- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Bar we Frampolu zapadł się w ciemnościach: „Przyjechali i odcięli prąd!”

W samym sercu Frampola, na Rynku działał bar i punkt gastronomiczny "Queen Bar". Działał, bo właścicielowi baru przydarzyła się historia rodem z kiepskiego filmu - dostawca energii odciął budynek od prądu. Od tego czasu na nic zdają się prośby i tłumaczenia właściciela - prądu nie ma i nie wiadomo kiedy (jeśli w ogóle) będzie.

- Reklama -

Pan Daniel „Queen Bar” we Frampolu prowadzi  od 2019 roku. Wtedy też wynajął  od  Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” we Frampolu lokal, w którym z powodzeniem prowadził swój biznes do 12 września 2022, kiedy to dostawca energii  odciął pana Daniela od prądu.

 

-Teraz biznes stoi, ja ZUS muszę płacić, bo  oni sobie przyjechali i ze słupa prąd  odcięli tłumaczy pan Daniel.
Pan Daniel umowę najmu lokalu podpisał z Prezesem „GS-u”. Przedsiębiorstwo od kilku miesięcy jest w stanie likwidacji i zarządza nim likwidator, który w maju wypowiedział umowę najmu właścicielowi baru. Najemca nie zgadza się z decyzją likwidatora, twierdząc, że „GS” nie jest właścicielem budynku, stojącego na działce gminnej. Zdaniem pana Daniela prąd odłączony został bezprawnie.

 

O likwidacji „GS-u” we Frampolu przeczytasz tutaj: https://gazetabilgoraj.pl/trzesienie-ziemi-we-frampolu-sklepy-juz-zamkniete-pracownicy-na-bruk/

 

Lokal świeci pustkami, bo bez prądu nie da się normalnie funkcjonować
-Nie wiem na jakiej podstawie odłączyli mi prąd, kto im kazał. Od tygodnia lecimy na agregacie, ale tylko po to, żeby uratować to, co zostało w lodówkach. Bez prądu nie ma mowy o przyjmowaniu klientów czy nawet wywiązywaniu się ze wcześniejszych zobowiązań kateringowych. Organizowałem tutaj stypy, urodziny, cateringi dla firm.  Mam zarezerwowane terminy na komunie  na przyszły rok.  Nie mam pojęcia co teraz zrobić  – mówi zrezygnowany przedsiębiorca, który przez ostatni tydzień biega po urzędach i instytucjach w poszukiwaniu pomocy.

- Reklama -

Byłem kilka razy w PGE w Zamościu. Najpierw mówią, że nie powinni odłączać, później, że już mnie z powrotem nie podłączą. Jako najemca lokalu niewiele mogę zrobić – tłumaczy mężczyzna. 

 

 

Pan Daniel nie miał podpisanej bezpośredniej umowy z PGE. Opłaty za energię elektryczną uiszczał na konto GS-u.
O przyczyny odcięcia pana Daniela od prądu chcieliśmy zapytać likwidatora GS-u, jednak nie udało nam się z nim skontaktować.
Skoro w sprawę wplątany został Urząd Gminy Frampol jako właściciel działki, na której posadowiony jest lokal będący przedmiotem sporu, zapytaliśmy burmistrza Frampola, Józefa Rudego, co Urząd wie w tej sprawie i czy jest w stanie pomóc przedsiębiorcy:

– Gmina Frampol nigdy nie była właścicielem tego lokalu. Mało tego, teraz toczy się sprawa w Sądzie w Biłgoraju, gdzie stronami są Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w likwidacji oraz Gmina Frampol,  dotycząca przyznania praw  do użytkowania tego lokalu. Sprawa została założona  na wniosek likwidatora, który dotychczas użytkował ten budynek.  Budynek  posadowiony jest na Rynku we Frampolu, więc właścicielem działki rzeczywiście  jest gmina Frampol. Co do ustalenia kto jest właścicielem lokalu, musimy poczekać na wyrok sądu tłumaczy burmistrz Józef Rudy,który zapewnia, że rozumie problem przedsiębiorcy, jednak nie może w tej sprawie nic zrobić, gdyż gmina nie jest dostarczycielem prądu i to nie gmina go odłączyła.

Co dalej z Queen Bar we Frampolu?

 

 

 

 

 

 

 

 

Pan Daniel nie ma pojęcia co robić dalej, biega po urzędach i instytucjach, liczy na pomoc i znalezienie wyjścia z sytuacji, klienci zastanawiają się co się dzieje, a frampolska „Królowa baru” zapadła się w ciemnościach….

 

Zobacz także: https://gazetabilgoraj.pl/frampol-prosi-mieszkancow-o-pomoc-zdjecia/

- Reklama -

16 Komentarze
  1. Podatnik mówi

    Do Gościa. Jeżeli umowa zawierała zapis o zapłacie za zużycie energii i pewnie jeszcze inne media podłączone do bydynku – to oczywiste że trzeba płacić i tyle. A jeżeli GS płacił z podatkiem VAT to z tym podatkiem niestety musi nyc uregulowane przez najemcę. Nie szukać pokrętnych wymówek, tylko rozliczać terminowo zobowiązania z działalności. Tylko tyle. A może to dla Pana Daniela – aż tyle !!!

  2. Gość mówi

    Skoro nie miał Pan umowy z PGE to szkoda. Po za tym skoro GS doliczał VAT do prądu to nie mógł tego robić i tu Urząd Skarbowy powinien się interesować. Pozostaje dobry prawnik

  3. Aneta mówi

    Bardzo się cieszę, że. ten pseudo bar został zamknięty.Szpecił centrum Frampola. wytaczającymi się z baru osobami nietrzeźwymi .Właściciel baru. bardzo niemiły i konfliktowy. Chętnie gościł u siebie osoby nietrzeźwe z grubym portfelem.

