7°C słabe opady deszczu

Są ofiarami największej afery PRL-u

Mowa o tzw. żołnierzach kolejowych, którzy w czasach PRL-u, odbywając zasadniczą służbę wojskową, byli kierowani do ciężkich i wyczerpujących prac na kolei. Już od 25 lat walczą oni o uznanie ich niewolniczej pracy i wypłatę zadośćuczynienia. Nie godzą się na taką niesprawiedliwość tym bardziej, że inne grupy żołnierzy rekompensaty otrzymały.

7 października w Tarnogrodzkim Ośrodku Kultury odbyło się spotkanie osób, które pełniły służbę w Brygadzie Wojsk Kolejowych. Na spotkanie zaprosił Zarząd Główny Krajowego Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy Wojsk Kolejowych. Tematem posiedzenia było omówienie podjętych czynności w zakresie uzyskania zadośćuczynienia za niewolniczy charakter służby.

Brygada Wojsk Kolejowych

Wojska kolejowe zostały sformowane w 1951 r. i były wykorzystane do pracy w przedsiębiorstwach PKP na terenie całej Polski. Były one związane z gospodarką kraju poprzez odgórny nakaz PZPR. W 1959 r. podjęto decyzję, że wojska kolejowe będą wykorzystywane w resorcie komunikacji. Żołnierze podlegali zatem pod Ministerstwo Obrony Narodowej i resort komunikacji.

Wojska kolejowe powołane były poza limitem sił zbrojnych i ich utrzymanie pokrywało przedsiębiorstwo PKP. Szczegółowe rozliczenia robocizny i finansowe prowadziły jednostki wojskowe z jednostkami organizacyjnymi PKP na podstawie zawieranych przez siebie umów. Jednostki wojskowe otrzymywały wynagrodzenie za wykonywane prace, żołnierze kolejowi natomiast nie.

Praca ponad ludzkie siły 

Żołnierze odbywający zasadniczą służbę wojskową zgodnie z powszechnym obowiązkiem służby wojskowej zmuszeni byli przez rozkaz do ciężkich i wyczerpujących prac na kolei. Żołnierze pracowali przy budowie mostów przez okres 16-18 miesięcy w czasie 2-letniej służby wojskowej, co było wbrew Konstytucji PRL, konwencjom międzynarodowym i regulaminowi służby wewnętrznej sił zbrojnych PRL. Ich praca pod rozkazem przekraczała zazwyczaj normy obowiązujące wówczas przy wykonywaniu tego typu prac oraz odbywała się często w warunkach zagrażających ich życiu. Żołnierze za swoja pracę nie dostawali ani grosza.

Wojska kolejowe funkcjonowały aż do 1989 r. 85 proc. poborowych stanowili mieszkańcy wschodnich terenów Polski. Bataliony zostały zlikwidowane, bo bezpłatna i przymusowa praca żołnierzy była niezgodna z konstytucją. Obecnie żyje jeszcze ponad 55 tys. byłych żołnierzy kolejowych. Zazwyczaj ze zrujnowanym zdrowiem. – Żołnierze Wojsk Kolejowych byli przymusowo kierowani do danej pracy, niezależnie od posiadanych kwalifikacji i predyspozycji, nazywani byli niechlubnie "wykolejeńcami". Prace przy infrastrukturze kolejowej przekraczały normy czasu pracy, polegały na ciężkiej pracy ręcznej, do której żołnierze byli zmuszani poprzez technicznie legalną formę rozkazu. A za każde odchylenia od normy karani byli wojskowymi karami regulaminowymi do aresztu włącznie, nie wspominając o pozaregulaminowych karach wymierzanych przez dowódców – opisuje prezes Stowarzyszenia Brygad Wojsk Kolejowych Jan Hass. – W ramach wykonywanej pracy żołnierze nie byli w żaden sposób szkoleni z zakresu BHP. Wykonywali swoje obowiązki pomiędzy jeżdżącymi pociągami, narażając swoje życie i zdrowie na rzecz rozwoju gospodarczego Polski. Wielu z nich doznało uszczerbku na zdrowiu w związku z brakiem przygotowania do takiej pracy. Zdarzały się przypadki, że nie wytrzymywali tego wysiłku i rygoru psychicznego. Przedstawiciele Wojsk Kolejowych nazywają tę służbę katorgą – dodawał. 

Żołnierze kolejowi poszkodowani

Stowarzyszenie Brygady Wojsk Kolejowych domaga się wszczęcia postępowania zmierzającego do uznania, że żołnierze tych jednostek wykonywali przymusową i niewolniczą pracę. Jak podnoszą członkowie stowarzyszenia, nabór poborowych do jednostek kolejowych następował według ustalonych przez ówczesne władze represyjnych kryteriów doboru. Na takich samych zasadach funkcjonował nabór żołnierzy do jednostek górniczych, batalionów budowlanych oraz junaków. Byli oni przymusowo zatrudniani w kopalniach węgla i kamieniołomach. 

