- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Biłgoraj po latach, w końcu docenił „Elektrownię” (FOTO)

Biłgoraj po wielu latach upamiętnił dziś byłych pracowników biłgorajskiej Elektrowni Miejskiej, którzy walczyli o niepodległą Polskę. - Budynek dawnej elektrowni był najprężniejszą komórką ruchu oporu w Biłgoraju, a o tym nikt nie wie - mówi nam Piotr Flor, prezes Biłgorajskiego Towarzystwa Regionalnego. W Parku Solidarności przed budynkiem elektrowni została odsłonięta tablica poświęcona żołnierzom AK, a w budynku, można od dziś oglądać wystawę.

- Reklama -

Od momentu uruchomienia, Elektrownia Miejska była najważniejszym budynkiem w Biłgoraju.

– Taką rolę powinien pełnić ratusz, ale wszyscy zapominają o jednym. Przecież nowy ratusz biłgorajski, powstał dopiero w 1966 roku. Do tego czasu urząd  po prostu nie miał ratusza. Ten drewniany spalił się w XVII wieku i nigdy go nie odbudowano. Po prostu w różnych częściach miasta mieścił się urząd i był przenoszony. Przez lata mieścił się właśnie w Elektrowni Miejskiej – mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej, znany regionalista.

Elektrownię biłgorajską postawiono w pobliżu stacji kolejki wąskotorowej. Została zniesiona w rekordowym tempie (do końca 1929, lecz bez otynkowania i zainstalowania urządzeń) i stała się największą chlubą oraz ozdobą miasta. Po włączeniu Biłgoraja do ogólnokrajowej sieci energetycznej w maju 1949 roku zakończyła się wspaniała misja naszej elektrowni, ale nie jej budynku. Zaledwie kilka lat później przejęła go „Bitra”, czyli przedsiębiorstwo państwowe o nazwie Biłgorajskie Zakłady Przemysłu Terenowego.

- Reklama -

Dziś w Biłgoraju po latach, w końcu doceniono i uhonorowano bohaterskich pracowników elektrowni. Za walkę o wolną, niepodległą i suwerenną Polskę z okupantem niemieckim i sowieckim w latach 1939 – 1956.  Była wspólna modlitwa i przemarsz przez ulicę Kościuszki do parku Solidarności. Tuż po uroczystości w budynku dawnej elektrowni została otwarta wystawa. To historia Elektrowni Miejskiej w pigułce.

 

.

Bił

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.