  4. Izabela mówi

    jak placił rachunki za prąd to ma dowody wpłaty proste jak nic nie ma to nie płacił, widać po komentarzach jaki z niego człowiek .

  5. Marek mówi

    W czym problem przecież obok jest drugi bar i wygląda na to że tam rachunki za prąd płacą

  6. Elektryk mówi

    Karma wraca Panie „przedsiębiorco”…
    Byłem przekonany, że sanepid zajrzy wcześniej niż elektrycy ale w innej kolejności też będzie OK.
    Najważniejsze jest to, że każdy zgłosi się po swoje…

  7. xxx mówi

    Nie bardzo rozumiem właściciela. PGE odcina prąd tylko w dwóch przypadkach: niepłacenie rachunków lub rozwiązanie umowy. Skoro zapewnia że płacił to albo GS nie płacił albo GS rozwiązał umowę z PGE skoro z tym panem rozwiązał umowę najmu. Szukanie sensacji na siłę…… skoro właściciel baru uważa że z jego strony wszystko jest w porządku niech podaje GS do sądu.

  8. Paweł mówi

    Anonimy skrzypifurtki i te inne gady….
    Potraficie ocenić człowieka będąc anonimem bluzgi itp. broniac dziewczyny które tam pracowały przez 8 godzin w ciągu dnia która potrafiła obrać 8 ziemniaków przy tym łamiąc paznokcia sorki dwie lewe rączki ktoś chciał nauczyć chociaż troszkę życia…. wiadomo w każdej pracy są nerwy prace trzeba zrobić zamówienia ludzie kiedy kiedy kiedy…. trzeba zrozumieć takiego leworęcznego człowieczka który nie wyrabia uczyła podawali rękę na prawdę nie są źli… Temat jak to piszesz żuli… piszesz o szacunku…. kur.a gadzie jeden gdzie masz szacunek do Starszego człowieka pije piwko za 6 ziko znaczy że go stać i chce wypić piwko gdzie nikt nie będzie go wytykać palcami bo źle wygląda bo wraca prosto z pracy…. żul pewnie to Twój stary gdzie napie….A matkę a Ty nie masz szacunku do ludzi starszych bo widzisz co się dzieje chowa sie w szopie i pije Tatrę po terminie przydatności… szanujmy się wzajemnie dzisiejsza młodzież tak zwane gówniaki nie zasługuje na to co ma…. ale starszi jakoś próbują to zrozumieć i dogodzić pomimo tego wstrętnego chorego zjeba..go niby to zachowania. Pamiętaj mózg jest od tego by go używać a nie tylko wieszak na czapkę!!! Pozdrawiam 🥲

  9. Anonim mówi

    Również nie Polecam, zero szacunku do pracowników I do klientów. Nie wspomnę o stawce godzinowej na godzinę bo to śmiech na sali. W barze zawsze pełno żuli. nie dziwie się że ludzie nazywają ten lokal mordowania, według mnie wgl nie powinien powstać. Pan Daniel wielce unosi się że nie wie o co chodzi a ciekawe czy się przyzna że czynsz wgl nie jest płacony od kilku miesięcy. Zabrać mu ten lokal I więcej nie dopuszczać takiego człowieka do otwierania jakiegokolwiek baru.

  10. Anonim mówi

    Również mam złe wspomnienia ze współpraca z Panem właścicielem. Do tej pory nie oddał należnych pieniędzy, które zobowiązał się zapłacić za dostarczony towar.

  11. Szymon mówi

    Czyli rozumie Panie Danielu, że nie zalegał Pan z żadnymi opłatami w stosunku do „GS”?
    Nasuwa się tylko pytanie, czy chodzi Pan do kościoła? Bo jeżeli tak to jest Pan w mojej opinii w 100% niewinny.

  12. Daniel mówi

    Tak płaciłem za prąd od 2019 roku +23℅Vat GS sobie doliczał chodź nie był sprzedawca prądu. Nigdy nie dostałem oryginału faktur z PGE

  13. Gustaw mówi

    Takie miejsce w centrum miasteczka powinno być jego wizytówką a nie mordownią, podzielam opinie przedmówcy.

  14. Zenek Skrzypifurtka mówi

    Dobrze że zamykają ten chlew, bo tylko stoi na środku rynku i szpeci cały urok miasteczka.
    Smród unosił się na całe miasteczko. Nie wiem jak ludzie jedli to gówno. Właściciel chyba z
    chlewu wyrwany, nie dość że nie umie się obchodzić z klientem, to jeszcze wszystkim wisi pieniądze
    na mieście. Zawsze tylko mówi jaki to z niego biznesmen, co on to nie wymyśli za biznes na wiosce
    a zapomniał idiota zapłacić rachunek za prąd. Do tego płacił młodym dziewczynom 10 złotych na godzinę
    wyzyskiwacz. Ręka sprawiedliwości go dotarła. Teraz niech jedzie na szparagi do Niemiec Rekin biznesu.

  15. Szymon mówi

    A czy Pan Daniel opłacał rachunki na konto Gminnej Spółdzielnii „Samopomoc Chłopska”?

    1. Daniel mówi

      Tak płaciłem rachunki za prąd od 2019 roku Gminnej Spółdzielni,, Samopomoc Chłopska,, + 23℅ VAT chodź nie byli sprzedawca prądu. Nigdy nie dostałem oryginalnych faktur z PGE

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.