Biszczańscy ułani świętowali

11 czerwca, już po raz drugi, odbyły się uroczyste obchody święta Szwadronu Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich w Biszczy. W tym roku razem z ułanami świętowali ich koledzy z Grupy Rekonstrukcyjnej Żołnierzy Wojska Polskiego "Wrzesień 1939" z Jastkowic. Świętowanie rozpoczęto od uroczystego przemarszu z Orkiestrą Dętą na czele do kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusa w Biszczy. Tam miejscowi duszpasterze odprawili Mszę św. w intencji ułanów, też tych którzy zmarli. Po nabożeństwie szwadron przemaszerował na cmentarz, gdzie ułani złożyli wieniec i zapalili znicze na grobie założyciela i pierwszego rotmistrza Antoniego Kurowskiego. Ten gest pamięci i szacunku dla twórcy tradycji biszczańskich ułanów jest bardzo ważny dla rodziny zmarłego rotmistrza. 

Dalsza część spotkania odbyła się nad zalewem Biszcza-Żary. Ułanom w dniu ich święta towarzyszyli zaproszeni goście. Znaleźli się wśród nich m.in.: poseł Genowefa Tokarska, poseł Sławomir Zawiślak, starosta biłgorajski Kazimierz Paterak, zastępca wójta gminy Biszcza Bernadeta Cichorz. Wszystkich zebranych witał dowódca Szwadronu Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich w Biszczy porucznik ułan Krzysztof Łokaj. – Witam państwa serdecznie na obchodach święta Szwadronu Kawalerii im.3 Pułku Ułanów Śląskich, których tradycję mamy zaszczyt kontynuować. Obchody te organizujemy po raz drugi. Jest nam niezmiernie miło, że skorzystaliście państwo z naszych zaproszeń i świętujecie razem z nami – mówił ułan Łokaj, po czym przedstawił historię szwadronu. – Powstanie szwadronu zawdzięczamy śp. rotmistrzowi Antoniemu Kurowskiemu i Józefowi Głąbowi. Był to 1972 rok, dokładnie 12 maja. W tamtych czasach było wielu chętnych. Kto był po wojsku lub przed wojskiem, zapisywał się do szwadronu. Rotmistrz Antoni Kurowski szkolił ochotników. W tamtym czasie szwadron składał się z 60 osób. Ułani odwiedzali wówczas miejsca bitew, przemierzali szlaki, niegdyś przebyte przez 3. Pułk Ułanów Śląskich, zaczynające się na Ukrainie i biegnące przez Tarnobrzeg, do Biszczy i Tarnogrodu, po Tomaszów Lubelski. To właśnie ku pamięci tych ułanów został odtworzony szwadron w Biszczy – wspominał Krzysztof Łokaj. Antoni Kurowski w czasie II wojny walczył w oddziale "Groma" 9. pułku piechoty 3. Dywizji AK Inspektoratu Zamojskiego. Potem był też w Wojsku Ludowym. Tamte trudne czasy utrwaliły jego kawaleryjskie zamiłowania. Stąd ułani i Gminne Muzeum Militariów z okresu II wojny światowej w Biszczy. 

  W chwili obecnej szwadron składa się z 18 ułanów. – Możemy rozwijać się dzięki funduszom sołeckim, w głównej mierze dzięki sołtysom i radom sołeckim. Praktycznie każde sołectwo odstąpiło nam przez ostatnie dwa lata po 2 000 zł i więcej. Dzięki temu kupiliśmy nowe mundury – mówił i dziękował dowódca szwadronu. Każdy kto zapisał się do szwadronu otrzymał mundur, natomiast we własnym zakresie dokupił sobie buty, pas i koalicyjkę. Jak zauważył ułan, jest to wydatek ponad 500 zł. – Pozyskane fundusze pozwoliły na szybką reaktywację naszego szwadronu. Pełnimy funkcję reprezentacyjną. Jesteśmy dumni, że swoją obecnością uświetniamy uroczystości w naszej gminie. Chętnie uczestniczymy również w różnego rodzaju wydarzeniach patriotycznych i religijnych poza naszą miejscowością, kultywując pamięć naszego pułku – podkreślał. Ułani nie próżnują. Już mają kolejne plany. – W najbliższym czasie, jeśli uda się pozyskać odpowiednie fundusze, chcielibyśmy zakupić umundurowanie i doposażyć w instrumenty naszą Orkiestrę Dętą "Złota Nutka" oraz zakupić kilka mundurów dla nowych ochotników, którzy chcą należeć do naszego szwadronu – planują ułani, którzy zapraszają chętnych mężczyzn do szwadronu. 

Podczas niedzielnego spotkania ułani w swoim i przyjaciół gronie spotkali się aby powspominać te dawne czasy, ale i snuć plany na przyszłość. Tego dnia Biszcza zabrzmiała ułańskimi pieśniami. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.