- Reklama -

- Reklama -

Biłgorajanin chce … zjednoczyć światowe karate

Andrzej Maciejewski to rodowity biłgorajanin. To także prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego i były mistrz świata. Teraz pochodzący z Biłgoraja mistrz, chce zjednoczyć światowe karate tradycyjne. - Mamy bardzo ważną historyczną szansę. W tym roku po raz pierwszy spróbujemy zjednoczyć światowe karate - mówi szef polskiego karate. Grudniowe Mistrzostwa Świata w Karate Tradycyjnym, odbędą się w Lublinie.

- Reklama -

Prezydent Światowej Federacji Karate Tradycyjnego – Ilija Jorga i prezes PZKT – Andrzej Maciejewski, spotkali się z marszałkiem Województwa Lubelskiego – Jarosławem Stawiarskim.

–  Nigdy w historii karate tradycyjnego na Lubelszczyźnie nie organizowaliśmy tak wielkiej i tak prestiżowej imprezy.Oprócz konkurencji sportowych, będzie też szkolenie sędziów i kongresy – zapowiada Andrzej Maciejewski. Biłgorajanin jest jednym z inicjatorów unifikacji światowego karate.

- Reklama -

Dla Lublina, ale i całego polskiego karate tradycyjnego to historyczna szansa, podkreśla szef światowego karate:

–  W tym roku po raz pierwszy spróbujemy zjednoczyć światowe karate. W Lublinie zaczną się pierwsze mistrzostwa świata zjednoczonego karate. Jest to normalne, że turniej odbędzie się w Lublinie, ponieważ w Polsce ogólnie było od wielu lat. Jednym z najsilniejszych krajów w karate jest Polska. Mam obowiązek, ponieważ jestem także trochę Polakiem. To jest również moja ojczyzna i muszę coś dla niej zrobić. Chcę podziękować prezesowi Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, Panu Maciejewskiemu i Marszałkowi Województwa Lubelskiego, Jarosławowi Stawiarskiemu. Oni rozumieją nasze zamierzenia i jest to bardzo dobre dla przyszłości karate – tłumaczył na spotkaniu, prezydent Światowej Federacji Karate Tradycyjnego, Ilija Jorga.

Na początku października poznamy ostateczny skład reprezentacji Polski. O przygotowaniach do grudniowych mistrzostw świata, będziemy na bieżąco informować.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.