodowań za szkody wyrządzone przez bobry. – Informacje o działalności bobrów, przy której nie wypłacamy odszkodowań, również trafiają dość często. Są to prośby o zgodę na wykonanie czynności zakazanych wobec gatunku będącego pod częściową ochroną, jakim jest w Polsce bóbr europejski. Takich wniosków w 2015 r. otrzymaliśmy 165, a są to głównie wnioski o zezwolenie na rozbiórkę tam na rzekach i rowach melioracyjnych oraz zezwolenia na odstrzał nadmiernie rozrośniętych populacji – wyjaśnia Paweł Duklewski, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

Na podstawie dokumentów, które wpływają do RDOŚ oraz innych zgłoszeń można ostrożnie szacować populację bobrów na 12 tys. osobników w województwie. – Jednak te szacunki mogą być niepełne, ponieważ często nie dostajemy informacji o populacjach żyjących w miejscach niedostępnych, gdzie nie kolidują z działalnością człowieka – dodaje.

RDOŚ w Lublinie pośredniczy w wypłatach odszkodowań z budżetu państwa. Szkody występujące najczęściej to zalewanie łąk i pól uniemożliwiające działalność rolniczą. Wśród zgłaszanych szkód występują także: zniszczenia w drzewostanie zarówno w lasach, jak i w sadach, szkody w uprawach czy uszkodzenia grobli na stawach hodowlanych. Wysokość odszkodowań wynosi od kilkuset złotych (za zalane łąki) do kilkudziesięciu tysięcy (za uszkodzenia na stawach hodowlanych). W 2015 roku wypłacono 438 odszkodowań na sumę 1,2 mln, a w 2014 wypłacono 451 odszkodowań na sumę 1,3 mln.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.