Różnica pomiędzy żołnierzami kolejowymi a żołnierzami jednostek górniczych czy batalionów budowlanych polega na tym, że ci pierwsi nie otrzymali za swoją pracę zadośćuczynienia. Ustawodawca uznał, że przymusowe zatrudnienie żołnierzy stanowiło szczególny rodzaj represji z przyczyn politycznych, ale z pominięciem żołnierzy kolejowych. Zostały ustanowione zasady i sposób zadośćuczynienia dla górników czy batalionów budowlanych. Nie umieszczono jednak w katalogu uprawnionych do świadczeń pieniężnych, odszkodowań oraz innych uprawnień mających charakter socjalny, żołnierzy jednostek kolejowych. Pozbawiono ich tym samym prawa do wynagrodzenia za stosowane represje oraz wykonywanie przymusowej pracy w czasie czynnej służby wojskowej. Na taki brak regulacji nie godzą się byli żołnierze kolejowi. Podnoszą jednogłośnie, że ich praca nie miała charakteru czysto wojskowego, choć wykonywana była w ramach pełnienia zasadniczej służby wojskowej bez ich zgody. – Żołnierze Wojsk Kolejowych mają poczucie ogromnej krzywdy, gdyż ich roszczenia zostały całkowicie pominięte, pomimo głoszonych postulatów rozliczenia przeszłości  – mówi prezes Hass. – Wydaje się więc słuszne, aby przepisy Ustawy z dnia 2 września 1994 r. o świadczeniu pieniężnym i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnianych w kopalniach węgla, kamieniołomach, zakładach rud uranu i batalionach budowlanych rozszerzyć o przyznanie przedmiotowych uprawnień również żołnierzom wojsk kolejowych pracujących przy budowie polskich linii kolejowych w latach 1959-1989. Praca przy budowie infrastruktury kolejowej była tak samo wyczerpująca i wyniszczająca zdrowie jak w kopalniach węgla, kamieniołomach, zakładach wydobywania rud uranu i miały charakter represyjny – tłumaczył Jan Hass. 

Walka z wiatrakami

 25 lat walczą żołnierze kolejowi o uznanie ich niewolniczej pracy i wypłatę zadośćuczynienia. Nie godzą się na taką niesprawiedliwość tym bardziej, że inne grupy żołnierzy rekompensaty otrzymały. Kolejne pisma wysyłane do wszystkich możliwych instytucji, posłów i senatorów nie przynoszą efektów. Nikt nie chce się pochylić nad losem żołnierzy kolejowych. Pomimo wszelkich starań czynionych przez Krajowe Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy Wojsk Kolejowych o uznanie tych formacji wojskowych za osoby przymusowo kierowane do pracy, którym przysługują świadczenia pieniężne i uprawnienia, wniosek ten do tej pory nie doczekał się realizacji.

Członkowie Stowarzyszenia od lat kompletują dokumentację, która jest tylko potwierdzeniem ich racji. Dowiedli już nieraz, że przymusowa praca na kolei w ich młodości była wbrew obowiązującej konstytucji czy międzynarodowym konwencjom. Mimo że racje ich są niepodważalne, to jednak od tylu lat brakuje w naszym parlamencie osób, które doprowadziłyby sprawę do końca. 

Są ofiarami największej afery PRL-u komentarze opinie

  • Alvin Lee - niezalogowany 2017-10-13 01:14:12

    how i got my ex boyfriend back after a break-up. I'm Alvin Lee 21 yr old from UK, My boyfriend left me when i was 7months pregnant. A week after he left, I found out he was dating someone who posted a picture of him kissing her in facebook and that she “loves this man”. I am sick to my stomach. I want him back I do not want to be apart much less separated. I love my boyfriend and I want to fight for him. I’m so scared of losing him. i knew my boyfriend and i also know that some thing else was involve on this, when i found out that this Girl use a Black magic spell on my boyfriend just to take him away from me, i was so devastating this as a result also destroyed my heart and soul because i love my boyfriend and i really want to get back with him i have seek for different counselling, nor could work out for me so i started given up on my boyfriend because there was no hope on getting back with him. one faithful night after my work,, I searched for help online and I came across a website that suggested Dr.Unity can help get ex back fast, restore broken relationships and stop a divorce. So, I felt I should give him a try. I contacted him and told him my problems and he told me what to do, and i did it and he did a {love spell} for me. 11hours later, my boyfriend called me and apologized for the wrongs he did and promise never to do it again. Ever since then, everything has returned back to normal. Thank you Dr Unity for saving my broken relationships and brought my boyfriend back to me!".. Me and my boyfriend are living together happily again. Dr.Unity is the best online spell caster that is powerful and genuine. If you have any problem contact him and i guarantee you that he will help you. Here’s his contact..Email him at: Unityspelltemple@gmail.com ,you can also call him or add him on whats-app:+2348071622464,or view his website:https://unitysspelltemple.blogspot.com.

  • Jamie from - niezalogowany 2017-10-13 03:08:30

    THIS IS NOT A JOKE. TRUST GREAT DR KLIN . My names Is Jamie from United States. Great Dr. klin is really powerful and knows how to do his job perfectly. If not for him i could not imagine what would have happened. My ex was always picking up an argument with me and was always beating me. He started acting strange and funny and left me for no cause for another girl. I thought all hope was gone. I searched for help on the internet and i came across Great klinspelltemple@gmail.com . I saw so many testimonies about him. I was delighted and i contacted him on his email and told him what was going on. He laughed and assured me to calm down that he will help me and that my ex will come back begging me. He did his work and cast the spell for me and in 3 days time, my ex came apologizing just as he told me. Today we both live together and we are even more in love than how we use to be before he left. Contact the Great Dr. klin for your own help. You can contact him on: klinspelltemple@gmail.com

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na gazetabilgoraj.pl